Na początku tygodnia token Ripple dość wyraźnie odbił i oddalił zagrożenie spadku poniżej jednego dolara. Jednak sytuacja posiadaczy tej kryptowaluty wciąż nie jest bezpieczna. Poziom w okolicach 1,10 USD to wciąż nie jest strefa, która daje komfort i spokój. Tym bardziej, że w ostatnim czasie niepokojąco wygląda sytuacja na rynku funduszy spotowych, które po miesiącach sukcesów i stabilnych notowań ostatnio wykazują oznaki osłabienia. Zainteresowanie ETF-ami na Ripple spada, a zagadka dotycząca tego, kto przejmie rynek po tym, jak spektakularnie wycofał się z niego Goldman Sachs, pozostaje otwarte.
XRP ETF wygląda coraz gorzej
Debiut funduszy spotowych na Ripple był jednym z mocniejszych punktów na rynku kryptowalut pod koniec 2025 roku. Pomimo tego, że rynek był świeżo po krachu, XRP ETF zanotował mocny start. Podobnie jak fundusze spotowe na BTC i ETH, te na Ripple w ciągu debiutanckiego miesiąca zdołały zebrać miliard dolarów kapitału. Dobra passa utrzymywała się przez długi czas. Kiedy kapitał odpływał z ETF-ów na BTC i ETH, te na Ripple zwykle były co najmniej stabilne. Wygląda na to, że sytuacja nie jest już tak pewna.
W całym poprzednim tygodniu XRP ETF zanotowały aż trzy dni z zerowym przepływem kapitału. W ostatnimu dniu handlowym poprzedniego tygodnia ETF-y zgarnęły co prawda 107,28 tys. USD. Jednak w środę odnotowano odpływ 7,29 mln dolarów. Zazwyczaj nawet w gorszych momentach pojawiał się jeden gracz, który ciągnął cały sektor w górę. Jednak tym razem wszystkie ETF-y notują brak zainteresowania. Poprzedni tydzień nie był chwilowym kryzysem. Już końcówka wcześniejszego tygodnia handlowego sygnalizowała, że dzieje się coś niepokojącego. Tylko na przełomie czerwca i lipca z rynku funduszy spotowych na Ripple wyparowało 4,69 mln dolarów.
Przy kapitalizacji rynkowej sięgającej blisko 70 mld dolarów rynek ETF-ów wart około 1,4 mld dolarów wydaje się nie mieć większego znaczenia. Jednak dla inwestorów detalicznych to ważny wskaźnik nastrojów wśród graczy instytucjonalnych. Ostatnie dane pokazują, że duże podmioty nie są zbytnio zainteresowane przekierowanie kapitału w stronę XRP.
Co z luką po Goldman Sachs?
Sytuacja w segmencie funduszy spotowych jest niepewna w związku z głośnym wycofaniem, za którym stał Goldman Sachs. Gigant z Wall Street był największym instytucjonalym posiadaczem XRP, ale zrezygnował z tego aktywa. Szacuje się, że bank wycofał się z pozycji wartej około 4 mld dolarów. Analitycy zastanawiają się kto przejmie te aktywa. Ostatnie dane pokazują, że zainteresowanych raczej nie ma, ale to może się szybko zmienić. Punktem zwrotnym może okazać się długo oczekiwana ustawa Clarity Act, która ma wprowadzić więcej pewności i stabilności o charakterze prawnym. Eksperci szacują, że przyciągnie to na rynek od 4 do nawet 8 mld dolarów.
Pozostałe analizy i ciekawostki z rynku kryptowalut:
Wieloryb nie zwalnia tempa i kupuje kolejne Ethereum. Historyczny cel na wyciągnięcie ręki