Przestępczość zaangażowana w kryptowaluty coraz częściej przenosi się z internetu do świata rzeczywistego. Według najnowszego raportu firmy analitycznej Chainalysis przestępcy coraz częściej wykorzystują porwania, napady na domy oraz inne formy przemocy, aby zmusić właścicieli kryptowalut do natychmiastowego przekazania cyfrowych aktywów.
Eksperci wskazują, że rozwój portfeli typu self-custody, dających użytkownikom pełną kontrolę nad środkami, sprawił, iż część przestępców zaczęła wybierać fizyczne ataki zamiast wyłącznie cyberprzestępstw.
Coraz więcej przestępstw z użyciem przemocy
Jak wynika z raportu Chainalysis, cyberataki nadal odpowiadają za zdecydowaną większość przestępstw związanych z kryptowalutami. W 2025 roku straty wynikające z włamań oszacowano na około 3,4 mld dolarów, oszustw na 17 mld dolarów, a ataków ransomware na około 820 mln dolarów. Jednocześnie rośnie liczba przypadków, w których przestępcy stosują przemoc wobec posiadaczy kryptowalut. Według szacunków firmy tylko w pierwszej połowie 2026 roku zorganizowane grupy przestępcze wyłudziły w ten sposób aktywa o wartości przekraczającej 30 mln dolarów. Jeśli obecne tempo się utrzyma, tegoroczne straty mogą przewyższyć około 58 mln dolarów odnotowane w całym 2025 roku. Autorzy raportu podkreślają jednak, że dane obejmują wyłącznie publicznie ujawnione przypadki, dlatego rzeczywista skala problemu może być większa.
Blockchain nadal pomaga śledzić sprawców i kryptowaluty
Mimo wzrostu liczby brutalnych przestępstw Chainalysis zauważa, że skuteczność takich ataków maleje. Spośród 46 udokumentowanych prób wymuszeń do końca czerwca powodzeniem zakończyło się jedynie 12 przypadków. Oznacza to skuteczność na poziomie około 26%, wobec 49% w 2025 roku i 67% rok wcześniej. Eksperci podkreślają, że każda wymuszona transakcja pozostawia trwały ślad w blockchainie. Dzięki temu organy ścigania oraz firmy zajmujące się analizą łańcucha bloków mogą monitorować przepływ skradzionych środków. Raport wyróżnia trzy główne grupy sprawców. Najmniej doświadczeni przesyłają środki bezpośrednio na scentralizowane giełdy, co ułatwia ich identyfikację. Bardziej zaawansowani wykorzystują zdecentralizowane giełdy, mosty między blockchainami oraz wiele portfeli pośrednich, aby utrudnić śledzenie przepływu aktywów.
Napady na domy i ataki na rodziny stają się coraz częstsze
Według Chainalysis charakter przestępstw również ulega zmianie. Coraz większy udział mają napady na domy, których odsetek wzrósł z 14% wszystkich incydentów w 2025 roku do 37% w pierwszej połowie 2026 roku. Raport wskazuje także na rosnącą liczbę przypadków, w których przestępcy wykorzystują członków rodzin jako sposób wywierania presji na właścicielach kryptowalut. Na początku 2026 roku osoby bliskie ofiarom stanowiły już około 25–30% wszystkich udokumentowanych przypadków. Szczególnie trudna sytuacja panuje we Francji, gdzie od 2023 roku odnotowano największą liczbę publicznie znanych brutalnych przestępstw związanych z kryptowalutami. Według raportu do połowy 2026 roku zgłoszono tam 30 takich incydentów, a francuskie służby prowadzą szeroko zakrojone działania przeciwko zorganizowanym grupom przestępczym. Autorzy raportu podkreślają, że większość ofiar stanowią mieszkańcy swoich krajów, a nie turyści. Może to wskazywać, że sprawcy wcześniej gromadzą informacje o potencjalnych celach, wykorzystując wycieki danych, media społecznościowe, aktywność w blockchainie lub informacje pozyskane od osób trzecich. Więcej o sytuacji w branży piszemy poniżej:
A jednak. Saylor sprzedaje Bitcoina i skupuje własne papiery. Rezerwa BTC Strategy topnieje
Osiem lat odkładania Bitcoinów przepadło w kwadrans. Błąd producenta sprzętu kosztował już 1367 BTC