SEC: kryptoaktywa zwolnione z restrykcji regulacyjnych. Przełomowe ułatwienia dla branży krypto?

Komisja Giełd i Papierów Wartościowych (Securities and Exchange Commission, SEC) opublikowała projekt doniosłego rozporządzenia dotyczącego rynku aktywów kryptograficznych. W ramach nowo proponowanych reguł, emitenci kryptoaktywów spełniających określone parametry techniczne zostaliby co do zasady zwolnieni z obowiązku rejestracji. Co równie ważne, o ile nie jeszcze ważniejsze, projektem nowych przepisów SEC oficjalnie przyjmuje stanowisko prezentowane przez branżę – a zwalczane przez byłe kierownictwo samej SEC z okresu rządów poprzedniej ekipy w Białym Domu – że kryptowaluty to towary (commodities), nie papiery wartościowe (securities).

Nowo zaproponowane przez Komisję przepisy mają w założeniu wprowadzić spójny, uwzględniający specyfikę rynku kryptowalut system regulacyjny dla określonych aktywów kryptograficznych oraz produktów inwestycyjnych związanych z tymiż aktywami. Ich publikację administracja obiecywała zresztą już ponad rok temu. Stanowią one zarazem logiczną kontynuację dotychczasowej prawnej interpretacji, która wyjaśniała, w jaki sposób federalne przepisy dotyczące papierów wartościowych mają zastosowanie (tudzież go nie mają) w odniesieniu do niektórych zasobów cybernetycznych i transakcji z ich udziałem.

W zapisach rozporządzenia SEC przewiduje stworzenie dwóch przypadków wyłączonych z generalnego obowiązku rejestracji papierów wartościowych w sposób przewidziany Ustawą o papierach wartościowych (Securities Act) z 1933 roku. Pierwszy wariant dedykowany jest przedsięwzięciom w fazie rozruchowej. Pozwala on na pozyskiwanie kapitału do wysokości do pięciu milionów dolarów w ciągu czterech lat bez konieczności składania tradycyjnych dokumentów rejestracyjnych – co dla wielu startupów oraz niewielkich przedsiębiorstw stanowiło istotną zaporę z uwagi na koszty, opóźnienia oraz przekierowanie uwagi na sprawy formalno-administracyjne kosztem meritum działalności.

Drugi wariant, przeznaczony dla nieco bardziej rozwiniętych podmiotów kryptowalutowych, podnosi próg możliwego do zebrania kapitału do siedemdziesięciu pięciu milionów dolarów rocznie. Wiąże się za to z obowiązkiem sporządzania sprawozdań finansowych oraz ciągłym raportowaniem – choć w dalszym przypadku nieporównywalnym z wymogami dotyczącymi banków czy brokerów giełdowych. Oba mechanizmy wymagają także tzw. principles-based narrative disclosures, czyli opisów działalności – opartych jednak na ogólnych zasadach rzetelności, nie zaś na sztywnych i piramidalnie skomplikowanych zasadach, które wymagają wynajmowania specjalistycznych kancelarii prawnych oraz biur rachunkowych.

SEC z prezentem dla rynku (i pułapką na lokalnych polityków)

Istotnym może się okazać także kolejny element przewidziany zapisami rozporządzenia. Chodzi o tzw. „investment contract safe harbor”. Mechanizm ten przewiduje, że jeśli emitent kryptoaktywa złoży w SEC oświadczenie, w którym zadeklaruje albo całkowite wypełnienie swojej roli w procesie emisji, albo też trwałe zaprzestanie prowadzenia działań menadżerskich, które zobowiązał się realizować w ramach kontraktu inwestycyjnego (a także dopełni formalności proceduralnych), dane kryptoaktywa mogą zostać uznane za niepodlegające już definicji kontraktu inwestycyjnego w rozumieniu federalnego prawa dot. obligacji i papierów wartościowych.

Jest to, pomimo niepozornej nazwy, o tyle istotne, że oznacza de facto drogę do całkowitego uwolnienia się spod nadzoru Komisji dla kryptowalut, które zakończyły fazę rozwoju projektu – albo też po prostu osiągnęły dostateczny stopień decentralizacji, że nadzór menedżerski nie jest im potrzebny. Dodatkowo projekt rozporządzenia zawiera też klauzulę supremacji federalnej, która wyłącza stosowanie przepisów poszczególnych stanów w zakresie objętym regulacją. To także jest bardzo istotne, uniemożliwia bowiem stanom, których władze niechętne są kryptowalutom, przyjęcie lokalnych, bardziej restrykcyjnych przepisów, a następnie narzucenie ich całym USA (i reszcie świata) metodą faktów dokonanych i nacisku administracyjnego na branżę.

Nowe rozporządzenie trafi teraz do publicznych konsultacji. Zainteresowani będą mieć na zgłaszanie swych komentarzy 60 dni od daty publikacji przepisów w Rejestrze Federalnym. Zaproponowane przepisy są przy tym jednymi z najbardziej przyjaznych wobec rynku kryptowalut w dotychczasowym obiegu prawnym, i stanowią realizację zapowiedzi Donalda Trumpa,