Vitalik Buterin ogłasza koniec ery spekulacji i zapowiada wielki powrót do korzeni Ethereum

Vitalik Buterin opublikował noworoczne przesłanie, w którym podsumował techniczne sukcesy minionego roku i jednocześnie nakreślił surową wizję przyszłości drugiej co do wielkości sieci krypto na świecie.

Współtwórca Ethereum zauważył, że choć rok 2025 przyniósł gigantyczny postęp w zakresie skalowalności i wydajności, to sieć wciąż stoi przed wyzwaniem powrotu do swoich korzeni. Fundamentem tej wizji jest koncepcja komputera światowego, który ma być neutralną i odporną na cenzurę platformą dla aplikacji działających bez pośredników.

żródło: X

Buterin wyraźnie sprzeciwia się pogoni za krótkoterminowymi trendami rynkowymi, takimi jak memcoiny o zabarwieniu politycznym czy sztuczne pompowanie statystyk sieci. Jego zdaniem Ethereum nie powinno być kolejnym placem zabaw dla spekulantów, lecz trwałą infrastrukturą cyfrową dla globalnego społeczeństwa. Wskazuje on na konieczność przejścia tak zwanego testu odejścia, co oznacza, że systemy zbudowane na blockchainie muszą funkcjonować nawet wtedy, gdy ich pierwotni twórcy przestaną nimi zarządzać.

Wizja cyfrowej wolności w obliczu centralizacji

Współczesny internet zdominowany jest przez usługi subskrypcyjne i scentralizowane platformy, które w każdej chwili mogą odciąć użytkownika od jego zasobów. Vitalik Buterin postrzega Ethereum jako formę buntu przeciwko takiemu modelowi cyfrowego świata. Eksperci z branży, w tym znany analityk Anthony Sassano, podkreślają na platformie X, że rok 2026 będzie kluczowy dla wdrożenia pełnej decentralizacji na poziomie interfejsów użytkownika. Obecnie wiele zdecentralizowanych aplikacji wciąż polega na scentralizowanych serwerach, co tworzy niebezpieczne punkty krytyczne.

Buterin uważa, że odporność sieci musi być tak duża, aby użytkownicy nie odczuli awarii nawet największych dostawców infrastruktury. W swoich wypowiedziach na X podkreśla on, że dążenie do bycia światowym komputerem wymaga jednoczesnego spełnienia dwóch trudnych warunków. Pierwszym jest użyteczność na skalę masową, a drugim zachowanie autentycznego rozproszenia władzy w sieci. Analitycy rynkowi zwracają uwagę, że bez realizacji tych założeń Ethereum ryzykuje utratę swojej unikalnej propozycji wartości na rzecz szybszych, ale w pełni scentralizowanych konkurentów.

Fundamenty pod nową erę finansów i tożsamości

Zrealizowane w 2025 roku ulepszenia pozwoliły na znaczną redukcję wąskich gardeł w przetwarzaniu transakcji, co jest kluczowe dla adopcji. Buterin zaznacza jednak, że technologia to tylko środek do celu, a nie cel sam w sobie. Sieć ma stać się bazą dla nowej generacji usług finansowych, systemów tożsamości cyfrowej oraz zdecentralizowanego zarządzania. Warto zauważyć, że podczas gdy Bitcoin utwierdza swoją pozycję jako cyfrowe złoto o wartości przekraczającej 100 000 USD

Ethereum aspiruje do roli warstwy wykonawczej dla całego internetu. Inwestorzy tacy jak Raoul Pal sugerują w swoich wpisach, że rynek zacznie w końcu wyceniać tę fundamentalną użyteczność, a nie tylko spekulacyjny potencjał. Buterin przypomina, że prawdziwym sprawdzianem będzie to, jak ideały decentralizacji przetrwają próbę masowego użytkowania przez miliony ludzi. Ostatecznym celem jest stworzenie środowiska, w którym zaufanie do kodu zastąpi zaufanie do korporacji. Nadchodzące miesiące pokażą, czy deweloperzy skupią się na budowaniu trwałych narzędzi, czy dadzą się uwieść chwilowym modom. Kolejny etap ewolucji sieci przenosi ciężar z czysto technicznych aktualizacji na praktyczne zastosowania, które mają szansę zmienić sposób, w jaki wchodzimy w interakcję z cyfrowym światem.