Chociaż Niemcy wielu osobom wciąż kojarzą się z nowoczesnością i dyktowaniem trendów w różnych branżach, to rzeczywistość pokazuje, że w wielu przypadkach nasi zachodni sąsiedzi nie do końca nadążają za aktualnymi trendami technologicznymi. Po tym jak niemiecki rząd w 2024 roku sprzedał około 50 tys. Bitcoinów tuż przed hossą, stał się dla branży obiektem kpin. Czyżby kryptowaluty jednak powoli przebijały się do niemieckiego mainstreamu? Jak informuje Bloomberg, Deutsche Böerse, spółka zarządzająca giełdą we Frankfurcie, zainwestował 200 milionów dolarów w Payward Inc, spółkę powiązaną z giełdą Kraken.
Deutsche Böerse inwestuje w spółkę powiązaną z Kraken. Kryptowaluty wracają do łask?
Po tym, jak niemiecki rząd sprzedał 50 tys. BTC tuż przed hossą pokazał, że nie bardzo rozumie kryptowaluty. Nawet teraz po krachu z października Bitcoin jest wart więcej, niż w momencie, kiedy Niemcy się go pozbywali. Wygląda jednak na to, że podejście do branży zaczyna się zmieniać.
Z najnowszego oświadczenia wynika, że Deutsche Börse AG, spółka zarządzająca frankfurcką giełdą, zainwestowała 200 milionów dolarów w Payward Inc. Chodzi o spółkę, która jest właścicielem Kraken, topowej giełdy do handlu kryptowalutami. Jeśli regulator wyda zgodę na transakcje, Deutsche Börse otrzyma 1,5% w pełni rozwodnionych udziałów w spółce, a umowa zostanie sfinalizowana w bieżącym kwartale roku. Kraken, który w tym roku planuje wejść na giełdę, jest wyceniany na około 13,3 miliarda dolarów. Jeszcze w listopadzie wyceniono go na 20 miliardów dolarów.
Jak wynika z oświadczenia Deutsche Borse, celem współpracy jest wykorzystanie technologii blockchain do zwiększenia swojej oferty produktów. Jak dodaje spółka: „To idealny partner, który pozwoli nam przyspieszyć proces tworzenia w pełni hybrydowej infrastruktury rynkowej”.
Transakcja raczej nie jest wielkim zaskoczeniem. W grudniu obie strony ogłosiły partnerstwo między. Jednak można uznać ją jako kolejny przejaw zaangażowania szeroko rozumianego tradycyjnego świata finansów w kryptowaluty.
Ta kryptowaluta to największy hit ostatnich dni. Więcej szczegółow w tekście:
Ta kryptowaluta wystrzeliła w tydzień o ponad 5000% i już jest w czołówce. Co tu się dzieje?
Jak niemiecki rząd pozbył się fortuny
W tym miejscu warto przypomnieć szczegóły wspomnianej na początku tekstu historii. Na początku 2024 roku niemiecka policja przejęła około 50 tys. BTC z pirackiego serwisu Movie2k. Wówczas Niemcy trafili do TOP 5 największych posiadaczy Bitcoina wśród rządów państw. Jak się szybko okazało, niemiecki rząd nie zamierzał trzymać BTC. Pod koniec czerwca 2024 roku zaczął sprzedawać swoje zasoby. Pomimo apeli niektórych polityków, już w połowie lipca w cyfrowym portfelu niemieckiego rządu nie było już ani jednego BTC.
Finalnie Niemcy sprzedali BTC zyskiem. W chwili ich przejęcia token kosztował około 43 tys. USD. Z kolei w okresie, gdy rząd sprzedawał Bitcoin, największa kryptowaluta poruszała się w obszarze 55-60 tys. USD. Jednak szybko okazało się, że to nie był najlepszy momentu na sprzedaż. Tuż przed końcem 2024 roku cyfrowa moneta warta była już ponad 100 tys. dolarów. Jak wiem, ostatecznie token wspiął się jeszcze wyżej pod koniec 2025 roku (126 tys. USD). Nawet po krachu, który nastąpił chwilę później, token był wart więcej, niż w momencie, gdy Niemcy zdecydowali się na sprzedaż.
Kolejny sygnał, że kryptowaluty odbudowują się po krachu. Więcej na ten temat znajdziesz tutaj:
Zaufanie do Bitcoina rośnie. „Wczesny sygnał stabilizacji rynku”. Cena BTC w górę?