Zainwestował tysiąc złotych w blue chipa, po kilku dniach ma ponad milion. Jak to możliwe?

Trader (i influencer, co ważne) o pseudonimie DimitriDotEth wydał jakieś 1000 złotych (równowartość 280 dolarów) na memecoina BLUECHIP na sieci Base. Kupował, gdy kapitalizacja projektu wynosiła średnio około 13,7 tys. USD. W czwartek była już warta ponad 401 tysięcy dol. To ponad 1400 razy więcej niż wyłożony kapitał. Na dzień publikacji trader nie sprzedał ani jednej kryptowaluty. Na czym polega haczyk?

Włożył tysiąc, na papierze jest milionerem

Zrzut ekranu opublikowany 10 września przez profil ekosystemu platformy launchpadowej na Solanie Pump dot fun pokazuje 278,89 USD wydane na token BLUECHIP i…401 789 dol. zysku. Średnia kapitalizacja projektu w momencie zakupu wyniosła zaledwie 13,7 tys. USD, podczas gdy na moment publikacji zrzutu dobiła do 19,75 mln dol. Wynik? 1442x.

Nie oznacza to natomiast że trader zarobił ponad milion złotych w gotówce. Wartość portfela jest bowiem liczona po bieżącej cenie tokena. Dopóki aktywo nie zostanie sprzedane, cały wynik jest niezrealizowany czyli „na papierze”. W przypadku małych memecoinów różnica między wyceną widoczną na ekranie a kwotą możliwą do uzyskania przy wyjściu z pozycji może być bardzo duża, głównie przez ograniczoną tzw. pulę płynności (liquidity pool). W skrócie: jeżeli płynność jest ograniczona (a tak jest w tym przypadku jak i w podobnych), całkowite wyjście z pozycji spowodowałoby gwałtowny spadek kursu, a co za tym idzie- trader zarobiłby „na rękę” dużo, często bardzo dużo mniej.

Jak to możliwe że DimitriDotEth siedzi na takiej fortunie? Są dwa scenariusze i hipotezy, jedna dużo bardziej prawdopodobna niż druga. Pierwsza brzmi następująco: trader stosuje strategię „spray & pray” i kupuje wiele obiecujących tokenów za niewielkie (jak na niego, nie dla Kowalskiego) kwoty i liczy, że niewielka część z nich przyniesie ogromne zyski czym wyrówna straty na pozostałych. Druga to fakt, że trader jest jednocześnie dobrze zorientowanym influencerem- posiada dostep do informacji poufnych, wie kto, gdzie i kiedy, przez co ma dostęp do tzw. „runnerów” na długo zanim podłapie go „ulica” i potrafi zająć pozycję dużo wcześniej niż inni.

BLUECHIP połączył memecoina z tokenizowaną Nvidią

Sam pomysł na BLUECHIP-a jest nietypowy jak na „typowy” sektor memecoinów ale jest typowym przedstawicielem nowej mety. Token powstał w sieci Base i jest notowany w parze z NVDAc, czyli tokenizowaną ekspozycją na akcje giganta technologicznego Nvidia. Nie oznacza to, że posiadacz BLUECHIP posiada akcje Nvidii. NVDAc jest po prostu drugim aktywem w tej konkretnej parze handlowej, w miejscu zajmowanym zwykle przez Ethereum lub stablecoina.

Dane tokena BLUECHIP, źródło: Dexscreener

NVDAc należy do nowych tokenizowanych akcji Coinbase opartych na standardzie B20. Coinbase zapewnia, że takie instrumenty zapewniają ekspozycję ekonomiczną na rzeczywiste akcje przechowywane przez regulowanego powiernika. Base w dokumentacji standardu B20 opisuje mechanizmy pozwalające obsługiwać m.in. dywidendy, podziały akcji oraz wymogi regulacyjne bez wyprowadzania aktywa poza blockchain.

Dla memecoinów powstaje w ten sposób dodatkowa warstwa spekulacyjna. Jeśli BLUECHIP zachowuje swoją wartość względem NVDAc, a akcje Nvidii drożeją, rośnie również jego dolarowa wycena. Jeśli jednocześnie sam BLUECHIP umacnia się względem NVDAc, oba ruchy mogą się na siebie nakładać. Mechanizm działa oczywiście też w drugą stronę.

Redakcja BitHub.pl poleca również: