Wall Street wpompowuje miliardy w krypto, ale cena spada. Oto, co ukrywają przed Tobą wykresy

Całkowita kapitalizacja sektora cyfrowych aktywów skurczyła się w ciągu ostatniej doby o około 2% i wynosi obecnie 2,62 bln USD, co odzwierciedla powrót inwestorów do bezpieczniejszych przystani kapitałowych.

Wśród liderów ostatnich godzin znalazły się projekty Internet Computer ze wzrostem o 9%, Zcash zyskujący 3,6% oraz Tron, który urósł o 1,4%. Po przeciwnej stronie barykady uplasowały się Dogecoin ze spadkiem o 4,7%, Toncoin tracący 3,7% oraz Dash, którego wartość obniżyła się o 3,5%.

Od czasu osiągnięcia lokalnych dołków pod koniec marca rynek kryptowalut rósł w tempie zbliżonym do indeksu S&P 500, jednak dynamika ta była o połowę niższa niż w przypadku technologicznego barometru Nasdaq 100. Statystyki od początku roku wskazują na pewien rozdźwięk, ponieważ podczas gdy Nasdaq 100 zyskał 13%, cały rynek krypto odnotował spadek o 12%. Bitcoin powrócił do poziomów poniżej 80 000 USD, co stanowi przedłużenie odwrotu od 200-dniowej średniej kroczącej po krótkim pobycie w strefie wykupienia. Dolna granica obecnego kanału wzrostowego znajduje się w okolicach 77 500 USD, jednak faktyczne przełamanie trendu wymagałoby spadku poniżej ostatnich minimów w rejonie 75 000 USD. Sytuację komplikuje niepewność geopolityczna na linii Iran i USA, która zdaniem analityków wymusza na graczach realizację zysków).

Wieloryby akumulują w oczekiwaniu na przełom

Mimo chwilowych spadków nastroje wśród największych posiadaczy Bitcoina pozostają zdecydowanie optymistyczne. Dane on-chain od Glassnode wskazują, że krypto-wieloryby na platformie Hyperliquid znacząco zwiększyły swoje długie pozycje w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Eksperci z Galaxy Digital zauważają, że presja sprzedażowa na Bitcoina ulega systematycznemu zmniejszeniu, podczas gdy liczba potencjalnych kupujących stale rośnie. Aby realnie myśleć o ataku na psychologiczną barierę 100 000 USD, kurs musi najpierw trwale skonsolidować się powyżej poziomu 84 000 USD. Analitycy tacy jak Ali Martinez podkreślają, że kluczowe wskaźniki techniczne, w tym tygodniowy MACD, sugerują utrzymanie strukturalnej siły rynku.

Cena BTC (źródło: TradingView)

[KLIKNIJ, ABY POWIĘKSZYĆ]

Warto zauważyć, że fundusze ETF na Bitcoin przyciągnęły w samym tylko pierwszym tygodniu maja ponad 1 mld USD netto, co jest wynikiem najwyższym od stycznia tego roku. Największym zainteresowaniem cieszy się fundusz IBIT od BlackRock, który przyciągnął 251,4 mln USD w ciągu jednej sesji, wyprzedzając Fidelity z wynikiem 133,2 mln USD. Silny popyt instytucjonalny stanowi obecnie główny fundament wspierający cenę przed głębszymi korektami. Zdaniem ekspertów z firmy Mudrex, rynek znajduje się w fazie zdrowej konsolidacji po nieudanej próbie sforsowania oporu na poziomie 82 000 USD.

Technologia i przyszłość bezpieczeństwa sieci

W cieniu rynkowych wahań deweloperzy Bitcoin Core zdołali wyeliminować krytyczną podatność związaną z bezpieczeństwem pamięci, choć znaczna część węzłów wciąż korzysta z nieaktualnego oprogramowania. Równolegle w środowisku naukowym ożyła dyskusja na temat zagrożeń, jakie dla kryptografii niosą komputery kwantowe. Według raportu Project Eleven zaawansowane maszyny kwantowe mogą być w stanie złamać zabezpieczenia sieci Bitcoin już w 2030 roku w scenariuszu agresywnym lub do 2042 roku w wariancie konserwatywnym. Szacuje się, że około 7 mln Bitcoinów może być podatnych na ataki, jeśli ich klucze publiczne zostały już ujawnione w sieci.

Cała ta debata ta polaryzuje społeczność na osoby domagające się natychmiastowej migracji na kryptografię postkwantową oraz optymistów wierzących w wystarczający zapas czasu. Tymczasem instytucjonalny krajobraz wzbogaca się o nowe instrumenty finansowe, takie jak ogłoszone przez Chicago Mercantile Exchange kontrakty futures na zmienność Bitcoina. Ich start zaplanowano na 1 czerwca, a bazą dla wycen będzie indeks BVX wyliczany na podstawie danych z rynku opcji. Rozwój regulowanych instrumentów pochodnych ma ułatwić zarządzanie ryzykiem i przyciągnąć kolejną falę kapitału. Inwestorzy z uwagą śledzą również sytuację na Ethereum, które choć wykazuje mniejszą dynamikę wzrostu niż Bitcoin, pozostaje kluczowym elementem ekosystemu DeFi.

Perspektywy makroekonomiczne i nadchodzące zmiany

Fakty są takie, że rynek kryptowalut staje się coraz bardziej wrażliwy na dane makroekonomiczne, przesuwając uwagę z czystego momentum na pozycjonowanie pod odczyty inflacyjne z USA. Analitycy wskazują, że maj może przynieść większą zmienność, szczególnie w kontekście zaplanowanych publikacji wskaźników CPI i PCE. Dodatkowym czynnikiem ryzyka jest korelacja z rynkiem ropy naftowej, gdzie cena baryłki Brent powyżej 110 USD podsyca obawy o stagflację. Mimo to niektórzy eksperci uważają, że Bitcoin w obecnych warunkach geopolitycznych może umocnić swoją narrację jako aktywo niezależne od suwerennych systemów finansowych. Historyczne modele cykliczne sugerują, że szczyt hossy przypada zazwyczaj od 12 do 18 miesięcy po halvingu, co plasuje teoretyczny wierzchołek w drugiej połowie 2026 roku. Inwestorzy indywidualni powinni przygotować się na okres bocznego trendu między wsparciem na poziomie 65 000 USD a oporem w rejonie 82 000 USD. Decydującym momentem dla byków będzie trwałe przełamanie bariery 83 000 USD, co otworzyłoby drogę do makroeksplozji w kierunku 94 000 USD i wyżej. W obecnej fazie rynku kluczowa pozostaje dyscyplina w budowaniu pozycji, zamiast ulegania chwilowej euforii czy panice wywołanej nagłówkami informacyjnymi.

Przeczytaj o tym, czym zdaniem ekspertów jest obecna pauza w notowaniach Bitcoina:
Short squeeze stulecia? Bitcoin szykuje pułapkę na niedźwiedzie przy 93 000 USD
oraz o tym, jak rosyjski mit o potędze rozpada się jak domek z kart:
Putin odcina Internet i niszczy małe firmy. Straty idą w miliardy dolarów