Robert Kiyosaki: „Boomerzy będą bezdomni, oszczędzaj w Bitcoinie”

Robert Kiyosaki po raz kolejny wyraził swoją opinię dot. obecnej sytuacji. Autor „Bogatego ojca, biednego ojca” przekonuje, że świat wchodzi w trudny okres, który szczególnie uderzy w starsze pokolenia. Jego zdaniem problem narastał przez lata, jednak dziś zaczyna być wyraźnie widoczny. Dlatego coraz częściej mówi o tym, gdzie warto trzymać pieniądze, aby przetrwać nadchodzące zmiany.

Skąd według Kiyosakiego biorą się dzisiejsze problemy

Kiyosaki uważa, że źródła obecnej sytuacji sięgają lat 70. Wtedy zmieniono zasady funkcjonowania gospodarki w USA, co do dziś ma ogromny wpływ na światowe finanse. Najpierw dolar przestał mieć oparcie w złocie, a następnie powiązano go z ropą naftową. To z kolei sprawiło, że system stał się bardziej zależny od wahań cen surowców.

W tym samym czasie zmieniono również zasady systemu emerytalnego. Wcześniej wiele osób mogło liczyć na stabilne, gwarantowane świadczenia. Później jednak wprowadzono rozwiązania, które przeniosły odpowiedzialność na pracowników. Dlatego dziś wiele osób nie ma pewności, ile faktycznie otrzyma po zakończeniu pracy.

Zdaniem Kiyosakiego te zmiany doprowadziły do sytuacji, w której zarówno państwa, jak i zwykli ludzie funkcjonują na wysokim poziomie zadłużenia. Według niego to właśnie rosnące długi i brak stabilnych zabezpieczeń finansowych tworzą fundament obecnego kryzysu.

Bitcoin jako odpowiedź na niepewność

Kiyosaki od lat powtarza, że w czasach niepewności warto stawiać na aktywa, których nie da się „dodrukować”. Dlatego wymienia złoto, srebro oraz Bitcoina jako formy ochrony majątku. Jego zdaniem to właśnie takie aktywa mogą pomóc przetrwać trudniejsze czasy.

Zwraca też uwagę na rosnącą inflację oraz coraz wyższe koszty życia. Drożeją paliwa, żywność i podstawowe usługi, co dodatkowo obciąża budżety domowe. Z kolei systemy socjalne w wielu krajach, według niego, nie nadążają za tymi zmianami. Dlatego ostrzega, że część osób może mieć poważne problemy z utrzymaniem się po przejściu na emeryturę.

W dodatku Kiyosaki nie wyklucza napięć geopolitycznych, które mogą jeszcze pogłębić problemy gospodarcze. W jego opinii rosnące znaczenie ropy i surowców może prowadzić do kolejnych konfliktów.

Mimo to jego podejście od lat budzi kontrowersje. Krytycy podkreślają, że wielokrotnie zapowiadał kryzys, który nie zawsze nadchodził w przewidywany sposób. Dlatego wielu ekspertów przypomina, aby decyzje inwestycyjne opierać na własnej analizie, a nie tylko na opiniach znanych osób.