Z najnowszego sondażu przeprowadzonego przez Bank of America ujawnił, że pozycjonowanie inwestorów wobec dolara amerykańskiego spadło do najbardziej negatywnego poziomu od początku 2012 roku.
Ekspozycja netto na zieloną walutę osiągnęła rekordowy poziom niedoważenia, co świadczy o ogromnym pesymizmie panującym wśród globalnych zarządzających kapitałem. Główną przyczyną tak silnych niedźwiedzich nastrojów są narastające obawy o dalsze pogorszenie sytuacji na amerykańskim rynku pracy. Inwestorzy zakładają, że słabnące dane z gospodarki zmuszą Rezerwę Federalną do agresywnego cięcia stóp procentowych, co naturalnie osłabia atrakcyjność dolara.
Historycznie rzecz biorąc, taka sytuacja powinna być sygnałem do świętowania dla posiadaczy Bitcoina, ponieważ słaby dolar zazwyczaj wspiera aktywa obarczone ryzykiem. Bitcoin od momentu swojego powstania poruszał się przeważnie w kierunku przeciwnym do indeksu dolara amerykańskiego, zyskując na wartości, gdy waluta rezerwowa traciła na sile. Wynika to z faktu, że jako aktywo denominowane w dolarach, staje się on tańszy do nabycia dla inwestorów zagranicznych, gdy kurs dolara spada. Ponadto silny dolar zazwyczaj oznacza zaostrzenie warunków finansowych na świecie, co uderza w rynki akcji i kryptowalut, podczas gdy jego osłabienie działa jak paliwo dla wzrostów.
Pułapka korelacji i nowe zasady gry rynkowej
Obecna sytuacja na rynku jest jednak znacznie bardziej skomplikowana, niż sugerowałyby to historyczne wykresy i tradycyjne podręczniki ekonomii. Od początku 2025 roku Bitcoin wykształcił nietypową, pozytywną korelację z dolarem amerykańskim, co całkowicie zmienia zasady gry dla traderów. Podczas gdy indeks dolarowy spadł o ponad 9 procent w zeszłym roku i kontynuuje zniżkę w roku bieżącym, cena Bitcoin również wykazuje tendencję spadkową. Według danych z platformy TradingView 90-dniowa korelacja między tymi dwoma instrumentami osiągnęła niedawno poziom 0,60, co jest najwyższym odczytem od kwietnia 2025 roku. Tak silne powiązanie ruchów cenowych sugeruje, że tradycyjny mechanizm ucieczki od dolara do kryptowalut chwilowo przestał działać.
Jeśli ta nowa zależność się utrzyma, dalsze osłabienie dolara, na które stawia rekordowa liczba inwestorów, może paradoksalnie zaszkodzić notowaniom Bitcoina. Zjawisko to budzi niepokój wśród analityków, którzy wskazują, że rynek znajduje się w fazie redefinicji roli kryptowalut jako zabezpieczenia przed inflacją dolara. Wypowiedzi ekspertów potwierdzają, że obecny układ sił jest wyjątkowo nieprzewidywalny i wymaga od inwestorów dużej ostrożności. Analityk Michaël van de Poppe zauważył w swoim wpisie, że struktura rynku ulega zmianie, a płynność przepływa w sposób, który zaskakuje nawet doświadczonych graczy instytucjonalnych.
Z kolei znany obserwator rynku PlanB podkreśla, że choć korelacje krótkoterminowe bywają mylące, to długoterminowy trend dla Bitcoin pozostaje nienaruszony mimo zawirowań na rynku walut tradycyjnych.
Ryzyko krótkiego wyciśnięcia i gwałtowne skoki zmienności
Ekstremalne pozycjonowanie inwestorów na spadek wartości dolara tworzy idealne warunki do wystąpienia tak zwanego short squeeze, czyli gwałtownego wyciskania krótkich pozycji. Gdy rynek jest tak jednostronnie nastawiony, jak ma to miejsce obecnie, każdy niespodziewany impuls pozytywny dla dolara może wywołać lawinę zleceń kupna ze strony zamykających straty graczy.
Eamonn Sheridan, główny analityk walutowy w firmie InvestingLive, ostrzega, że rekordowe krótkie pozycje zwiększają ryzyko ogromnej zmienności na głównych parach walutowych. Według niego ewentualne odbicie dolara napędzane panicznym pokrywaniem pozycji krótkich może doprowadzić do gwałtownych ruchów cenowych, które odbiją się rykoszetem na całym rynku finansowym. W kontekście nowej korelacji z Bitcoin, taki scenariusz mógłby paradoksalnie wyciągnąć cenę kryptowaluty w górę, zamiast ją zdołować.
W momencie przygotowywania niniejszego raportu indeks dolara oscylował wokół poziomu 97,13, wykazując lekkie odbicie o 0,25 procent w ciągu dnia. W tym samym czasie Bitcoin kosztował około 68 150 USD, co oznaczało spadek o 1 procent w relacji do poprzedniej doby.
Ekspert rynkowy Peter Brandt wskazuje, że Bitcoin często testuje cierpliwość inwestorów tuż przed dużymi zmianami strukturalnymi w światowej gospodarce. Jego zdaniem kluczowe będzie obserwowanie, czy obecna korelacja z dolarem jest jedynie anomalią statystyczną, czy trwałym trendem wynikającym ze zmian w globalnym przepływie kapitału. Inwestorzy muszą brać pod uwagę, że przy tak zatłoczonym handlu na spadek dolara, każdy lepszy od oczekiwań odczyt z amerykańskiej gospodarki może stać się zapalnikiem dla gwałtownej reakcji rynkowej.
Perspektywy dla Bitcoina w obliczu niepewności makroekonomicznej
Przyszłość notowań kryptowalut wydaje się być nierozerwalnie związana z decyzjami, jakie podejmie Rezerwa Federalna w nadchodzących miesiącach. Rynek wycenia obecnie scenariusz „miękkiego lądowania” amerykańskiej gospodarki, co mogłoby sprzyjać dalszemu osłabieniu dolara i ostatecznemu powrotowi do ujemnej korelacji z aktywami cyfrowymi. Jednakże w przypadku, gdyby inflacja w USA okazała się bardziej uporczywa, a stopy procentowe pozostały na wysokim poziomie dłużej niż zakładano, dolar mógłby zyskać drugie życie. Taki obrót spraw zmusiłby tysiące funduszy do gwałtownej rewizji swoich strategii, co wywołałoby turbulencje o zasięgu globalnym.
Warto zauważyć, że przy cenie wynoszącej 68 150 USD, Bitcoin znajduje się w kluczowym punkcie technicznym, który przyciąga uwagę zarówno byków, jak i niedźwiedzi. Analitycy z Bank of America wskazują, że nastroje inwestycyjne są obecnie tak skrajne, że rynek jest podatny na wszelkie „czarne łabędzie” lub niespodziewane dane makroekonomiczne.
Wielu obserwatorów, w tym założyciel BitMEX Arthur Hayes, sugeruje, że niezależnie od krótkoterminowych korelacji z dolarem, to płynność w systemie bankowym będzie ostatecznym wyznacznikiem ceny Bitcoin. Hayes uważa, że nadchodzący okres będzie charakteryzował się ogromną nerwowością, a inwestorzy powinni przygotować się na wahania rzędu tysięcy dolarów w ciągu jednej sesji. Ostatecznie, rekordowe pozycjonowanie przeciwko dolarowi jest sygnałem, że rynek finansowy znajduje się w punkcie zwrotnym, a Bitcoin jako najstarsza kryptowaluta stoi w samym centrum tej burzy. Jedno jest pewne – monitorowanie relacji między tradycyjnym pieniądzem a cyfrowym złotem nigdy wcześniej nie było tak istotne dla ochrony i pomnażania kapitału. Inwestorzy powinni bacznie śledzić komunikaty płynące z banków centralnych, ponieważ to one dostarczą ostatecznej odpowiedzi na pytanie o kierunek, w którym podąży rynek w drugiej połowie roku.