Rynek kryptowalut jest powoli wygrzebuje się z głębokiego kryzysu, ale są osoby, dla których niskie ceny to niemalże eldorado. Z jednej strony to niedźwiedzie, które grają na spadki. Jednak takie warunki to również ogromna okazja dla osób, które stawiają na gromadzenie BTC. W tej kategorii bezapelacyjnym liderem jest Michael Saylor. Jego Strategy wczoraj ogłosiło kolejne zakupy. Gigant gromadził Bitcoina bez przerwy i wrócił na podium największych posiadaczy tej kryptowaluty. Właśnie wskoczył do TOP 3 największych posiadaczy BTC, a przed nim jest już tylko BlackRock i Satoshi Nakamoto.
Michael Saylor pnie się coraz wyżej
Jeszcze kilka tygodni temu po gwałtownych spadkach kursu Bitcoina, Michael Saylor notował blisko 9,5 mld dolarów straty. Krytycy jego szalonej strategii zacierali ręce, ale ich radość nie trwała długo. Saylor wykorzystał spadki i kontynuował skupowanie BTC.
Spółka Strategy, na czele której stoi Saylor, właśnie stała się drugim największym posiadaczem Bitcoinem, bez względu na kategorię. Na ten moment gigant zgromadził 815 061 BTC o wartości blisko 61,56 mld dolarów. Przed nim jest już tylko BlackRock i legendarny twórca Bitcoina. Gigant z Wall Street posiada około 822 tys. BTC. Z kolei według aktualnych statystyk Satoshi Nakamoto posiada łącznie 1 123 500 BTC.
W ciągu zaledwie miesiąca Michael Saylor awansował z czwartego miejsca na podium rankingu największych posiadaczy Bitcoina. Spółka Saylor przez chwilę wyprzedziła nawet BlackRock, który do tej pory był wiceliderem. Jednak napływy w ramach ETF-ów skutkowały wzrostem zasobów BTC. Różnica nie jest duża. Gigant z Wall Street posiada około 7 tys. BTC więcej.
Okazuje się, że plastikowa zabawka może być lepsza, niż kryptowalut:
Klocki LEGO zdeklasowały kryptowaluty. Ten zestaw zyskał na wartości aż 1413%
Strategy wciąż kupuje i powiększa portfela
Chociaż sytuacja na rynku kryptowalut jest wciąż daleka od oczekiwań większości rynku, to dla graczy takich, jak Michal Saylor, to idealna sytuacja. Bitcoin jest stosunkowo tani, a dla takich gigantów, których strategia skupia się na gromadzeniu, to najlepszy czas na powiększanie zapasów. Jak widać po aktualnych relacjach, Strategy nie marnuje czasu i stale powiększa Bitcoinowy portfel.
W poniedziałek Saylor poinformował na X, że Strategy nabyła 34 164 BTC. W sumie spółka wydała na Bitcoina 2,54 miliarda dolarów. Za każdego płaciła średnio 74 395 dolarów. Po tych zakupach spółka posiada w portfelu 815 061 Bitcoinów. Łącznie gigant wydał na kryptowaluty 61,56 miliarda dolarów. Średnia cena, jaką Strategy płaciła za jednego BTC to 75 527 dolarów.
Genialny szaleniec czy jeździec bez głowy?
Dla jednych Michael Saylor to geniusz, który wykorzystuje okazje do zakupów. Wielu inwestorów traktuje ruchy Strategy, niczym kompas, który pomaga im podejmować decyzje. Jednak nie brakuje również krytyków jego odważnego, a zarazem skrajnie ryzykownego podejścia. Wśród nich jest Peter Schiff.
Popularny ekonomista stwierdził, że „To naprawdę zaczyna być szalone”. Schiff sugeruje również, że gdyby nie przesadne zakupy Saylora, Bitcoin byłby znacznie niżej: „Ciekawe, o ile niżej byłby teraz Bitcoin bez tego całego skupu”. Ponadto Schiff sądzie, że Strategy realizuje plan, który prędzej czy później, zakończy się katastrofą. Jak napisał ekonomista: „Nie da się tego utrzymać w nieskończoność. Załamanie jest nieuniknione. Im większa piramida, tym większe straty, gdy już się to stanie”.
Więcej o krytyce, jak wypowiada Peter Schiff przeczytasz w tekście poniżej: