Prawie ćwierć miliarda dolarów straty w trzy miesiące. Krypto kłopoty medialnego giganta

Wyniki finansowe opublikowane przez koncern Trump Media and Technology Group za drugi kwartał 2026 roku wywołały spore zamieszanie na rynkach finansowych i w branży kryptowalut. Podmiot odpowiedzialny za platformę społecznościową Truth Social, serwis streamingowy Truth plus oraz markę finansową Truth Fi ujawnił stratę netto sięgającą aż 238 mln USD przy przychodach wynoszących zaledwie 1,7 mln USD.

Wygenerowana przepaść finansowa okazała się ponad dziesięciokrotnie większa od straty odnotowanej w analogicznym okresie ubiegłego roku, gdy spółka zamknęła kwartał pod kreską na kwotę 23 mln USD. W ujęciu na jedną akcję strata pogłębiła się z 0,08 USD do 0,86 USD.

Bezpośrednią i główną przyczyną tak drastycznego pogorszenia wyników była przecena zgromadzonych w bilansie aktywów cyfrowych oraz papierów wartościowych, które dotkliwie ucierpiały na skutek rynkowych spadków. Po uwzględnieniu pierwszych trzech miesięcy roku, łączna strata netto przedsiębiorstwa za całe pierwsze półrocze 2026 roku wzrosła do poziomu 644 mln USD przy przychodach rzędu zaledwie 2,5 mln USD. Mimo że w samym drugim kwartale przychody z działalności medialnej wzrosły o 89% w porównaniu z poprzednim rokiem, oszałamiające tempo generowania strat całkowicie przesłoniło ten operacyjny postęp.

Plany koncernu mocno pokrzyżowane

Jak wynika z dokumentów złożonych w amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, kluczowym elementem ujemnego wyniku spółki były niezrealizowane straty księgowe na aktywach cyfrowych, zastawionych aktywach cyfrowych i papierach wartościowych, które osiągnęły kwotę 190,4 mln USD. Dodatkowo na bilansie zaciążyły skumulowane odsetki od kredytów w wysokości 11,7 mln USD oraz koszty wynagrodzeń w formie akcji wynoszące 8,1 mln USD. W ujęciu czysto operacyjnym, z wyłączeniem papierowych strat na kryptowalutach, podatków i odsetek, spadek również uległ pogłębieniu, osiągając 164 mln USD wobec 44 mln USD rok wcześniej. Tak drastyczne załamanie finansowe natychmiast przełożyło się na wycenę giełdową spółki. Akcje Trump Media, notowane na giełdzie Nasdaq pod symbolem DJT, straciły podczas poniedziałkowej sesji ponad 8 procent wartości, po czym kontynuowały spadek w handlu posesyjnym.

Eksperci rynkowi zwracają uwagę na to, że silna ekspozycja na rynek aktywów cyfrowych stanowi miecz obosieczny dla spółek publicznych. Okresy wzmożonej kompresji zmienności na rynku Bitcoina bardzo często prowadzą do gwałtownych przetasowań cenowych, w których krótkoterminowe wahania potrafią wywołać ogromne turbulencje na bilansach podmiotów holdingowych. Jak wszyscy wiemy, proces akumulacji wirtualnych aktywów przez duże podmioty wymaga ogromnej odporności na krótkoterminową zmienność papierowych wycen, zwłaszcza w warunkach niepewności geopolitycznej i zmian na rynku długu.

Nagły zwrot strategiczny i wycofanie się z ryzykownych projektów

Konsekwencją tak dużych strat jest głęboka weryfikacja dotychczasowych działań Trump Media. Pełniący obowiązki dyrektora generalnego Kevin McGurn ogłosił podczas rozmowy z inwestorami radykalny zwrot w dotychczasowej strategii rozwoju. Spółka podjęła decyzję o rezygnacji z ambitnych, lecz bardzo ryzykownych planów ekspansji w branże niezwiązane bezpośrednio ze swoją główną osią działalności, w tym z projektów związanych z zakładami bukmacherskimi online oraz detalicznymi usługami kryptowalutowymi. W ramach tego odwrotu platforma Truth Social wycofała z Komisji Papierów Wartościowych i Giełd wnioski o utworzenie funduszy ETF na Bitcoin oraz połączonego funduszu na Bitcoin i Ethereum, które miały powstać we współpracy ze sponsorującą je firmą Yorkville America. Ponadto anulowano porozumienie z giełdą Crypto com, które miało dotyczyć stworzenia publicznej spółki skarbowej opartej na tokenie Cronos.

McGurn podkreślił, że przedsiębiorstwo dokonuje dyscyplinującego zwrotu, aby skoncentrować czas i zasoby na kluczowych inicjatywach oraz nie waha się rezygnować z przedsięwzięć, które nie przynoszą oczekiwanych rezultatów. Nie oznacza to jednak całkowitego wyprzedania zgromadzonych cyfrowych rezerw. Trzon strategii skarbowej związanej z Bitcoinem pozostaje aktualny, ale został poddany znacznej modyfikacji. Przedsiębiorstwo wykorzystuje obecnie opcje w celu łagodzenia zmienności kursu oraz generowania premii, a także udostępnia część posiadanych zasobów w ramach umów pożyczkowych. Pod koniec czerwca br. spółka posiadała 9477,16 BTC, co oznaczało niewielki spadek w porównaniu z pierwszym kwartałem. Jednak już w lipcu firma dokonała sprzedaży papierów wartościowych powiązanych z kryptowalutami za kwotę 159,6 mln USD, a pozyskane środki przeznaczyła na bezpośredni zakup wirtualnej waluty. W efekcie na koniec lipca łączny stan posiadania wynosił około 14 139 BTC o szacowanej wartości około 890,5 mln USD.

Nowe źródła przychodów i plany fuzji w sektorze czystej energii

Oprócz zmian w zarządzaniu płynnością kryptowalutową, koncern szuka nowych źródeł stałego dochodu, które uodpornią go na rynkowe wahania. Od 1 sierpnia uruchomiono komercyjną usługę Truth API, dedykowaną instytucjom finansowym, funduszom hedgingowym oraz firmom handlu wysokiej częstotliwości. Usługa ta oferuje subskrybentom priorytetowy, przyspieszony dostęp w czasie rzeczywistym do wpisów publikowanych na platformie Truth Social, gdzie regularnie pojawiają się komunikaty wpływające na sytuację geopolityczną i rynkową. Dostęp kosztuje od 60 000 USD do 100 000 USD miesięcznie, a zarząd poinformował o pozyskaniu pierwszych dziesięciu klientów. Może to przynieść spółce dodatkowy przychód w wysokości od 7 mln USD do 12 mln USD rocznie, co stanowiłoby kilkukrotność całorocznych przychodów osiągniętych w minionym roku. Komercjalizacja dostępu do wpisów wywołała jednak dyskusje na temat potencjalnego konfliktu interesów i asymetrii informacyjnej na rynkach finansowych. Wyzwanie stanowi także spadek zainteresowania samą platformą społecznościową. Dane firmy Similarweb wskazują, że liczba odwiedzin serwisu Truth Social w lipcu spadła o ponad jedną trzecią w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego, co stawia pod znakiem zapytania tradycyjne przychody z reklam i subskrypcji.

Jedynym pozamedialnym projektem, który ocalał podczas przeglądu strategicznego, pozostaje planowana fuzja ze spółką TAE Technologies z branży jądrowej, którą zarząd uznaje za kluczowy motor długoterminowej wartości. Pomimo ogromnych papierowych strat, podmiot zachowuje stabilność płynnościową. Na koniec kwartału spółka dysponowała ponad 400 mln USD w gotówce i krótkoterminowych inwestycjach oraz łącznym portfelem aktywów w Bitcoinie i produktach powiązanych wycenianym na 1,2 mld USD, co stanowi bufor wobec zobowiązań z tytułu obligacji zamiennych o wartości 1 mld USD zapadających w 2028 roku.

Przeczytaj o fiasku projektu, który miał zrewolucjonizować branżę kryptowalut:
Wielki rozłam w sieci Bitcoin. Górnicy uciekają, a kopalni grozi bankructwo
oraz o istotnej zmianie strategii u inwestorów BTC:
Historyczny zwrot na Wall Street, fundusze masowo zmieniają front na Bitcoinie