Kolejny miesiąc 2026 roku za nami. Chociaż pod koniec lutego pojawił się pozytywny impuls dla rynku, a kryptowaluty odbiły, to cały miesiąc był jednak słaby. Jednak nawet w tak trudnych warunkach rynkowych pojawiają się projekty, które zaskakują ponadprzeciętnymi wynikami. Zdecydowanym liderem lutego był pippin, który w szczytowym momencie rósł o ponad 200%. Jednak pod koniec tygodnia wyhamował. Czy to tylko chwilowa zadyszka?
Pippin rośnie o prawie 200% i nie ma sobie równych
Warunki rynkowe od kilku miesięcy nie są łatwe i już mało kto protestuje, że czteroletni cykl Bitcoina, który zwykle wyznaczał ramy hossy, już nie obowiązuje. Jednak nawet w tak trudnych okolicznościach możliwe jest generowanie bardzo dobrych wyników, co udowadnia pippin.
Źródło: TradingView [KLIKNIj, ABY POWIĘKSZYĆ]
Ten niepozorny token w lutym był zdecydowany liderem, który wyraźnie lepsze wyniki niż konkurencja. W chwili pisania tekstu PIPPIN kosztuje 0,62 USD. W ujęciu tygodniowym i miesięcznym wartość tokena wzrosła odpowiednio o 30,37% oraz 38,65%.
Tylko od początku roku (Year To Date) niepozorny token zyskał na wartości około 60%. Lepszy wynik osiągnął tylko KITE, który w szczytowym momencie generował wzrost powyżej 200%. Jednak pod koniec tygodnia altcoin zaliczył duży (-22,71%) spadek. Czyżby hype na PIPPIN się kończył?
Dlaczego memecoin przyciąga uwagę i notuje takie wyniki?
Na sukces pippin składa się kilka czynników. Istotnym wydarzeniem było stopniowe wprowadzanie tokena na znane giełdy. W styczniu 2025 roku na Binance Futures i Bybit pojawiły się kontrakty terminowe na PIPPIN. Kolejnym ważnym wydarzeniem był debiut altcoina na giełdzie Kucoin, do którego doszło 12 stycznia.
Zaufanie do projektu wzbudza również osoba jego twórcy. Yohei Nakajima znana osoba powiązana z branżą finansową i AI. Nakajima to m.in. współzałożyciel Untapped Capital i twórca frameworka BabyAGI. W przeszłości pełnił również rolę menadżera projektu w Techstars. Uczestnicy rynku kryptowalut coraz częściej zwracają uwagę na pochodzenie tokenów i osoby, które za nimi stają.
Silnym impulsem do wzrostu cen była również duża akumulacja po stronie wielorybów. Szczególnie silny ruch zaobserwowano w połowie lutego. Wówczas wieloryby przeniosły z giełd około PIPPIN o wartości około 3 mln dolarów. To mocno ograniczyło podaż tokena, co sprzyjało wzrostom cen.
To, co wzbudza zainteresowanie rynku to również szerokie powiązania z AI i jej praktyczne zastosowanie. Pippin to tzw. AI Memecoin, czyli token wspierany przez sztuczną inteligencję. Projekt posiada konto na X, na którym treści generuje algorytm AI
Paliwo może się w każdej chwili wyczerpać
Niektóre z wymienionych cech powinny wzbudzać ostrożność. Z jednej strony spadek podaży doprowadził do wzrostu cen. Jednak jeśli inwestorzy zaczną masowo realizować zyski, kurs może się załamać.
Duże ryzyko tworzy również oparcie projektu o algorytmy AI. Projekt Pippin jest narażony na ataki typu prompt injection lub zatrucie pamięci (memory poisoning), co w skrajnym przypadku może spowodować załamanie projektu.
Wreszcie trzeba pamiętać, że żaden hype nie trwa wiecznie. W każdym momencie pozytywna narracja wokół tokena pippin może zniknąć. Przegrzanie rynku wycinało już nie takie projekty. Spadek z końca tygodnia to poważny sygnał ostrzegawczy.