Pieniądze z branży krypto zalewają brytyjską politykę. Kto stoi za milionowymi przelewami dla Reform UK?

Partia Reform UK opublikowała sprawozdanie finansowe za drugi kwartał 2026 roku. Z dokumentu wynika, że ugrupowaniu w okresie od kwietnia do czerwca br. udało się pozyskać aż 5,3 mln funtów.

Tym samym partia wyprzedza swoich rywali z rządzącej Partii Pracy oraz opozycyjnych Konserwatystów. Uwagę opinii publicznej przykuwa jednak coś zupełnie innego – jak się okazuje, aż trzysta czterdzieści z każdego tysiąca funtów pochodzi z tego samego źródła.

Kontrowersyjny darczyńca z Trumpem w tle

Za przelewami środków na rzecz Reform UK stoi Ben Delo — przedsiębiorca z branży kryptowalut i współzałożyciel giełdy BitMEX. To właśnie on dokonał przelewu w wysokości 4 mln funtów, co stanowi aż 75% całego kwartalnego budżetu pozyskanego przez partię. Delo, który jakiś czas temu niedawno wrócił z Hong Kongu do Wielkiej Brytanii, uzasadnia swoje zaangażowanie w brytyjską politykę chęcią „ratowania kraju przed nieodwracalnym upadkiem”.

Postać inwestora budzi spore emocje po obu stronach Atlantyku. W 2022 roku biznesmen w świetle oskarżeń o niedostateczne procedury zapobiegania praniu pieniędzy na platformie BitMEX przyznał się przed amerykańskim sądem do naruszenia przepisów ustawy o tajemnicy bankowej. W zeszłym roku został oficjalnie ułaskawiony przez prezydenta USA Donalda Trumpa.

Nigel Farage i pytania o finanse

Obecna sytuacja kładzie się cieniem na czynności wyjaśniające wobec lidera Reform UK. Nigel Farage jest dziś łatwym celem dla parlamentarzystów – okazuje się bowiem, że w 2024 r. nie zgłosił właściwym organom kwoty 5 mln funtów, którą otrzymał od innego kryptowalutowego inwestora, Christophera Harborne’a. Polityk odrzuca wszelkie oskarżenia twierdząc, że środki te stanowiły prezent i nie podlegały obowiązkowi ujawnienia w rejestrze korzyści majątkowych. Jeśli kontrola wykaże złamanie przepisów, Farage’a mogą sczekać dotkliwe sakcje parlamentarne, ze skutkiem ponownej konieczności ubiegania się o mandat w swoim okręgu włącznie.

Nowe przepisy na horyzoncie

Finansowe dominium prawicowych ugrupowań czerpiące korzyści z dużych wpłat od majętnych podmiotów skłoniło brytyjski rząd do zapowiedzi zmian systemowych. Nowe przepisy mają ukrócić możliwość masowego zasilania partii politycznych przez obywateli mieszkających na stałe za granicą. Rząd zamierza wprowadzić sztywny limit wpłat od brytyjskich rezydentów zagranicznych w wysokości 100 000 funtów rocznie.

Mimo spadku dynamiki pozyskiwania funduszy w porównaniu z poprzednimi kwartałami (w których Reform UK zebrało ponad 9 mln funtów), partia w dalszym ciągu wyprzedza tradycyjne siły polityczne. Dla porównania, w tym samym okresie rządząca Partia Pracy pozyskała 3,6 mln funtów, natomiast Partia Konserwatywna zebrała zaledwie 2,8 mln funtów.

Przeczytaj o wpływie sztucznej inteligencji na działania inwestorów:
Tradycyjne wskaźniki giełdowe kłamią? AI wywraca Wall Street do góry nogami
oraz o tym, co niepokojącego dzieje się z funduszami ETF:
Amerykańskie fundusze znów pod kreską. Jedna decyzja BlackRock wywołała lawinę