Ten altcoin wraca w wielkim stylu i rośnie o prawie 50%. Arthur Hayes miał co do niego rację?

Sytuacja na rynku kryptowaluta zaczyna się powoli poprawiać, ale wciąż jest daleka od oczekiwań większości inwestorów. Jednak branża jest na tyle duża, że nawet praktycznie w każdych okolicznościach pojawiają się projekty, które wbrew dominującym trendom osiągają ponadprzeciętne wyniki. W ostatnim czasie do głosu ponownie dochodzą tzw. tokeny prywatności. Wśród nich jest Zcash, który po ostatnim krach był jednym z mocniejszych altcoinów. Od początku roku ZEC sporo stracił, ale na przestrzeni ostatniego miesiąca mocno odbił. Czyżby Arthur Hayes, który prognozował, że token osiągnie 10 tys. USD, miał rację?

Zcash wraca na właściwie tory i rośnie o blisko 50%

Do hossy wciąż jeszcze daleko. Cała branża cyfrowych monet powoli odrabia straty, ale jest jeszcze dużo do zrobienia. Jednak rynek wciąż ma przebłyski, które trudno zlekceważyć. W ostatnich tygodniach zaczynają o sobie przypominać tokeny prywatności, które były hitem po ostatnim krachu. Wśród nich jest Zcash.

Wykres cen kryptowaluty Zcash (ZEC). Źródło: TradingView [KLIKNIJ, ABY POWIĘKSZYĆ]

ZEC w chwili pisania tekstu kosztuje 345 USD. Tylko wczoraj wzrósł o 5,41%. W ten sposób token dość szybko odrabia straty, ale to jeszcze nie koniec. W ujęciu tygodniowym i miesięcznym kryptowaluta rośnie odpowiednio o 1,42% oraz 42,74%. Natomiast od początku uroku (Year To Date) Zcash traci na wartości 32,36%.

Obecny kierunek ZEC jest obiecujący, ale do euforii jeszcze daleko. Szczyt sprzed kilku miesięcy wynosi 698 USD. W porównaniu do tego poziomu, altcoin 52% mniejszą wartość. Mimo niestabilnej formy projekt utrzymuje się na wysokim 20. miejscu w rankingu kryptowalut o największej kapitalizacji rynkowej. W chwili pisania tekstu token zgromadził 5,59 mld dolarów.

Dlaczego ZEC tak wyraźnie odbił i czy Arthur Hayes miał rację co do niego?

Dynamiczny ruch w górę w ostatnich godzinach to wynik najnowszych informacji o oficjalnym ogłoszeniu dodania ZEC do Robinhood. Notowanie to ważny kamień milowy dla tego aktywa. Obecność na Robinhood zwiększa jego szansę na płynność i ekspozycję na miliony inwestorów detalicznych. Rynek zareagował na te doniesienia bardzo optymistycznie.

Czy to oznacza, że Arthur Hayes miał rację. Niedawno były założyciel i CEO giełdy BitMex ocenił, że token zmierza po 10 tys. dolarów. Rynek kryptowalut widział nie takie historie, ale wydaje się, że w tym przypadku prawdopodobieństwo realizacje tego scenariusza jest wyjątkowo niewielkie. Zakładając, że Zcash dobije do 10 tys. USD, oznaczałoby to wzrost wartości o około 2903%.

Z drugiej strony token notował już w przeszłości wyniki co najmniej czterocyfrowe. Pod koniec października 2016 roku ZEC kosztował 5941 dolarów. Jak widać potencjał do wzrostu istnieje. Jednak przy tak rozwodnionym rynek, nawet powtórzenie takiego wyniki będzie bardzo trudne.