Gdy rynek kryptowalut tonie w strachu, a inwestorzy wycofują się rakiem, Anthony Scaramucci robi coś odwrotnego. Założyciel SkyBridge Capital ujawnia, że aktywnie dokupuje Bitcoina na spadkach. Przekonuje też, że to właśnie teraz buduje się największe zyski. Nie jest to głos anonimowego influencera z Instagrama. Scaramucci to w końcu były dyrektor ds. komunikacji w Białym Domu i weteran Wall Street z niemal 40-letnim doświadczeniem. A jego prognoza brzmi… ekstremalnie.
Cel: Bitcoin za milion dolarów. Kiedy?
W rozmowie z Scottem Melkerem Scaramucci zdradził, że jego fundusz zakłada scenariusz, w którym Bitcoin osiąga 1 milion dolarów do 2032 roku. Kluczowym elementem tej układanki ma być cykliczność rynku i kolejne halvingi, w tym ten zaplanowany na 2028 rok. „Jeśli masz okazję kupować na tych poziomach, to kupuj” – radzi.
To podejście stoi w kontrze do obecnych nastrojów. Indeks Fear & Greed dla kryptowalut spadł w okolice 5 punktów, czyli poziomu skrajnego strachu. Dla wielu to sygnał do ucieczki. Dla Scaramucciego? Sygnał do wejścia.
„To właśnie wtedy zarabia się pieniądze”
Jego logika jest prosta, ale brutalnie konsekwentna. Jeśli ktoś spędził dekady na rynku, wie, że największe okazje pojawiają się wtedy, gdy większość inwestorów kapituluje. „Nie możesz być nadmiernie pesymistyczny, gdy indeks strachu jest tak niski. To właśnie wtedy zarabia się pieniądze” – tłumaczy.
Jednocześnie przyznaje, że krótkoterminowo Bitcoin może spaść jeszcze niżej. Ale w jego ocenie rynek znajduje się już bliżej dołka niż szczytu.
Co stoi za obecnymi spadkami? Według Scaramucciego kluczową rolę odgrywają długoterminowi hodlerzy. Inwestorzy, którzy trzymali Bitcoina nawet przez 15 lat i zaczęli realizować zyski po przekroczeniu poziomu 100 tys. dolarów. To właśnie ich sprzedaż miała napędzić korektę. Jednocześnie – wbrew wielu opiniom – Scaramucci uważa, że czteroletni cykl Bitcoina pozostaje nienaruszony, a obecna faza jest jego naturalnym elementem.
W którą stronę zmierza Bitcoin? Zobacz, co na ten temat napisaliśmy:
Glassnode wskazuje kluczowy poziom Bitcoina. Kolejna fala paniki czy powrót hossy crypto?
Wysokie ryzyko, jeszcze wyższa wiara
Inwestor sam bez bicia przyznaje, że nie zawsze trafiał z prognozami. Jeszcze w ubiegłym roku oczekiwał ceny 150 tys. dolarów, ale przegapił skalę wyprzedaży przez duże portfele. Mimo to jego zaangażowanie w BTC nie słabnie. Według wcześniejszych deklaracji aż 70% jego majątku jest powiązane z Bitcoinem.
Na dziś Bitcoin handlowany jest w okolicach 68–69 tys. dolarów. Nastroje są słabe, płynność napięta, a inwestorzy ostrożni. Ale krótka historia kryptowalut już zna takie momenty. Kolejna pułapka, czy właśnie punkt, w którym – jak sugeruje Scaramucci – zaczyna się budować kolejny wielki ruch?