Firmy inwestujące w kryptowaluty coraz mocniej dominują rynek cyfrowych aktywów. Strategy Michaela Saylora kupiło kolejne tysiące bitcoinów za ponad 2 mld dolarów i przekroczyło poziom 4% całkowitej podaży BTC. W tym samym czasie BitMine Immersion Technologies zgromadziło ponad 5,2 mln ETH, stając się największym publicznym posiadaczem Ethereum na świecie. Instytucje nie zwalniają tempa, jednak wokół agresywnej strategii zakupów pojawia się coraz więcej pytań.
Strategy kupuje kolejne tysiące bitcoinów
Strategy poinformowało o zakupie kolejnych 24 869 BTC za około 2,01 mld dolarów. Średnia cena jednej monety wyniosła 80 985 dolarów. Dzięki nowej transakcji firma kontroluje już 843 738 bitcoinów, których obecna wartość przekracza 65 mld dolarów.
To oznacza, że spółka posiada już ponad 4% całkowitej podaży Bitcoina, co jeszcze kilka lat temu wydawało się praktycznie niemożliwe. Średni koszt zakupu wszystkich monet wynosi około 75 700 dolarów za BTC, dlatego przy obecnych cenach Strategy utrzymuje znaczący niezrealizowany zysk.
Firma sfinansowała zakupy między innymi poprzez sprzedaż akcji MSTR oraz uprzywilejowanych papierów wartościowych STRC. Łącznie Strategy pozyskało w ten sposób ponad 2 mld dolarów świeżego kapitału.
Jednak inwestorów zaskoczyła inna informacja. W dokumentach związanych z wykupem obligacji zapadających w 2029 roku spółka wskazała możliwość sprzedaży części bitcoinów jako potencjalne źródło finansowania. To stoi w sprzeczności z dotychczasową narracją Michaela Saylora, który przez lata przekonywał, że firma będzie wyłącznie akumulować BTC.
Zobacz też: Kiedy najlepiej kupować Bitcoina? W te dni krótkoterminowe wzrosty są największe
AI ostrzega inwestorów przed ryzykiem
Wokół instrumentu STRC pojawiły się również kontrowersje związane z poziomem oferowanej rentowności. Analityk Willy Woo przeprowadził eksperyment z wykorzystaniem modeli AI Grok oraz Gemini Pro, prosząc je o ocenę ryzyka inwestycji.
Obie sztuczne inteligencje uznały, że obecne oprocentowanie na poziomie 11,5% rocznie nie rekompensuje inwestorom ryzyka. Gemini Pro wskazało, że bardziej uczciwy poziom wynosi około 16%, z kolei Grok ocenił odpowiedni przedział nawet na 17–22% rocznie.
Według analizy problemem pozostaje brak bezpośredniego zabezpieczenia aktywami oraz ogromna koncentracja ryzyka wokół samego Bitcoina. W dodatku AI zwróciło uwagę na możliwość utraty płynności w przypadku gwałtownych spadków rynku.
Grok określił cały produkt jako „lewarowaną ekspozycję na Bitcoina przebrana za instrument dochodowy”.
BitMine stawia wszystko na Ethereum
W cieniu działań Strategy równie imponujące ruchy wykonuje BitMine Immersion Technologies. Firma zgromadziła już 5,28 mln ETH, co odpowiada około 4,37% całkowitej podaży Ethereum.
Łączna wartość aktywów spółki wzrosła do około 12,6 mld dolarów. Największą część stanowi oczywiście Ethereum wyceniane na ponad 11,5 mld dolarów. BitMine posiada także gotówkę, Bitcoina oraz udziały w innych firmach technologicznych.
Co ciekawe, około 4,7 mln ETH spółka umieściła w autorskim systemie stakingowym MAVAN. Obecna rentowność wynosi około 2,8% rocznie, dlatego firma może generować nawet 289 mln dolarów rocznych przychodów tylko ze stakingu.
Przewodniczący BitMine Tom Lee uważa, że zainteresowanie instytucji blockchainem będzie dalej rosło, szczególnie jeśli amerykański Senat przyjmie ustawę CLARITY Act. Według niego nowe przepisy mogłyby wprowadzić bardziej przejrzyste zasady dla całej branży kryptowalut.
Mimo to Lee przyznał niedawno, że firma jest już blisko swojego celu akumulacji Ethereum i prawdopodobnie ograniczy tempo dalszych zakupów.
Może Cię zainteresować: Oto dlaczego XRP może przewyższyć Bitcoina