Złoto bije ATH, Bitcoin spada poniżej 92 000$. Rynek ucieka w bezpieczne aktywa?

Złoto ustanowiło nowy historyczny rekord. Osiągnęło ATH na poziomie 4735$ za uncję, podczas gdy Bitcoin w tym samym czasie spadł poniżej 91 000 dolarów. Ten kontrast nie jest przypadkowy. Inwestorzy reagują na narastające napięcia geopolityczne, ryzyko wojny handlowej oraz coraz głośniejsze obawy o stabilność globalnego systemu finansowego.

Złoto wybija rekord, Bitcoin w odwrocie. Bezpieczna przystań wraca do łask

Wzrost cen złota i srebra nabrał tempa po serii politycznych sygnałów z Waszyngtonu. Agresywna retoryka administracji Donalda Trumpa wokół Grenlandii oraz zapowiedzi nowych ceł wobec Europy wywołały niepokój na rynkach i osłabiły dolara. W takich warunkach metale szlachetne znów przejęły rolę zabezpieczenia.

Srebro, które już w zeszłym tygodniu przebiło barierę 90$ za uncję, kontynuowało rajd, zyskując kolejne kilka procent. W ślad za nim poszły także inne surowce. Miedź i cyna chwilowo ocierały się o historyczne maksima.

Bitcoin pod presją mimo hossy na metalach

Bitcoin, który jeszcze jesienią notował nowe rekordy, tym razem nie skorzystał z ucieczki kapitału w twarde aktywa. Spadek poniżej 91 000 dolarów nastąpił przy wyraźnie słabszym sentymencie na rynku krypto. Część inwestorów interpretuje ten ruch jako klasyczną rotację ryzyka. W momentach napięcia i niepewności makro złoto nadal wygrywa z aktywami cyfrowymi.

Dodatkowym czynnikiem napędzającym wzrost metali są rosnące wątpliwości wokół niezależności Rezerwy Federalnej. Ataki Trumpa na Fed oraz zbliżająca się rozprawa przed Sądem Najwyższym w sprawie możliwego odwołania jednego z gubernatorów banku centralnego zwiększają nerwowość inwestorów.

Złoto na przestrzeni ostatnich 6 miesięcy / TradingView

Rynek być może zaczyna wyceniać scenariusz, w którym polityka pieniężna staje się zakładnikiem polityki. To tradycyjnie sprzyja złotu i srebru kosztem ryzykownych aktywów.

Na razie wszystko wskazuje na to, że 2026 rok zaczyna się pod znakiem defensywy. Złoto i srebro przyciągają kapitał, ETF-y notują największe napływy od miesięcy, a Bitcoin – mimo długoterminowych narracji i krótkich odbić – generalnie pozostaje w defensywie.