Wyłudzili kryptowaluty warte kilkadziesiąt milionów złotych. Wpadli

Australijskie służby postawiły zarzuty dwóm mężczyznom w związku z rzekomym oszustwem inwestycyjnym opartym na kryptowaluty, w którym straty poszkodowanych miały sięgnąć około 5 mln dolarów australijskich. Sprawę prowadzi New South Wales Police Force w ramach operacji o kryptonimie Strike Force Resaca. Śledczy twierdzą, że ofiarami byli głównie seniorzy oraz osoby w trudnej sytuacji finansowej, które skuszono obietnicą wysokich zysków z inwestycji w aktywa cyfrowe.

Fałszywa platforma i sieć portfeli

Według policji ofiary były werbowane poprzez reklamy w mediach społecznościowych oraz prywatne wiadomości promujące kryptowaluty i „pewne” okazje inwestycyjne. Następnie kierowano je na platformę o nazwie „NEXOpayment”, przedstawianą jako legalny serwis tradingowy. W rzeczywistości – jak twierdzą śledczy – wpłacone środki nie trafiały na prawdziwy rynek, lecz były transferowane przez wiele portfeli kryptowalutowych i giełd w celu utrudnienia identyfikacji przepływu pieniędzy. Policja przeprowadziła przeszukania w kilku lokalizacjach w Sydney – w dzielnicach Strathfield i Cammeray oraz w lokalu biznesowym w Burwood. Na skutek tego 42-letni mężczyzna został zatrzymany w Strathfield i oskarżony o lekkomyślne obchodzenie się z mieniem pochodzącym z przestępstwa o wartości przekraczającej 5 tys. dolarów. Otrzymał warunkową kaucję i ma stawić się przed sądem lokalnym w Burwood 17 marca 2026 r. Drugi podejrzany, 36-letni mężczyzna zatrzymany w Cammeray, został zwolniony do czasu zakończenia dalszych czynności dochodzeniowych.

Rosnąca fala oszustw inwestycyjnych

Australijskie władze podkreślają, że oszustwa inwestycyjne należą obecnie do kategorii cyberprzestępstw generujących najwyższe straty finansowe w kraju. Schemat działania w tej sprawie wpisuje się w znany model: agresywny marketing w social mediach, profesjonalnie wyglądająca strona internetowa oraz presja na szybkie wpłaty. Policja apeluje do obywateli, aby zachowali szczególną ostrożność wobec ofert gwarantujących wysokie i szybkie zyski z kryptowalut. Organy ścigania przypominają, że legalne platformy inwestycyjne podlegają regulacjom i weryfikacji, a brak przejrzystości co do operatora serwisu powinien być sygnałem ostrzegawczym. Śledztwo pozostaje w toku, a funkcjonariusze nie wykluczają kolejnych zarzutów w miarę analizy przepływów środków w blockchainie.