Kryptowaluty krwawią. Tak źle nie było od dawna

Kryptowaluty i cały rynek z nimi powiązany ponownie znalazł się w defensywie. Bitcoin spadł poniżej 66 000 USD, by następnie odbić w okolice 67 000 USD, ale wciąż pozostaje pod presją sprzedających. Całkowita kapitalizacja rynku skurczyła się o kolejne 50 mld USD, a dominacja BTC osuwa się poniżej 56,5%.

W takich warunkach to altcoiny zwykle cierpią najmocniej — i dokładnie to obserwujemy. Przyjrzyjmy się sytuacji z bliska.

XRP i SOL – mocne kryptowaluty z problemami

Wśród największych projektów szczególnie słabo zachowuje się XRP, który stracił blisko 5% w ciągu doby i znajduje się tuż nad poziomem 1,40 USD. Presja podażowa nasiliła się w momencie, gdy Bitcoin nie zdołał przebić oporu w rejonie 71–72 tys. USD. Gdy lider rynku zawraca, kapitał ucieka z bardziej ryzykownych aktywów. Podobnie wygląda sytuacja Solany, która spadła w okolice 82 USD. To pokazuje, że nawet projekty z silnym ekosystemem i aktywną społecznością nie są odporne na szeroką korektę rynkową.

Ethereum traci 2 000 USD, presja rośnie

Niepokojącym sygnałem jest również zachowanie Ethereum, które ponownie straciło wsparcie na poziomie 2 000 USD. Każda nieudana próba trwałego powrotu powyżej tego poziomu wzmacnia narrację o słabości technicznej rynku. Wśród mniejszych projektów spadki są jeszcze głębsze. Zcash zanotował zjazd o ponad 8%, a coiny takie jak M czy Hash tracą dwucyfrowo. To klasyczny obraz rynku w fazie schłodzenia sentymentu — kapitał redukuje ekspozycję w pierwszej kolejności na bardziej spekulacyjnych aktywach.

Kluczowy poziom

Najważniejszym czynnikiem pozostaje teraz zachowanie Bitcoina. Odrzucenie w rejonie 71–72 tys. USD i zejście poniżej 66 tys. USD pokazało, że niedźwiedzie wciąż kontrolują krótkoterminowy trend. Jeśli BTC utrzyma się powyżej 66 tys. USD i zacznie budować bazę do odbicia, altcoiny mogą szybko odreagować. Jeśli jednak wsparcie pęknie, presja sprzedażowa może się pogłębić, a największe altcoiny – w tym XRP i SOL – pozostaną pod wyraźną presją. Obecny układ techniczny sugeruje ostrożność. Rynek nie wszedł w panikę, ale wyraźnie pokazuje, że kupujący nie mają jeszcze pełnej kontroli.