Senator Richard Blumenthal oficjalnie wezwał amerykańską Komisję Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) do złożenia wyjaśnień w sprawie potencjalnego faworyzowania podmiotów powiązanych z otoczeniem prezydenta Donalda Trumpa.
Przedmiotem dochodzenia jest przede wszystkim nagłe złagodzenie kursu wobec kontrowersyjnych postaci sektora cyfrowych aktywów, które w ostatnim czasie zainwestowały znaczące środki w projekty związane z rodziną urzędującego prezydenta. W centrum uwagi znalazł się Justin Sun, twórca ekosystemu Tron, wobec którego SEC wycofała najpoważniejsze zarzuty dotyczące oszustw w zamian za ugodę opiewającą na 10 mln USD. Senator Blumenthal w swoim liście skierowanym do przewodniczącego Paula Atkinsa wprost sugeruje, że taka decyzja mogła mieć podłoże polityczne, a nie merytoryczne.
[KLIKNIJ, ABY POWIĘKSZYĆ]
Warto zauważyć, że Justin Sun stał się największym posiadaczem memecoina powiązanego z prezydentem oraz zainwestował dziesiątki mln USD w rodzinne przedsięwzięcie Trumpów o nazwie World Liberty Financial. Cała ta sytuacja budzi ogromne emocje w mediach społecznościowych, gdzie komentatorzy wskazują na rażący kontrast między obecnym podejściem a agresywną polityką prowadzoną za czasów administracji Joe Bidena. Jak zauważają internauci, obecne działania SEC mogą być interpretowane jako całkowita kapitulacja regulatora przed politycznymi naciskami Białego Domu.
Polityczne turbulencje i nagłe zmiany kadrowe w komisji
Atmosferę wokół komisji podgrzewa dodatkowo nagłe odejście Margaret Ryan, która pełniła funkcję dyrektora departamentu egzekwowania prawa zaledwie przez sześć miesięcy. Jej rezygnacja nastąpiła zaledwie kilkanaście dni po tym, jak SEC zdecydowała o zakończeniu spraw przeciwko Justinowi Sunowi i jego spółkom. Senator Blumenthal podkreśla, że tak krótki staż na kluczowym stanowisku oraz doniesienia o interwencjach wyższego kierownictwa w toczące się postępowania budzą uzasadnione podejrzenia o paraliż decyzyjny niezależnego dotąd organu.
Jak się okazuje, nie jest to odosobniony przypadek, ponieważ od początku 2025 roku SEC seryjnie zamyka głośne sprawy, które wcześniej miały być fundamentem porządkowania branży. W lutym 2025 roku zakończono spór z giełdą Coinbase, a w maju wycofano oskarżenia przeciwko Binance oraz jej założycielowi Changpeng Zhao. Nawet wieloletnia batalia o status XRP w sporze z Ripple doczekała się zakończenia poprzez wycofanie apelacji w sierpniu 2025 roku. Krytycy tacy jak reprezentant Stephen Lynch ostrzegają, że takie działania niszczą reputację agencji i podważają zaufanie inwestorów do uczciwości rynku. Jednocześnie wielu entuzjastów cyfrowych aktywów postrzega te ruchy jako niezbędną korektę kursu, która uwalnia branżę od biurokratycznego ucisku Senator domaga się teraz pełnego wglądu w komunikację między biurem przewodniczącego a rodzinami Trumpa i Witkoffa w kontekście prowadzonych działań regulacyjnych.
Bitcoin w cieniu wielkiej polityki i ułaskawień
Nie bez znaczenia dla całego kontekstu pozostaje fakt, że Donald Trump aktywnie korzysta ze swoich uprawnień do udzielania aktów łaski wobec osób skazanych w sprawach związanych z kryptowalutami. Ułaskawienie oprócz wspomnianego wcześniej Changpenga Zhao otrzymał też założyciel BitMEX Arthur Hayes, co w połączeniu z wycofywaniem zarzutów cywilnych przez SEC tworzy obraz szerokiego parasola ochronnego nad branżą.
W swoim piśmie Blumenthal wyznaczył termin do 13 kwietnia 2026 roku na dostarczenie dokumentacji dotyczącej kontaktów urzędników z przedstawicielami sektora. Presja ze strony demokratów rośnie, a politycy tacy jak Maxine Waters czy Brad Sherman alarmują, że wycofanie się z egzekwowania prawa tworzy niebezpieczny precedens i zachęca do nadużyć. Z drugiej strony środowisko związane z nową administracją argumentuje, że era regulacji poprzez egzekucję dobiegła końca, co ma sprzyjać innowacjom i pozycji USA jako globalnego centrum krypto. Wielu analityków podkreśla, że rynek jest obecnie w fazie ekstremalnego upolitycznienia, gdzie każda decyzja regulacyjna jest analizowana pod kątem lojalności wobec Białego Domu). W tle tych sporów Bitcoin utrzymuje swoją silną pozycję, jednak instytucjonalna niepewność co do trwałości nowych zasad gry może w dłuższym terminie wpłynąć na stabilność kapitału napływającego z tradycyjnych rynków finansowych. Kontrowersje wokół World Liberty Financial i tokena USD1 pokazują, jak cienka granica dzieli obecnie państwowy nadzór od prywatnych interesów osób sprawujących władzę.
Zarzuty o korupcję polityczną i przyszłość nadzoru
Sprawa Justina Suna jest traktowana przez opozycję jako koronny dowód na mechanizm handlu wpływami, gdzie wsparcie finansowe dla projektów prezydenckich skutkuje łagodnym traktowaniem przez SEC. Sun nie tylko zainwestował w tokeny WLFI, ale również brał udział w prywatnych kolacjach z prezydentem, co w opinii senatora Blumenthala stawia pod znakiem zapytania etykę działania komisji. Komisja pod przewodnictwem Paula Atkinsa odpiera te zarzuty, twierdząc, że ugoda w wysokości 10 mln USD jest adekwatna do skali przewinień i pozwala uniknąć kosztownych, wieloletnich procesów. Jednak dla wielu obserwatorów, w tym ekspertów prawnych cytowanych w mediach społecznościowych, tak niska kara za zarzuty dotyczące manipulacji rynkowych i oszustw jest postrzegana jako symboliczny „podatek” od prowadzenia działalności pod ochroną polityczną.
Dokumenty, których żąda Senacka Podkomisja ds. Dochodzeń, mogą ujawnić, czy istniały bezpośrednie wytyczne dotyczące wstrzymania postępowań wobec sojuszników Trumpa. Jeśli okaże się, że niezależność SEC została naruszona, rynek kryptowalut może czekać kolejna fala zmienności wywołana kryzysem konstytucyjnym.