W ostatnich tygodniach dużo mówi się o wprowadzaniu Bitcoina do narodowych rezerw. Czy to w Stanach Zjednoczonych, czy w Brazylii, czy Szwajcarii. Pomysły ewoluują. Włosi z kolei podchodzą do tematu jeszcze inaczej, bardziej zachowawczo. Konkretnie tamtejszy poseł, Marcello Coppo. Ten proponuje, aby bankowe fundacje, które zwykle finansują kulturę, edukację czy inne inicjatywy społeczne, zaczęły inwestować w Bitcoin. Jego zdaniem to świetny sposób, by skutecznie wprowadzić kryptowaluty na włoski rynek i zmniejszyć „nadmierną nieufność”, która wciąż dominuje na Półwyspie Apenińskim.
Włoski polityk: „Czas na Bitcoin w bankowych fundacjach”
Zdaniem Coppo wystarczy, aby fundacje przeznaczyły symboliczną część budżetów na BTC. „Zaczynając od małego ryzyka, możemy pokazać, jakie korzyści płyną z takich inwestycji. To może stać się przykładem dla innych instytucji” – tłumaczył w wywiadzie dla Criptovaluta.
Bankowe fundacje we Włoszech mają nie tylko zasoby, ale też społeczne znaczenie, które mogłoby odegrać kluczową rolę w popularyzacji Bitcoina. Według Coppo, taki ruch mógłby wpłynąć na pozytywną zmianę postrzegania kryptowalut wśród obywateli.

„Nie widzę we Włoszech wielkiej wrogości, a po prostu niewielką wiedzę na temat sektora kryptowalut. Można to zauważyć chociażby wtedy, gdy rozmawiając o Bitcoinie wrzucamy go do jednego worka z memecoinami lub NFT. To rzeczy, od których jeżą się włosy, przynajmniej te kilka, które mi zostały – mówi w wywiadzie dla Criptovaluta.it.
Przykład poszedł z samej góry. W rolę pioniera wcielił się Intesa Sanpaolo. Największy bank we Włoszech, który niedawno ogłosił zakup 11 Bitcoinów za milion euro. To pierwszy przypadek, kiedy włoska instytucja finansowa bezpośrednio inwestuje w kryptowaluty. Dla Coppo jest to dowód, że nawet największe, konserwatywne podmioty zaczynają dostrzegać potencjał BTC.

BTC jako rezerwa we Włoszech? Jeszcze nie teraz
Czy zdaniem postępowego posła, Włochy powinny pójść drogą najbardziej pro-kryptowalutowych krajów? Mimo rosnącej popularności Bitcoina na świecie – szczególnie w USA, gdzie mówi się o narodowych rezerwach BTC – Coppo pozostaje sceptyczny. „Na razie nie ma warunków, by skarb państwa traktował Bitcoina jako strategiczny zasób” – przyznał poseł.
„To będzie długa, bardzo długa podróż. Raz drzwi będą uchylone, innym razem ktoś je nam zatrzaśnie przed samym nosem. Ale jesteśmy tu po to, żeby zmieniać świat i nie boimy się żadnego wysiłku, nawet najcięższego” – mówi.