Kilka tygodni temu rynek kryptowalut wyglądał jak pięściarz po ciężkim nokaucie. Spadki, niepewność i kolejne pytania o to, czy hossa w ogóle wróci. Dziś narracja powoli zaczyna się odwracać. Tak przynajmniej twierdzi Tom Lee z Bitmine. Jeden z najbardziej znanych byków ETH na rynku, twierdzi wprost: krypto zima jest w końcowej fazie. Czas na spektakularną odwilż?
Bitmine przyspiesza zakupy Ethereum
W ostatnich tygodniach firma wyraźnie zwiększyła tempo akumulacji Ethereum. Jak ujawnił Lee, tylko w ciągu jednego tygodnia Bitmine kupiło aż 65 341 ETH. To więcej niż standardowe 45–50 tys, które zwykle kupowali wcześniej. Efekt ich strategii jest ogromny. Spółka posiada dziś około 4,66 mln ETH, co odpowiada blisko 3,86% całkowitej podaży drugiej światowej kryptowaluty.
Łączna wartość aktywów Bitmine, obejmująca zarówno kryptowaluty jak i gotówkę, sięga już 11 miliardów dolarów. Lee zwraca uwagę na jeszcze jeden element, który jego zdaniem zmienia obraz rynku.
Od momentu eskalacji napięć między USA a Iranem, Ethereum zyskało około 18%, wyraźnie wyprzedzając tradycyjne rynki. W tym samym czasie inne klasy aktywów nie radziły sobie równie dobrze. Według Lee to jasny sygnał, że kryptowaluty zaczynają funkcjonować inaczej niż dotychczas. Nie tylko jako aktywa spekulacyjne, ale również jako potencjalne zabezpieczenie w trudniejszych warunkach makro.
Sprawdź nasze artykuły w dziale Bithub Plus:
Bitcoin zmienia trend na wzrostowy? Oto kluczowy poziom. Co mówią dane on-chain z Glassnode
Regulacje i instytucje dokładają paliwa
Na korzyść rynku jego zdaniem działa też polityka. Konkretnie chodzi o postępy nad ustawą Clarity Act w USA. Rynki predykcyjne przewidują jej wejście na około siedemdziesiąt procent. Regulacje te mogą stworzyć solidne fundamenty pod dalszy napływ kapitału instytucjonalnego.
Bitmine jest tu jednym z najbardziej agresywnych graczy, konsekwentnie budując pozycję największego korporacyjnego posiadacza ETH na świecie. Dla Lee wszystko to składa się w jeden obraz. Rynek nie wygląda już jak na początku bessy. Raczej jak w jej końcówce.
A jeśli jego diagnoza okaże się trafna, to obecne ruchy Bitmine mogą być nie tylko odważną strategią, ale próbą ustawienia się przed kolejną falą wzrostów.
Kim jest Tom Lee i dlaczego tak kocha Ethereum?
Lee to nie jest anonimowy entuzjasta kryptowalut. To ekspert z wieloletnim doświadczeniem na Wall Street. Karierę zaczynał jeszcze w latach 90-tych i przez ponad dekadę był głównym strategiem w JP Morgan. Współtworzył też Fundstrat Global Advisors, gdzie szybko stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych analityków rynku.
W świecie kryptowalut latami konsekwencji zyskał reputację „permabulla”. Analityka, który konsekwentnie stawia na wzrosty i nie boi się odważnych prognoz. Już w 2017 roku publikował pierwsze targety dla Bitcoina, a w kolejnych latach wielokrotnie bronił tezy o jego długoterminowym potencjale. Dziś, jako prezes Bitmine, stoi za najbardziej agresywną strategią akumulacji Ethereum na świecie.