Kryptowaluty i cały rynek z nimi powiązany często bywa przedstawiany jako zdecentralizowany i niezależny od jednostek. W teorii to prawda, ale w praktyce kursy wielu coinów wciąż silnie reagują na decyzje, wypowiedzi i działania konkretnych osób. Co ważne, nie chodzi tu o „tajemnicze elity”, lecz o ludzi, których nazwiska regularnie pojawiają się w mediach.
Elon Musk – jeden tweet, miliardy dolarów na kryptowaluty
Trudno zacząć od kogoś innego niż Elon Musk. Szef Tesli i SpaceX wielokrotnie udowodnił, że jego wypowiedzi potrafią wywołać gwałtowne ruchy cenowe, szczególnie w przypadku Dogecoina i Bitcoina. W latach 2020–2022 pojedyncze tweety Muska prowadziły do kilkunastoprocentowych zmian kursów w ciągu godzin. Dlaczego jego głos ma takie znaczenie? Po pierwsze – ogromny zasięg. Po drugie – Musk jest postrzegany jako innowator, który faktycznie wdraża technologię w biznesie. Gdy Tesla ogłosiła zakup Bitcoina lub jego akceptację jako formy płatności (a później rezygnację), rynek reagował natychmiast. Dziś wpływ Muska jest mniejszy niż kiedyś, ale wciąż zauważalny.
Szefowie giełd
Drugą grupą osób realnie wpływających na rynek są liderzy największych giełd kryptowalut. Changpeng Zhao, znany jako CZ, przez lata był jedną z najbardziej wpływowych postaci w branży. Decyzje Binance dotyczące listingu lub delistingu tokenów często powodowały gwałtowne wzrosty albo spadki cen. Podobnie działał Sam Bankman-Fried przed upadkiem FTX. Jego historia pokazała, jak bardzo rynek ufał jednostce – i jak dramatyczne mogą być skutki utraty tego zaufania. To twarda lekcja, że centralizacja w kryptowalutach wciąż istnieje, choć przyjmuje inną formę.
Regulatorzy i banki centralne – cisi, ale kluczowi gracze
Choć nie są „kryptocelebrytami”, ogromny wpływ na kursy mają decydenci instytucjonalni. Wypowiedzi Rezerwa Federalna czy decyzje Komisja Papierów Wartościowych i Giełd potrafią zmienić sentyment całego rynku. Podwyżki stóp procentowych, działania wobec ETF-ów na Bitcoina czy pozwy przeciw firmom krypto bezpośrednio wpływają na przepływ kapitału. Patrząc na to wszystko można śmiało stwierdzić, że wniosek jest prosty: choć blockchain jest zdecentralizowany, rynek kryptowalut wciąż reaguje na ludzi. Świadomy inwestor powinien obserwować nie tylko wykresy, ale też decyzje i wypowiedzi tych, którzy realnie kształtują nastroje i kierunek rynku.