Trump wściekły na bankierów – blokują ustawę, która zmieni świat finansów

Losy przełomowej ustawy regulującej rynek kryptowalut w Stanach Zjednoczonych stanęły pod wielkim znakiem zapytania po tym, jak sektor bankowy odrzucił kompromisową propozycję wypracowaną przez Biały Dom.

Sytuacja ta wywołała gwałtowną reakcję prezydenta Donalda Trumpa, który oskarżył instytucje finansowe o celowe podkopywanie jego ambitnego planu uczynienia z Ameryki światowej stolicy cyfrowych aktywów. Trump, który w trakcie kampanii wyborczej aktywnie zabiegał o wsparcie branży krypto, a jego rodzina jest bezpośrednio zaangażowana w projekt World Liberty Financial, wyraził swoje oburzenie w mediach społecznościowych, podkreślając, że nie pozwoli bankierom na blokowanie nowoczesnych reform. Przedstawiciele sektora bankowego argumentują jednak, że obecny kształt przepisów, a konkretnie zapisy dotyczące stablecoinów, mogą doprowadzić do masowego odpływu depozytów od tradycyjnych pożyczkodawców.

Według prognoz przygotowanych przez bank Standard Chartered, swobodne oferowanie produktów odsetkowych przez emitentów stablecoinów mogłoby wyssać z amerykańskiego systemu bankowego nawet 500 mld USD do końca 2028 roku. Taki scenariusz jest dla tradycyjnych finansistów nie do zaakceptowania, gdyż ograniczyłby ich zdolność do finansowania akcji kredytowej i realnie zagroził stabilności gospodarczej kraju. Amerykańskie Stowarzyszenie Bankierów wydało w tej sprawie oświadczenie, w którym zaznaczono, że ryzyko dla wzrostu gospodarczego jest realne, jeśli ustawodawcy nie dopracują szczegółów technicznych projektu. Spór koncentruje się wokół tak zwanej ustawy Clarity Act, która ma na celu wprowadzenie jasnych ram prawnych dla firm operujących w szarej strefie, co według zwolenników Bitcoina jest niezbędne do dalszej adopcji technologii blockchain.

Wojna o depozyty i przywileje cyfrowe

Firmy z sektora krypto, w tym giganci tacy jak Coinbase, naciskają na szybkie przyjęcie regulacji, argumentując, że możliwość oferowania nagród i bonusów jest kluczowa dla pozyskiwania nowych klientów i zachowania konkurencyjności. Biały Dom zaproponował rozwiązanie pośrednie, które dopuszczałoby wypłacanie nagród w określonych sytuacjach, na przykład przy płatnościach typu peer-to-peer, ale zabraniałoby ich w przypadku środków przechowywanych bezczynnie na portfelach. Choć branża krypto skłania się ku takiemu rozwiązaniu, banki pozostają nieugięte i domagają się jeszcze surowszych limitów, obawiając się, że każda furtka prawna zostanie wykorzystana do drenażu kapitału. Sytuację komplikują głosy płynące z Senatu, gdzie część polityków otwarcie popiera stanowisko sektora bankowego, licząc na wynegocjowanie korzystniejszych warunków dla tradycyjnych instytucji.

Eksperci rynkowi zauważają, że czas działa na niekorzyść zwolenników ustawy, gdyż zbliżające się wybory środka kadencji drastycznie zawężają okno czasowe na przeprowadzenie głosowania. Adrian Wall z Digital Sovereignty Alliance ostrzega, że jeśli dokument nie trafi na biurko prezydenta do lipca, szanse na jego uchwalenie w tym roku spadną niemal do zera. Rynek reaguje na te doniesienia z dużym niepokojem, co widać w komentarzach analityków śledzących nastroje w Waszyngtonie. Znany obserwator polityki regulacyjnej zaznacza, że banki czują się zagrożone nową formą pieniądza cyfrowego, która jest znacznie bardziej efektywna niż przestarzałe systemy rozliczeniowe

źródło: X

[KLIKNIJ, ABY POWIĘKSZYĆ]

Komentatorzy wskazują, że opór banków to klasyczna próba ochrony monopolu pod płaszczykiem dbania o bezpieczeństwo systemowe.

Polityczne przeszkody i cienie konfliktów zbrojnych

Oprócz sporów o charakterze stricte ekonomicznym, ustawa Clarity Act musi zmierzyć się z szeregiem barier politycznych i etycznych, które dzielą amerykański Kongres. Demokraci domagają się wprowadzenia zapisów zabraniających urzędnikom państwowym czerpania zysków z przedsięwzięć powiązanych z kryptowalutami, co jest bezpośrednim uderzeniem w biznesowe interesy rodziny Trumpa. Ponadto podnoszone są kwestie dotyczące przeciwdziałania praniu brudnych pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu, co w obliczu trwającej wojny w Iranie nabiera szczególnego znaczenia dla bezpieczeństwa narodowego. Brian Gardner z firmy Stifel zauważa, że napięta sytuacja geopolityczna spycha tematykę krypto na dalszy plan, a priorytetem dla administracji stają się reformy mieszkalnictwa oraz wydatki obronne. Trudności potęguje konieczność pogodzenia dwóch różnych projektów ustaw przygotowanych przez komisje bankową oraz rolniczą, co wymaga żmudnych negocjacji i kompromisów

Branża kryptowalutowa zainwestowała w 2024 roku ponad 119 mln USD we wspieranie prokryptowalutowych kandydatów, licząc na stworzenie przyjaznego środowiska prawnego, jednak obecny impas pokazuje, że tradycyjny system finansowy posiada wciąż ogromne wpływy. Summer Mersinger z Blockchain Association stara się zachować optymizm, twierdząc, że droga do porozumienia jest teraz wyraźniejsza niż miesiąc temu, mimo że przeszkody wciąż wydają się piętrzyć.

źródło: X

Wielu inwestorów obawia się jednak, że Bitcoin i Ethereum znów padną ofiarą politycznych gier, które od lat hamują rozwój innowacji finansowych w USA. Część społeczności zauważa, że bez jasnych zasad kapitał będzie uciekał do jurysdykcji bardziej przyjaznych nowym technologiom, co osłabi pozycję dolara w dłuższym terminie.

Przyszłość Bitcoina w cieniu kampanii wyborczej

Jeśli Partia Demokratyczna zdoła wzmocnić swoją pozycję w listopadowych wyborach, szanse na liberalne podejście do aktywów cyfrowych mogą jeszcze bardziej zmaleć, gdyż politycy tej formacji są mocno podzieleni w kwestii luzowania reguł dla sektora krypto. Zmienność nastrojów politycznych sprawia, że Bitcoin staje się elementem wielkiej gry o władzę, w której stawką jest nie tylko kontrola nad przepływem pieniądza, ale i przyszły kształt globalnego systemu finansowego. Niektórzy analitycy sugerują, że obecny zastój może być jedynie ciszą przed burzą, a ostateczna decyzja zapadnie w ostatniej chwili przed przerwą wakacyjną Kongresu.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że ubiegłoroczna ustawa o stablecoinach zakazała wypłacania odsetek bezpośrednio przez emitentów, ale banki słusznie punktują, że giełdy takie jak Kraken czy Gemini znalazły luki pozwalające na oferowanie atrakcyjnych programów lojalnościowych. Walka o to, czy te mechanizmy zostaną ostatecznie zablokowane, zdeterminuje, czy Amerykanie będą traktować portfele cyfrowe jako realną alternatywę dla kont osobistych w bankach. Na platformach społecznościowych nie brakuje głosów, że starcie Trumpa z bankierami to najważniejszy pojedynek dla przyszłości finansów w tej dekadzie.

Niezależnie od wyniku tego sporu, rynek krypto udowodnił już swoją odporność na zawirowania regulacyjne, choć brak jasnych ram prawnych w USA pozostaje największym hamulcem dla instytucjonalnych inwestorów. Inwestorzy z uwagą śledzą każdy ruch Białego Domu, wiedząc, że podpis pod ustawą Clarity Act mógłby stać się zapalnikiem dla kolejnej wielkiej hossy, która wyniosłaby wyceny Bitcoina i Ethereum na nieznane dotąd poziomy. Brak porozumienia przed lipcem będzie oznaczał, że na realne zmiany przyjdzie nam poczekać co najmniej do 2027 roku, co dla dynamicznej branży blockchain jest wiecznością.