Salwador ma w nosie MFW? Chodzi o bitcoina

W tym tygodniu Salwador kupił kolejne BTC, co oznacza, że całkowite zasoby kraju wzrosły do 7 762 BTC. I to mimo tego, że Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) naciska od dawna na rząd, by ten zaprzestał zakupów.

Salwador nadal kupuje BTC

Bitcoinowy skarbiec Salwadoru puchnie od BTC – znajduje się w nim 7 762 BTC. Kraj co dziennie dodaje do niego jednego bitcoina. Od stycznia do kwietnia władze kupiły 1 600 coinów. Przez tydzień rezerwy zwiększyły się o 8 BTC.

Nie byłoby w tym niczego dziwnego, gdyby nie to, że jest to sprzeczne z umową finansową z MFW o wartości 1,4 mld dolarów. W jej ramach Fundusz naciskał na Salwador, by ten przestał inwestować w kryptowalutę. Rząd miał też cofnąć swoją reformę dot. BTC. Chodziło o to, że przed laty wprowadził przepis, wedle którego cyfrowa waluta miała być powszechnie akceptowana we wszystkich sklepach w kraju (w tym celu stworzono publiczny portfel na BTC – Chivo). Formalny status bitcoina jako środka płatniczego został cofnięty, ale zakupy kryptowaluty nadal trwają.

Wiele wskazuje na to, że Salwador będzie kontynuował zakupy do momentu aż krajem przestanie rządzić bardzo popularny prezydent Nayib Bukele, gdyż to on stoi za probitcoinową polityką.

Przy obecnej cenie BTC zasoby kraju są warte ok. 598 milionów dolarów. Tym samym Salwador jest jednym z największych inwestorów na rynku i topowym publicznym posiadaczem bitcoinów.

Czy to się opłaca?

Warto jednak zauważyć, że nie wszyscy są zwolennikami polityki Bukele. Już w ubiegłych lata w kraju odbywały się protesty przeciwko jego probitcoinowym działaniu. Niektórzy wskazują też na koszty dyplomatyczne, w tym spory z MFW. W mediach pojawiały się też doniesienia sugerujące, że kryptowaluty pomagają w regionie prać pieniądze.

Nie udało się też wybudować Bitcoin City, inteligentnego miasta w La Unión w Salwadorze, które miało stać się rajem podatkowym dla innowacyjnych firm i wykorzystywać energię geotermalną do kopania bitcoinów.

„Nie będzie tam podatku dochodowego, na zawsze. Brak podatku dochodowego, zerowy podatek od nieruchomości, brak podatku od zakupów, zerowy podatek miejski i zerowa emisja CO2… Jedynym podatkiem, jaki będzie obowiązywał w Bitcoin City, będzie VAT, połowa zostanie przeznaczona na spłatę obligacji miejskich, a reszta na infrastrukturę publiczną i utrzymanie miasta”, opisywał projekt Bukele.

Przeczytaj też inne gorące newsy: