Kryptowaluty ciągną gigantów na dno. Szykują się spektakularne upadki?

Ostatnie spadki na rynku kryptowalut powiększyły grono osób, które notują straty. Powszechnie uważa się, że tracą głównie osoby nowe i niedoświadczone. Nic bardziej mylnego. Starzy wyjadacze, którzy na co dzień pełnią funkcję ekspertów rynkowych, również podejmują złe decyzje. Najnowsze dane on-chain ujawniły kilka głośnych nazwisk, których portfele mocno się skurczyły. Najwięcej mówi się o takich wielorybach jak Michael Saylor i Tom Lee, ale to nie jedyni wielcy przegrani ostatnich dni.

Kryptowaluty topią dwóch największych graczy w branży

W tym tygodniu posiadacze kryptowalut mocno dostali po kieszeni. Szczególni ci, którzy nie wytrzymali i w panice wyprzedali swoje zasoby, gdy Bitcoin spadła w kierunku 62 tys. USD. Jednak kryzys nie uderza tylko w małych graczy. Wieloryby również obrywają.

W momencie załamania rynek szczególnie uważnie przyglądał się MicroStrategy. Michale Saylor w środku tygodnia przedstawił na X wyniki za ostatni kwartał 2025 roku. Saylor chwali się m.in., że zwiększył zasoby do 713 tys. BTC, a stopa dywidendy MSTR wynosi 11,25%. Jednak zupełnie milczy na temat niezrealizowanych strat. Te, pod koniec tygodnia, już po odbiciu Bitcoin, wciąż są duże i szacowane na około 6,1 mld dolarów.

W podobnie niekorzystnym położeniu znalazł się Tom Lee, który w ostatnich miesiącach agresywnie kupował Ethereum. Spółka wydobywcza Bitmine Immersion Technologies posiada również Bitcoiny. Analitycy szacują, że pod konie tygodnia straty słynnego stratega giełdowego wyniosła 7,5 mld dolarów.

Arthur Hayes wybiera najgorsze kryptowaluty? Trzy strzały i trzy pudła

Jedną z bardziej znanych szerszej społeczności kryptowalut postaci, jest również Arthur Hayes. Chociaż były CEO giełdy BitMex ma kilka grzeszków na koncie, które podważają jego wiarygodność, jego liczba obserwatorów na X i innych platformach pokazują, że wciąż cieszy się sporą popularnością.

Hayes często chwali się swoimi złotymi strzałami, ale rzeczywistość nie jest taka kolorowa, jaką przedstawia nam słynny trader i ekspert. Platforma Lookonchain przyjrzała się bliżej jego portfelowi i wykryła kilka wpadek. Wniosek platformy po analizie jest jeden: „Arthur Hayes zawsze kupuje drogo i sprzedaje tanio!”.

Źródło: X

Z danych Lookonchain wynika, że dokonał trzech zakupów, które na ten moment są mocno nietrafione. Jednym z nich jest Pendle. Hayes kupił 1,2 mln tokenów Pendle za około 2,87 mln dolarów. Dane onchain pokazują, że były CEO BitMex sprzedał na początku tygodnia 327 869 Pendle za 502 tys. USD. W momencie sprzedaży altcoin kosztował 1,53 USD.

Kolejnym pudłem okazała się Ethena. Arthur Hayes nabył swego czasu 15,8 mln tokenów ENA za 3,6 mln USD w momencie, gdy altcoin kosztował 0,23 USD. W ostatnich dniach trader sprzedał 3,6 mln ENA za 499 tys. USD po 0,14 USD za token.

Nieudanym wyborem okazał się również Lido DAO. Miesiąc temu Hayes dokupił 2,3 mln LDO za 1,29 mln USD po 0,56 USD za token. Natomiast w tym tygodniu sprzedał 2,31 mln ENA 980 tys. po 0,42 USD.

Król memecoinów brutalnie zweryfikowany

Na początku tygodnia głośno zrobiło się również o najsłynniejszym propagatorze memecoinów. Murad Mahmudov, były analityk Goldman Sachs, od pewnego czasu przekonywał, że memecoiny zdominują rynek kryptowalut i przewidywał dla nich supercykl. Rzeczywistość brutalnie zweryfikowała jego tezy.

Dane platformy analitycznej Arkham Intelligence ujawniły, że wartość portfela Mahmudova spadła w ciągu ostatnich sześciu miesięcy aż o 86%. W ciągu pół roku z jego portfela wyparowało 58 milionów dolarów. Obecnie jego tokeny są warte około 9,1 mln dolarów. Dla porównania, w lipcu 2025 roku, w szczytowym momencie jego portfel zawiera kryptowaluty o wartości 67 mln dolarów.

W jego portfelu znajdują się m.in. SPX6900, Gigachad, Popcat, Mog Coin oraz APU. Wszystkie te tokeny zanotowały co najmniej 80% spadek w ostatnich tygodniach. Największy spadek wartości spośród tokenów, które posiada Mahmudov, zanotował Retardio. Memecoin spadł w ostatnim czasie o około 90%.