Chociaż jeszcze na początku roku były szanse na to, że rynek kryptowalut nie powtórzy historii i nie rozpocznie tzw. krypto zimy, to po ostatnich spadkach chyba nikt nie ma już wątpliwości, że niedźwiedzie zaczynają dominować. Teraz pytanie brzmi nie „czy nadejdzie jeszcze dołek?”, tylko „czy to już ostateczny dołek?”. Szczególnie interesująco wygląda sytuacja Ripple. Posiadacze XRP nie notowali tak ogromnych zrealizowanych strat, jak teraz, od 2022 roku. Paradoksalnie ta wiadomość ma też swoje dobre strony.
Posiadacze XRP ostatni raz notowali takie straty w 2022 roku
W ostatnich dniach Ripple nieco poprawił swoje notowania na giełdach. Jednak nie specjalnie zmieniło to położenie wielu jego posiadaczy. Santiment opublikował w weekend zestawienie, z którego wynika, że XRP odnotował największy wzrost zrealizowanych strat w łańcuchu bloków od 2022 roku. Ostatni raz tygodniowy próg na poziomie 1,93 mld zrealizowanych strat został osiągnięty 39 miesięcy temu.
O zrealizowanych stratach mówimy, gdy duża liczba inwestorów sprzedaje XRP po cenie niższej niż pierwotnie zapłacili. Zazwyczaj zbiega się to z narastającym strachem. Kiedy inwestorzy panikują i w panice sprzedają swoje zasoby, zamiast cierpliwie czekać na odbicie. W przywołanej sytuacji z 2022 roku inwestorzy musieli czekać 8 miesięcy na odbicie, ale było warto. Wówczas token wzrósł o 114%.
Ripple zalicza prawie 60% spadek od ostatniego szczytu
Z jednej strony zachowanie osób, które działają emocjonalnie, wydaje się nieracjonalne w perspektywie długoterminowej. Z drugiej strony, jeśli spojrzymy na ostatnie miesiące w wykonaniu XRP, to trudno zachować zimną krew.
W chwili pisania tekstu token kosztuje 1,44 USD, a w ciągu ostatnich 24 godzin wzrósł o 1,02%. W ujęciu tygodniowym token zyskał 2,65%. Z kolei przez ostatni miesiąc altcoin spadł o 25,83%. Tylko od początku roku (Year To Date) Ripple stracił na wartości 21,55%. Natomiast od ostatniego szczytu z lipca 2025 roku, kiedy XRP kosztował 3,55 USD, wartość tokena stopniała o 59,43%.
Dlaczego apogeum start może być dobrym sygnałem?
Tak duże liczby dotyczące zrealizowanych strat przez posiadaczy Ripple z jednej strony są zatrważające. Jednak jeśli spojrzymy na dane chłodnym okiem analityka, to można dostrzec tu kilka optymistycznych sygnałów.
W przeszłości duże skoki zrealizowanych strat często pojawiają się w pobliżu dołków rynkowych. Dzieje się tak, ponieważ skrajny strach zazwyczaj generuje masowe wyprzedaże. To, że rynek jest obecnie przestraszony, najlepiej pokazuje wskaźnik strachu i chciwości (Fear nad Greed Index). Od kilku dni indeks wskazuje na „ekstremalny strach”. Niedawno wskaźnik wyrównał rekordowy odczyt na poziomie 5 punktów na 100 możliwych.
Dlatego obserwacja danych o zrealizowanych zyskach i stratach może pomóc w identyfikacji momentów, w których emocje sięgają skrajności. Być może to dobry moment na zakup, a następnie cierpliwe oczekiwanie na kolejną hossę.