David Schwartz, jeden z najbardziej rozpoznawalnych ludzi związanych z Ripple i dawny dyrektor techniczny firmy, ujawnił, że sprzedał większość swoich tokenów XRP. Informacja szybko obiegła społeczność krypto, ponieważ jeszcze kilka lat temu Schwartz posiadał ogromny pakiet cyfrowych aktywów. Mimo to były topowy menedżer Ripple przekonuje, że nie chodzi o brak wiary w projekt, lecz o spokojniejsze podejście do finansów i ograniczanie ryzyka.
Potrzebujesz konta na giełdzie? Sprawdź nasz ranking giełd kryptowalut i wybierz platformę, która najlepiej spełnia Twoje oczekiwania!
David Schwartz zmniejszył ekspozycję na kryptowaluty
David Schwartz, znany w mediach społecznościowych jako „JoelKatz”, odpowiedział na pytanie jednego z użytkowników platformy X dotyczące jego obecnych zasobów XRP. W odpowiedzi przyznał, że dziś posiada już tylko niewielką część dawnych monet.
Jeszcze wcześniej Schwartz miał podobno około 26 milionów XRP, jednak przez lata stopniowo redukował swoją pozycję. Obecnie, jak sam twierdzi, zostało mu „nieco ponad milion” tokenów XRP.
Były CTO Ripple podkreślił jednak, że jego decyzja nie wynika z negatywnego spojrzenia na XRP czy przyszłość Ripple. Wręcz przeciwnie – Schwartz nadal pozostaje mocno związany z firmą, ponieważ posiada akcje Ripple, które według niego zapewniają już wystarczającą ekspozycję na rynek kryptowalut.
„Nie mam już tak wiele XRP. Chciałem ograniczyć większość swojej ekspozycji na krypto
W dodatku były menedżer przyznał, że mimo wielu udanych inwestycji nigdy nie czuł się komfortowo z wysokim poziomem ryzyka. Dlatego od dłuższego czasu przesuwa swój majątek w bardziej konserwatywnym kierunku.
Może Cię zainteresować: XRP powtarza schemat z 2025 roku. Czy rajd o 66 procent jest już przesądzony?
Ripple, XRP i rozsądne podejście do inwestowania
Schwartz otwarcie przyznał, że nie utożsamia się z popularnym w świecie kryptowalut określeniem „diamond hands”, które opisuje inwestorów trzymających aktywa bez względu na sytuację rynkową.
Z kolei on sam uważa się za inwestora rozsądnego, który świadomie rezygnuje z części potencjalnych zysków w zamian za większy spokój i mniejsze ryzyko. Według Schwartza właśnie takie podejście najlepiej pasuje do jego obecnej sytuacji finansowej.
„Prawdopodobnie byłbym bogatszy, gdybym podejmował większe ryzyko, jednak bardziej nie lubię ryzyka, niż kocham dodatkowy sukces” — wyjaśnił były dyrektor Ripple.
Co ciekawe, nie jest to pierwszy raz, gdy Schwartz przyznaje się do sprzedaży kryptowalut przed ogromnymi wzrostami. W przeszłości sprzedał również swoje ethereum za niewiele ponad jednego dolara za sztukę. Mimo to nie żałuje swoich decyzji i konsekwentnie podkreśla, że bezpieczeństwo finansowe ma dla niego większe znaczenie niż maksymalizacja potencjalnych zysków.
Wypowiedzi byłego CTO Ripple pojawiają się w momencie, gdy wokół XRP ponownie rośnie zainteresowanie inwestorów. Ostatnio pozytywne emocje podbiły między innymi doniesienia o współpracy związanej z Rakuten, jednak kurs tokena nadal pozostaje stosunkowo spokojny.
Nie przegap: Michael Saylor i Strategy pękają? Po raz pierwszy padły słowa o sprzedaży Bitcoina