Kiedy na początku lutego rynek kryptowalut zaliczył kolejny gwałtowny spadek, komentatorzy rozpisywali się o fatalnej sytuacji, w jakiej znalazły się dwie wielkie gwiazdy branży – Michael Saylor i Tom Lee. Wygląda na to, że obaj przetrwali najgorsze, kontynuują swoje strategie i powoli wychodzą na prostą. Najnowsze dane Arkham ujawniły kolejny duży zakup BitMine. Jeśli gigant utrzyma to tempo, to już w lipcu może zrealizować sówj ambitny cel.
Tom Lee się nie zatrzymuje. Kolejne zakupy Ethereum. Cel coraz bliżej
Bez wątpienia Tom Lee to jedna z najważniejszych postaci dla Ethereum w ostatnich miesiącach. Słynny strateg z Wall Street od 2025 agresywnie skupuje ETH. Zgodnie ze strategią „Ethereum-first”, firma dąży do zgromadzenia 5% całkowitej podaży tej kryptowaluty. Wygląda na to, że gigant nie przejmuje się niezrealizowaną stratą, która mocno urosła po spadkach cen ETH i problemami giełdowymi. Od początku roku (Year To Date) spółka straciła na giełdzie około 20%.
Platforma Arkham poinformował, że BitMine dokonała kolejnych dużych zakupów. Tym razem spółka wydała na Ethereum 234,35 mln dolarów. Po tych zakupach spółka Bitmine posiada ETH o wartości około 11,48 mld dolarów. Bitmine posiada 4,12% całkowitej podaży ETH. Tym samym spółka umacnia się na pozycji największego posiadacza ETH. Coraz bliżej jest również główny cel giganta. Analitycy Arkham obliczyli, że spółka musi dokupić ETH za 2,44 mld dolarów, aby osiągnąć 5%. Co więcej, jeśli utrzyma aktualne tempo zakupów, to do końca lipca będzie w posiadaniu 5% podaży ETH.
Niedawno ETH zanotowało nowy rekord. Więcej w tekście:
Nowy rekord Ethereum. Kluczowy wskaźnik otworzy drogę do kolejnych szczytów?
Spadki okazją do kupna
Jeszcze kilka tygodni temu BitMine, po gwałtownych spadkach ETH, miała 7,34 mld niezrealizowanych strat. Co więcej, spółka na giełdzie traciła już blisko 50%, co wywołało spekulacje dotyczące jej przyszłości. Tymczasem Tom Lee, podobnie jak Michael Saylor, uznał, że rynek niedźwiedzia to okazja do promocyjnych zakupów. W chwili pisania tekstu Ethereum kosztuje 2320 dolarów. Tym samym w tym momencie token jest około 52% poniżej ATH.
W ostatnich tygodniach gigant zintensyfikował zakupy. Tylko w kwietniu spółka dokonała już trzech dużych transakcji. Najpierw 6 kwietnia BitMine zakupiła 71 252 ETH. Tydzień później 13 kwietnia spółka ogłosiła, że dodała kolejne 71 524 ETH do portfela. Ostatni zakup miał miejsce 20 kwietnia, na początku tego tygodnia. W ramach tej transakcji gigant dodał 101 627 ETH.
To dlatego BitMine stawia na ETH?
Pod koniec grudnia BitMine zaczął przykuwać uwagę rynku w związku z rozpoczęciem stakingu. To opcja, która oferuje opcję pasywnego dochodu w zamian za blokowanie tokenów w sieci ETH. Aktualnie spółka przeznaczyła na staking około 70% posiadanych tokenów. Przy takiej ilości tokenów, które firma przeznaczyła na stakingu, rocznie szacunkowo generuje ponad 200 mld dolarów zysku.
Staking był jednym z powodów, który przekonał BitMine do Ethereum. Wówczas zarząd spółki uznał, że ETH jest najlepszym dostępnym tokenem typu „yield-bearing” (generującym dochód) w świecie cyfrowym.
Czy kryptowaluty są blisko odwrócenia trendu spadkowego? Więcej na ten temat przeczytasz tutaj:
Ważny wskaźnik sygnalizuje, w jakim miejscu są kryptowaluty. Odwrócenie trendu coraz bliżej?