Anatoly Yakovenko w odpowiedzi na koncepcję Vitalika Buterina, według której Ethereum powinno w przyszłości działać przez dekady bez aktywnej ingerencji deweloperów. Współtwórca Solany stawia sprawę jasno. Brak ciągłych zmian to wyrok śmierci dla sieci.
Vitalik chce „blockchainu-skamieliny”. Solana wybiera ciągły ruch
„Solana musi nieustannie ewoluować. Jeśli przestanie dopasowywać się do potrzeb deweloperów i użytkowników, po prostu umrze” – napisał Yakovenko na X.
To zatem zderzenie dwóch skrajnych filozofii. Ethereum coraz częściej mówi o stabilności, minimalizmie i długowieczności. Solana? O prędkości, ewolucji i praktycznym użyciu.
Buterin od lat podkreśla, że prawdziwie zdecentralizowany blockchain powinien być w stanie funkcjonować nawet wtedy, gdy pierwotni twórcy znikną. To tzw. „walkaway test”. Moment, w którym deweloperzy mogą odejść, a sieć nadal działa. Yakovenko uważa, że to myślenie jest niebezpieczne. Według niego technologia, która nie reaguje na zmiany świata, szybko staje się przestarzała. Kluczowe są nie ideologiczne testy decentralizacji, ale realne potrzeby użytkowników.
Filozofia filozofią, ale liczby robią wrażenie. Real-world assets (RWA) na Solanie przekroczyły właśnie 1 miliard dolarów kapitalizacji rynkowej, jak wynika z danych Token Terminal.
Tokenizowane fundusze, akcje i surowce na Solanie urosły o ponad 560% rok do roku. To sygnał, że sieć przestaje być kojarzona wyłącznie z memecoinami i aplikacjami konsumenckimi, a zaczyna przyciągać instytucjonalny kapitał i poważne produkty finansowe.
Cena SOL jeszcze nie eksploduje, ale napięcie rośnie
Na wykresach Solana zachowuje się spokojniej. Kurs kręci się w okolicach 140–145 dolarów, powyżej krótkoterminowych średnich, ale nadal poniżej kluczowych EMA 100 i 200.
Część analityków porównuje obecną sytuację Solany do Ethereum z lat 2019–2020. Długie range, zmęczenie rynku, brak narracji cenowej – zanim przyszła eksplozja.
SOL od prawie dwóch lat porusza się szeroko między 100 a 300 dolarów. Dla jednych to znak słabości, dla innych – faza akumulacji. Padają nawet prognozy czterocyfrowych cen w długim terminie, choć na razie rynek patrzy raczej na to, czy obrona 100 dolarów pozostaje nienaruszona.
A miliard dolarów realnych aktywów sugeruje, że rynek zaczyna bardzo uważnie słuchać tej drugiej narracji.