Inwestorzy oszaleli? ETFy na Bitcoin przyciągają 458 mln dolarów. Co się dzieje?

Amerykańskie fundusze typu spot oparte na Bitcoin rozpoczęły tydzień mocnym akcentem. W poniedziałek zanotowały 458,2 mln dolarów napływów netto, przedłużając odbicie z poprzedniego tygodnia, gdy do funduszy wpłynęło łącznie 787 mln dolarów. Łączne skumulowane napływy przekroczyły już 55,3 mld dolarów. Co istotne, dzieje się to w momencie rosnących napięć na Bliskim Wschodzie i eskalacji konfliktu wokół Iranu. Mimo niepewności geopolitycznej inwestorzy instytucjonalni nie wycofują się z rynku kryptowalut. Wręcz przeciwnie — wolumen obrotu ETF-ami wzrósł do 5,8 mld dolarów, najwyższego poziomu od początku lutego.

BlackRock na czele napływów do Bitcoin

Największy udział w poniedziałkowych napływach miał fundusz iShares Bitcoin Trust zarządzany przez BlackRock, który przyciągnął 264 mln dolarów. Kolejne miejsca zajęły fundusze Fidelity oraz Bitwise. Pozytywny sentyment objął również inne kryptowaluty. Fundusze oparte na Ethereum przyciągnęły około 39 mln dolarów, a produkty powiązane z Solana i XRP zanotowały mniejsze, ale dodatnie napływy.

Rynek ignoruje napięcia geopolityczne

Bitcoin wzrósł w poniedziałek o około 3%, utrzymując stabilność mimo presji informacyjnej związanej z sytuacją w regionie. Analitycy z CryptoQuant podkreślają, że krótkoterminowi inwestorzy nie wykazują oznak paniki, a presja sprzedażowa wyraźnie słabnie.

Również przedstawiciele branży finansowej zwracają uwagę na zmianę charakteru rynku. Szef VanEck Jan van Eck ocenił w wywiadzie dla CNBC, że Bitcoin może znajdować się blisko lokalnego dna, a dalsza część roku może przynieść stopniowe odbicie.

Instytucje kupują mimo ryzyka

Napływy do ETF-ów sugerują, że duży kapitał traktuje obecną zmienność nie jako sygnał do ucieczki, lecz jako okazję inwestycyjną. W przeszłości konflikty geopolityczne często powodowały odpływ środków z ryzykownych aktywów. Tym razem Bitcoin zdaje się zachowywać bardziej jak aktywo makroekonomiczne odporne na szoki, co może świadczyć o dojrzewaniu rynku kryptowalut. To zaskakująca syuacja, ponieważ do chwili obecnej kryptowaluty reagowały praktycznie na minimalne ruchy powiązane z działaniem chociażby Prezydenta Donalda Trumpa. Dziwi zatem fakt, że sytuacja, która wpływa praktycznie na całą giełdę negatywnie – nie ma odzwierciedlenia w branży krypto.