Po bardzo nieudanej pierwszej połowie czerwca, początek tego tygodnia rozpoczął się bardzo obiecująco. Bitcoin i altcoiny wyraźnie odbiły, co przynajmniej na chwilę poprawiło nastroje wśród posiadaczy cyfrowych tokenów. Od niebezpiecznie niskiego poziomu odbił się również Ethereum. Wiele osób zastanawia się teraz, czy wystarczy mu dynamiki, by choćby odzyskać kluczowe wsparcie powyżej 2000 dolarów. Biorąc pod uwagę to co dzieje się aktualne na giełdach, realizacja nawet krótkoterminowych celów wydaje się mocno utrudniona.
Rezerwy Ethereum utrzymują się na najniższym poziomie od dekady
Druga największa kryptowaluta na rynku rozpoczęła nowy tydzień od 6% odbicia. To szybko rozbudziło nadzieje, że altcoin szybko odzyska kluczowe wsparcie na poziomie 2 tys. dolarów. Ethereum dał pozytywny impuls, ale to może być za mało.
Jednym z kluczowych wskaźników dla kursu kryptowaluty jest ten, który informuje o aktualnym stanie rezerw na największych giełdach. Wyraźne załamanie nastąpiło na początku 2026 roku, kiedy w lutym rezerwy ETH na giełdach osiągnęły najniższy poziom od dekady. W kolejnych tygodniach rezerwy dalej spadały. W kwietniu osiągnęły minimum po spadku do 12,06 mln ETH. Po lekkim odbiciu wskaźnik ponownie pokazuje, że rezerwy tego tokena na giełdach stopniały do 12,12 mln sztuk.
Dlaczego ETH nie rośnie?
Takie dane sugerują, że token powinien wystrzelić. Przy takich rezerwach giełdowych Ethereum jest coraz trudniej dostępny. Jednocześnie cena ETH jest stosunkowo niska. Mimo to token stoi w miejscu i nie widać perspektyw na to, by miało się to szybko zmienić. Z jednej strony to efekt odpływu kapitału z rynku. Od krachu całkowita kapitalizacja rynku kryptowalut spadła o blisko połowę – poziomu 4,22 do 2,26 bln dolarów. Co więcej, w drugim kwartale bieżącego roku kryptowalutowe projekty zebrały zaledwie 58 mln dolarów. To aż 85% mniej w porównaniu do analogicznego okresu z 2025 roku.
To może być byczy sygnał, ale trzeba być cierpliwym
Aktualne rezerwy ETH na giełdach sugerują, że rynek powinien doświadczać szoku podażowego, a ceny powinny szaleć. Obecnie nic takiego nie ma miejsca, ale to wcale nie oznacza, że ten stan się utrzyma. W długoterminowej perspektywie niskie rezerwy są uznawane za byczy sygnał. Wskaźnik sugeruje, że użytkownicy wycofują swoje ETH z giełd, by trzymać je w bardziej bezpiecznym miejscu na czas bessy. Prawdopodobnie wrócą, gdy koniunktura się poprawi. Sam fakt, że rynek zamiast sprzedaży wybrał przechowywanie jest w dłuższej perspektywie obiecującym sygnałem.
Więcej tekstów i analiz z rynku kryptowalut, które mogą Cię zainteresować:
Te popularne kryptowaluty rosną w dwucyfrowym tempie. Łączy je jedna rzecz
XRP traci ważne wsparcie. Cena Ripple spadnie poniżej dolara?