Hashrate Bitcoina spada o 10%, a rentowność branży wydobywczej do najniższy poziomów historii. „Górnicy kapitulują”

Od październikowego krachu w 2025 roku rynek znajduje się w głębokim kryzysie, który stosunkowo powoli, ale stale się pogłębia. Większość osób zwraca uwagę przede wszystkim na kursy kryptowalut i analizy techniczne, które wyglądają mało optymistycznie. Jednak to nie jedyny wskaźnik, który pokazuje, że rynek znalazł się w kryzysie. Z najnowszych danych wynika, że hashrate Bitcoina, czyli miara całkowitej mocy obliczeniowej wykorzystywanej do przetwarzania i zabezpieczenia transakcji sieci BTC, spadł do 10%, a rentowność górników.

Hashrate Bitcoina zalicza mocny spadek

Większość analityków i zwykłych posiadaczy Bitcoina i innych kryptowalut spogląda głównie na kursy i wykresy techniczne. Jednak to nie jedyne wskaźniki, które warto obserwować. Sporo o obecnej kondycji branży mówią również dane dotyczące sektora wydobywczego.

Peter Todd, twóca Bitcoin Core, w jednym z ostatnich wpisów na X, poinformował, że w ostatnich dniach całkowita moc obliczeniowa BTC na całym świecie spadła o 10%. Prawdopodobnie jest to skutek rosnącego kryzysu na rynku cyfrowych tokenów, który zmniejszył marże zysku dla górników i firm wydobywczych. Jak zauważył Todd „moc obliczeniowa jest ściśle powiązana z ceną Bitcoina”.

Szczegółowe raporty pokazują, że w ciągu ostatnich 90 dni większość górników „skapitulowała”, co skutkowało gwałtownym spadkiem mocy obliczeniowej (hashrate) do poziomu 125,86 T. Dla porównania jeszcze na początku listopada 2025 roku wskaźnik był na poziomie 155,97 T.

Rentowność górników na rekordowo niskim poziomie

O tym, jak duży jest obecne kryzys branży wydobywczej, informuje niedawny raport, który przedstawił Bloomberg. Z danych agencji wynika, że w ostatnim czasie przychody z wydobycia Bitcoina spadły do najniższego poziomu w historii. Koszty energii rosną, a ceny BTC spadają. Dlatego wiele dużych podmiotów z branży wydobywczej, które zajmują się kopaniem Bitcoina, wyłącza sprzęt.

Według analizy firmy Luxury Technology aktualnie tzw. indeks cen haszowania, czyli pokazujący wartość przychodów z wydobycia na jednostkę mocy obliczeniowej, spadł w ostatnim czasie do około 3 centów za terahasz. Dla porównania w 2017 roku wskaźnik był na poziomie 3,50 USD.

Niewykluczone, że kryzys branży wydobywczej jeszcze nie osiągnął ostatecznego dołka. Newhedge prognozuje, że w ciągu najbliższych dwóch tygodni wskaźnik trudności wydobycia spadnie nawet o ponad 13%. Byłby to jeden z największych spadków od 2021 roku, czyli od czasu, gdy Chiny wprowadziły zakaz dla tego sektora.

Spółki wydobywczej nurkują na giełdzie

Gwałtowne spadki cen Bitcoina w zeszłym tygodniu oraz kluczowych wskaźników dla górników doprowadził również do pogorszenia sytuacji spółek wydobywczych na giełdzie. Największe straty przyniosła końcówka poprzedniego tygodnia. Wówczas spółki górnicze zanotowały wyraźne spadki — CleanSpark (10%), Terawulf (8,5%), Mara Holdings Inc. (11%), Riot Platforms Inc. (4,8%).

Harry Sudock, dyrektor ds. biznesowych w CleanSpark, stwierdził, że „spadki są historyczne, większe od czasu wprowadzenia zakazu w Chinach”. Sudock ocenił, że „wynika to z połączenia wyprzedaży i zimowych burz”. Ekspert miał na myśli burze śnieżne, które przeszły przez USA pod koniec stycznia, które powodowały przerwy w dostawach prądu. Ponadto kopanie to energochłonny proces, a przy rosnących cenach prądu i w obecnych warunkach rynkowych staje się zbyt kosztowny dla wielu podmiotów.