Portfele Satoshiego zagrożone? Ten raport ujawnia, która kryptowaluta przetrwa atak hakerów

W ostatnim czasie Google ogłosiło, że wystarczająco potężna maszyna mogłaby wykorzystać luki w starszych łańcuchach bloków przy użyciu mniejszej mocy obliczeniowej, niż pierwotnie szacowano. To wywołało falę niepokoju wśród inwestorów, którzy zastanawiają się, czy ich cyfrowe aktywa przetrwają nadejście nowej ery obliczeniowej.

Szczególną uwagę przyciągają różnice w architekturze dwóch gigantów rynku, jakimi są Bitcoin oraz XRP. Eksperci wskazują, że specyficzna budowa XRP Ledger sprawia, iż mniejsza część jego podaży jest narażona na przyszłe ataki kwantowe w porównaniu do sieci Bitcoin. Podstawowe zagrożenie kryptograficzne wynika z faktu, że maszyna kwantowa działająca w oparciu o tak zwany algorytm Shora mogłaby teoretycznie odtworzyć klucz prywatny na podstawie ujawnionego klucza publicznego. W większości sieci klucz publiczny staje się widoczny dopiero w momencie wysłania transakcji, natomiast przy samym odbieraniu środków na łańcuchu widoczny jest jedynie adres portfela. Oznacza to, że podatność na atak kwantowy zależy od aktywności konta, a nie od wielkości zgromadzonego na nim salda czy czasu jego przechowywania.

Fundamenty bezpieczeństwa cyfrowych portfeli

Ostatnia weryfikacja podatności sieci XRP Ledger dostarczyła optymistycznych danych dla posiadaczy tego aktywa. Walidator sieci znany pod pseudonimem Vet przeprowadził audyt, z którego wynika, że około 300 000 kont przechowujących 2,4 mld XRP nigdy nie wysłało żadnych funduszy. Dzięki temu ich klucze publiczne pozostają nieznane dla sieci, co czyni te środki domyślnie bezpiecznymi w obliczu zagrożenia kwantowego.

źródło: X

Istnieją wprawdzie uśpione portfele należące do tak zwanych wielorybów, które dokonywały transakcji ponad 5 lat temu i tym samym ujawniły swoje klucze publiczne, jednak skala tego zjawiska jest marginalna. Vet zidentyfikował tylko dwa takie konta na całym XRP Ledger, które łącznie posiadają 21 mln XRP, co stanowi zaledwie 0,03% podaży będącej w obiegu. Ryzyko to dotyczy głównie osób, które mogły stracić dostęp do kluczy lub przestały monitorować rynek, przez co nie mogą skorzystać z unikalnych mechanizmów obronnych sieci. Kluczową funkcją XRP Ledger jest bowiem rotacja kluczy podpisujących, która pozwala na zmianę zabezpieczenia konta bez konieczności przenoszenia samych środków. Można to porównać do wymiany zamka w drzwiach domu bez potrzeby przeprowadzki w inne miejsce, co skutecznie blokuje dostęp każdemu, kto wszedł w posiadanie starego klucza.

Przewaga techniczna i ochrona przed hakerami

Kolejną warstwą ochrony w ekosystemie Ripple jest funkcja depozytu z blokadą czasową. Jak zwraca uwagę Mayukha Vadari, inżynier oprogramowania w firmie Ripple, fundusze zablokowane w ten sposób są bezpieczne nie tylko dzięki kryptografii, ale przede wszystkim dzięki logice protokołu, która uniemożliwia wypłatę przed upływem określonego terminu. Chociaż atakujący mógłby teoretycznie przejąć kontrolę nad samym kontem, nie byłby w stanie ominąć blokady czasowej, co znacznie zmniejsza motywację do przeprowadzenia ataku.

Warto jednak zauważyć, że samo konto nadrzędne nadal może być narażone na ryzyko kwantowe, jeśli wcześniej ujawniło swój klucz publiczny. Mimo to struktura XRP Ledger pozwala na znacznie szybsze wprowadzanie poprawek zwiększających odporność sieci, ponieważ system poprawek opiera się na głosowaniu walidatorów. Pozwala to na uniknięcie skomplikowanych i często konfliktowych procesów związanych z forkami, które są charakterystyczne dla bardziej konserwatywnych sieci. Już teraz na testowej sieci AlphaNet prowadzone są próby z algorytmami post-kwantowymi, takimi jak CRYSTALS-Dilithium, co stawia XRP w roli lidera przygotowań do technologicznego przełomu.

Bitcoin w obliczu kwantowego wyzwania

Sytuacja pierwszej kryptowaluty świata wygląda znacznie poważniej ze względu na skalę ekspozycji i historyczne formaty adresów. Szacuje się, że około 6,9 mln Bitcoinów, co stanowi blisko 35% podaży w obiegu, jest narażonych na ataki, ponieważ ich klucze publiczne są bezpośrednio widoczne w łańcuchu bloków. Dotyczy to zwłaszcza wczesnych monet wydobytych przez Satoshiego Nakamoto w formacie P2PK, które nigdy nie zostały poruszone. W porównaniu do 0,03% w przypadku XRP, liczba ta robi ogromne wrażenie i stawia Bitcoina w trudnym położeniu strukturalnym.

Co to w praktyce oznacza? Otóż posiadacze Bitcoina, którzy chcieliby zabezpieczyć swoje środki, muszą przenieść je na nowe adresy, co samo w sobie wiąże się z ryzykiem. Podczas gdy transakcja oczekuje w puli pamięci przez około 10 minut, klucz publiczny starego adresu zostaje ujawniony, co daje teoretyczne okno czasowe dla niezwykle szybkiej maszyny kwantowej na przejęcie funduszy. Dodatkowo Bitcoin nie posiada natywnej funkcji rotacji kluczy, co zmusza użytkowników do pełnej migracji aktywów.

Przeczytaj też o najnowszych trendach giełdowych w USA:
Inflacja uderza z nową siłą? Wall Street w strachu przed decyzją Fed

oraz o rozpoczynającym się nowym rozdziale w świecie elektrycznej motoryzacji:

Tania Tesla za ułamek obecnej ceny? Elon Musk zmienia zdanie