Ponad połowa inwestorów Bitcoina traci pieniądze – oto dlaczego

Inwestorzy na rynku kryptowalut mierzą się obecnie z wyjątkowo trudną sytuacją, która może zaważyć na losach najstarszego cyfrowego aktywa w najbliższych miesiącach.

Z najnowszych danych onchain wynika, że ponad połowa podaży kryptowaluty Bitcoin znajduje się w posiadaniu osób, które nabyły ją po cenach znacznie wyższych niż obecne kursy rynkowe. Dokładnie 63 proc. zainwestowanego kapitału posiada bazę kosztową powyżej poziomu 88 000 USD. Sytuacja ta tworzy ogromną presję psychologiczną, ponieważ większość portfeli odnotowuje obecnie stratę, co w literaturze rynkowej określa się mianem bycia pod wodą. Gęsta koncentracja podaży w przedziale od 85 000 USD do 90 000 USD sugeruje, że każde odbicie ceny może być szybko tłumione przez inwestorów chcących jedynie odzyskać zainstalowane środki i wyjść z rynku bez szwanku.

Większość kapitału pod kreską

Analiza wskaźnika dystrybucji zrealizowanej ceny pokazuje, że rynek stał się niezwykle wrażliwy na wszelkie negatywne informacje. Dziesiątki miliardów dolarów ulokowane na szczytach ostatnich wzrostów stanowią tykającą bombę zegarową, która może wybuchnąć w przypadku przełamania kluczowych wsparć. James Van Straten zwraca uwagę na fakt, że długoterminowi posiadacze aktywów zaczęli wyprzedawać swoje zasoby w najszybszym tempie od pół roku. To niepokojący sygnał, ponieważ zazwyczaj to właśnie ta grupa inwestorów stanowi fundament stabilności kursu w okresach korekty. Brak silnego popytu w przedziale od 70 000 USD do 80 000 USD sprawia, że jeśli granica 80 000 USD zostanie ostatecznie utracona, cena może runąć w dół bez większego oporu. Inwestorzy bacznie obserwują także zachowanie innych aktywów, w tym Ethereum, które mimo zmienności stara się utrzymać zainteresowanie kapitału instytucjonalnego.

Nadzieja w historycznych statystykach

Mimo trudnego początku roku analitycy szukają pozytywów w danych historycznych dotyczących drugiego miesiąca roku. Luty statystycznie bywa dla Bitcoina łaskawy i przynosi średnie wzrosty na poziomie 13 proc. Wiele będzie jednak zależało od tego, czy rynek zdoła wchłonąć nadpodaż generowaną przez zniecierpliwionych posiadaczy tracących wiarę w kontynuację hossy. Eksperci na platformie X wskazują, że kluczowym czynnikiem dla stabilizacji będzie utrzymanie ceny powyżej poziomu 85 000 USD. Jeżeli byki nie zdołają obronić tej strefy, scenariusz gwałtownej kapitulacji stanie się wysoce prawdopodobny. Obecna struktura rynku wymusza na traderach dużą ostrożność, gdyż koncentracja kapitału na tak wysokich poziomach cenowych nie zdarzała się często w przeszłości. Każdy ruch w dół może teraz wywołać efekt domina, w którym spanikowani inwestorzy zaczną masowo zamykać swoje pozycje, aby ratować pozostały kapitał przed dalszą deprecjacją.