Bitcoin próbuje odbudować pozycję po ostatniej silnej korekcie, która sprowadziła kurs w okolice 59 100 USD. Choć ostatnie odbicie poprawiło nastroje inwestorów, analitycy podkreślają, że rynek nadal znajduje się w bardzo ważnym punkcie decyzyjnym. Szczególną uwagę zwraca poziom 61 775 USD, który może przesądzić o dalszym kierunku notowań BTC.
Bitcoin odbił od dołka, ale trend nadal pozostaje niepewny
Po spadkach z początku czerwca Bitcoin zdołał odrobić część strat i w ciągu ostatniego tygodnia wzrósł o około 5%. Odbicie od strefy 59 100 USD doprowadziło do powstania potencjalnej formacji podwójnego dna, co dla części inwestorów jest sygnałem możliwego zakończenia korekty. Mimo to sytuacja techniczna pozostaje daleka od jednoznacznie byczej.
Kurs nadal znajduje się poniżej ważnych poziomów oporu, a wcześniejsze wybicie dołem z kanału wzrostowego pozostawiło na wykresie ślady słabości. Zdaniem analityków obecny ruch może być jedynie technicznym odbiciem po wcześniejszym załamaniu, a nie początkiem nowego trendu wzrostowego. Dodatkowo w szerszym ujęciu Bitcoin pozostaje wyraźnie pod presją. W ciągu miesiąca kurs spadł o około 16%, a w skali roku strata sięga blisko 40%.
Poziom 61 775 USD może zdecydować o dalszym kierunku rynku
Najważniejszym punktem obserwowanym obecnie przez traderów jest strefa 61 775 USD. To tzw. Point of Control, czyli obszar, w którym podczas ostatniej konsolidacji zawarto największą liczbę transakcji. Jeżeli Bitcoin utrzyma się powyżej tego poziomu, szanse na kontynuację odbicia znacząco wzrosną. Jeszcze ważniejsza dla byków jest strefa 63 200–63 850 USD. Jej skuteczna obrona mogłaby potwierdzić, że kupujący odzyskują kontrolę nad rynkiem. Z kolei spadek poniżej 61 775 USD byłby sygnałem ostrzegawczym. Taki scenariusz zwiększyłby ryzyko ponownego testu wsparcia w okolicach 59 100 USD, a nawet pogłębienia korekty.
Czy Bitcoin może wrócić w okolice 100 tys. dolarów?
Według analityków droga do ponownego ataku na historyczne szczyty pozostaje otwarta, jednak wymaga spełnienia kilku warunków. Najpierw Bitcoin musi utrzymać obecne wsparcia i odzyskać strefę oporu między 65 000 a 67 000 USD. Dopiero trwałe wybicie powyżej tych poziomów mogłoby otworzyć drogę do kolejnych oporów w rejonie 72 000–74 000 USD. Jeśli ten scenariusz zostanie zrealizowany, rynek mógłby ponownie zacząć rozważać powrót w kierunku 100 000 USD. Na razie jednak sytuacja pozostaje nierozstrzygnięta. Najbliższe sesje mogą okazać się kluczowe dla określenia, czy Bitcoin rzeczywiście buduje fundament pod większe odbicie, czy przygotowuje się do kolejnej fali spadków. Więcej na temat BTC piszemy w tych artykułach:
BlackRock zwiększa ekspozycję na Bitcoina i Ethereum. W tle spore zakupy