Tom Lee nie kupuje Ethereum po to, żeby pochwalić się ładnym wpisem na X. Bitmine Immersion Technologies buduje pozycję, która zaczyna przypominać coś znacznie poważniejszego. Spółka poinformowała najpierw, że w ostatnim tygodniu dokupiła 111 942 ETH. Przy cenach z komunikatu był to zakup wart ponad 230 mln dolarów. Po tej transakcji Bitmine miało 5 390 404 ETH, czyli około 4,47% całej podaży Ethereum.
Bitmine trzyma ETH i nie tylko
Na tym jednak historia się nie skończyła. Według najnowszych doniesień z X firma miała w ciągu kolejnych 12 godzin dokupić jeszcze 25 000 ETH za około 50,3 mln dolarów. To podniosłoby jej stan posiadania do około 5,41 mln ETH, wartych blisko 10,9 mld dolarów przy bieżących cenach. Cel pozostaje ten sam: dojść do tzw. 5% podaży drugiej największej kryptowaluty świata.
Lee mówi wprost, że spadek ETH poniżej 2200 dolarów potraktował jako okazję. W jego narracji Ethereum nie jest już tylko aktywem do spekulacji. To gruba infrastruktura pod tokenizację Wall Street, rozliczenia finansowe i przyszły świat agentów AI.
Bitmine nie ogranicza się jednak do strategii „kup i czekaj”. Spółka mocno stawia na staking. Według komunikatu ma już stakowane ponad 4,7 mln ETH, warte około 10,1 mld dolarów przy cenie 2134 dolarów za token. Przy pełnym wykorzystaniu infrastruktury stakingowej firma szacuje potencjalne roczne nagrody na około 276 mln dolarów.
To ważne, bo korporacyjne skarbce krypto mają dziś trudniejsze zadanie niż kilka lat temu. Nie wystarczy powiedzieć inwestorom: „mamy dużo ETH, poczekajcie, aż urośnie”.
Duża gra, duże ryzyko
Strategia wygląda efektownie, ale ma też drugą stronę. Im więcej ETH trafia do korporacyjnych skarbców i stakingu dużych podmiotów, tym częściej wraca pytanie o koncentrację. Ethereum od lat sprzedaje się jako zdecentralizowana infrastruktura finansowa. Gdy jedna firma zbliża się do 5% podaży, rynek będzie patrzył na nią coraz uważniej.
„Wciąż spodziewamy się supercyklu dla krypto i Ethereum, napędzanego dwoma czynnikami: tokenizacją Wall Street oraz agentic-AI. Dlatego nadal systematycznie skupujemy ETH, a Bitmine posiada już prawie 5,4 mln tokenów ETH” – Lee, sternik Bitmine.
Na razie Lee gra va banque: kupuje spadki, dorzuca kolejne paczki ETH i mówi o „supercyklu”, który ma napędzić tokenizacja Wall Street oraz agentic-AI. Jeśli ma rację, Bitmine może wyglądać jak jeden z największych zwycięzców tej fazy rynku. Jeśli się myli, zostanie z gigantycznym skarbcem aktywa, które potrafi boleśnie karać za zbyt dużą pewność siebie.
Czytaj więcej w dziale kryptowaluty na Bithub:
Nerwowość na rynku kryptowalut. Inwestorzy masowo kupują zabezpieczenia przed spadkiem Bitcoina
Król krypto spadł w otchłań. Bitcoin poza TOP 10 największych aktywów świata
Strategy rozważa sprzedaż Bitcoina. Wyjaśniamy powody decyzji