Osoby kupujące kryptowaluty uwielbiają lekko spiskowe narracje. Halving, cykle czteroletnie, czy modele stock-to-flow – to tylko kilka z nich. Ale istnieje jeden wskaźnik, który wygląda niemal niepokojąco precyzyjnie. W każdym dotychczasowym cyklu Bitcoin osiągał dno bessy dokładnie 23 miesiące po ustanowieniu historycznego maksimum cenowego. Nie około. Nie w przybliżeniu. Dokładnie 23 miesiące.
Na załączonym wykresie miesięcznym widać tę powtarzalność jak na dłoni. Od ATH do ostatecznego dołka mijało 23 świece miesięczne w cyklach 2013–2015 oraz 2017–2018. W kolejnym cyklu różnica wyniosła 21–23 miesiące, w zależności od interpretacji ekstremów cenowych, ale struktura czasowa pozostała niemal identyczna. Dziś znajdujemy się dokładnie 23 miesiące od ostatniego szczytu.
Czas scala kryptowaluty
Większość inwestorów skupia się na cenie. Tymczasem rynek działa również w cyklach czasowych. Historia Bitcoina pokazuje, że długość bessy od szczytu do dna jest zaskakująco stabilna. To nie przypadek – wynika z psychologii rynku, procesów kapitulacji oraz powolnego wygaszania euforii. Po szczycie pojawia się faza dystrybucji, następnie długotrwała presja podażowa, a na końcu moment pełnej rezygnacji krótkoterminowych inwestorów. W przeszłości ten proces trwał niemal dokładnie dwa lata. Na obecnym wykresie miesięcznym cena testuje strefę, która odpowiada historycznym obszarom dna. Jeśli schemat miałby się powtórzyć, rynek właśnie zakończył fazę najgłębszej kapitulacji.
Czy historia naprawdę się powtarza?
W poprzednich cyklach po 23 miesiącach od ATH następował etap powolnej akumulacji, a następnie dynamiczne odbicie. To nie były natychmiastowe, paraboliczne wzrosty, lecz proces odbudowy struktury wyższych dołków i stopniowego powrotu kapitału. Warto zauważyć, że każdy z poprzednich dołków był momentem, w którym dominowały skrajnie negatywne nastroje. Media mówiły o „końcu Bitcoina”, inwestorzy detaliczni opuszczali rynek, a wolumen malał. Dopiero kilka miesięcy później rynek zaczynał wyceniać nowy cykl. Dziś sytuacja psychologiczna wygląda podobnie. Zmienność spadła, sentyment jest ostrożny, a krótkoterminowi gracze wykazują oznaki zmęczenia. Choć wskaźnik czasowy jest imponująco powtarzalny, nie jest gwarancją. Każdy cykl odbywa się w innych warunkach makroekonomicznych. Stopy procentowe, płynność globalna oraz regulacje mogą wydłużyć lub skrócić naturalny rytm rynku. Jeśli cena nie utrzyma obecnej strefy wsparcia i dojdzie do nowego minimum, teoria 23 miesięcy zostałaby podważona. Jednak dopóki rynek respektuje strukturę wyższych dołków na interwale miesięcznym, scenariusz odbicia wszystkich kryptowalut pozostaje realny.