Ray Dalio ostrzega! Ten krach będzie inny

Jeśli Ray Dalio ma rację, to nasze oszczędności właśnie zaczynają tracić znaczenie. Nie dlatego, że bank upadnie, ale dlatego, że sam pieniądz, który jest w końcu fundamentem systemu, powoli traci swoją realną wartość.

To nie jest wyłącznie kolejna prognoza o „nadchodzącej recesji”. Ostrzeżenie Dalio dotyczy zmian porządku monetarnego, który obowiązywał od zakończenia II wojny światowej.

„Porządek monetarny się rozpada”

Dalio napisał wprost, że waluty fiducjarne i dług jako forma przechowywania wartości nie są już utrzymywane przez banki centralne w taki sposób jak wcześniej. Jego zdaniem świat wchodzi w etap, który historycznie kończył się resetem systemu.

Nie są to słowa przypadkowej osoby. Założyciel Bridgewater Associates zbudował swoją pozycję na ostrzeganiu swoich klientów przed kryzysami.

W 2008 roku jego fundusz był jednym z nielicznych, który nie tylko przetrwał pęknięcie bańki nieruchomości, ale wygenerował dodatnie stopy zwrotu. W 2010 roku publicznie ostrzegał przed niewypłacalnością Grecji i kryzysem zadłużeniowym w Europie.

Co robią państwa, gdy bankrutują?

Dalio opisuje mechanizm, który w historii powtarzał się wielokrotnie. Kiedy państwo ma zbyt duży dług, ma trzy wyjścia:

  1. Cięcia wydatków.
  2. Podwyżki podatków.
  3. Dewaluacja waluty i druk pieniądza.

Najczęściej wybierana jest opcja trzecia. Bank centralny obniża stopy procentowe i zwiększa podaż pieniądza. Oficjalnie nominalny dług pozostaje taki sam. Realnie jednak jego ciężar maleje, bo pieniądz traci siłę nabywczą.

Państwo oddaje ten sam dług, tylko że w słabszej walucie. Problem polega na tym, że w tym samym czasie słabnie realna wartość twoich oszczędności. Globalna podaż pieniądza od 2000 roku wzrosła wielokrotnie. Po 2008 roku, a następnie po pandemii 2020, skala luzowania monetarnego była ogromna. I według Dalio nadchodzi moment kiedy konsekwencje nas doganiają.

Świat wchodzi w „prawo dżungli”?

W swoich ostatnich publikacjach Dalio twierdzi, że powojenny, oparty na zasadach ład międzynarodowy ulega rozkładowi. Rosną napięcia geopolityczne, konflikty zbrojne, wojny handlowe i rywalizacja mocarstw.

Historia pokazuje, że okresy nadmiernego zadłużenia często zbiegają się z napięciami międzynarodowymi. To połączenie, wysokiego długu, konfliktów i presji społecznej, tworzy środowisko, w którym rządy częściej sięgają po niestandardowe narzędzia.

CBDC – wygoda czy kontrola?

Dalio uważa, że cyfrowe waluty banków centralnych (CBDC) niemal na pewno powstaną. Dziś ponad setka państw analizuje lub rozwija takie rozwiązania, a część (np. Chiny) prowadzi już pilotaże. Z ekonomicznego punktu widzenia CBDC mogą być wygodnym środkiem płatniczym. Problem zaczyna się w obszarze prywatności i kontroli.

W pełni cyfrowy pieniądz daje państwu techniczną możliwość:

  • pełnej widoczności transakcji,
  • automatycznego poboru podatków,
  • ograniczania przepływu kapitału,
  • blokowania środków.

Nie oznacza to, że taki scenariusz na pewno się zmaterializuje. Oznacza to jednak, że po raz pierwszy w historii technicznie będzie to możliwe. Dalio podkreśla również, że jeśli CBDC nie będą oprocentowane, trudno będzie im konkurować z obligacjami czy funduszami rynku pieniężnego jako magazyn wartości. Mogą być narzędziem płatniczym, ale niekoniecznie ochroną majątku.

#wideo