Groźby śmierci przez… zakład. Dziennikarz w centrum milionowego sporu na Polymarket

Brzmi jak scenariusz filmu sensacyjnego o kryptowalutach, ale wydarzyło się naprawdę. Dziennikarz Times of Israel znalazł się w centrum internetowej burzy po tym, jak jego krótka depesza o irańskim pocisku… mogła przesądzić o wyniku zakładu wartego miliony dolarów. A przynajmniej tak uznali obstawiający na platformie Polymarket.

Miliony dolarów zależne od jednego zdania

28-letni korespondent wojenny Emanuel Fabian opisał zdarzenie w pobliżu miasta Beit Shemesh. Tam irański pocisk miał uderzyć w otwarty teren. Nikomu nic się nie stało, więc sprawa wyglądała na jedną z wielu krótkich informacji w czasie napiętej sytuacji na Bliskim Wschodzie. Dopiero chwilę później Fabian zrozumiał, że jego wpis wywołał… finansową wojnę w internecie.

Na Polymarket trwał w tym czasie zakład o to, czy 10 marca irański pocisk faktycznie uderzy w Izrael. W pewnym momencie na rynku znajdowało się już kilka milionów dolarów. Tekst Fabiana wyglądał jak potwierdzenie, które dawało zwycięstwo jednej ze stron zakładu.

I wtedy zaczęły się wiadomości. Najpierw uprzejme. Nieznajomi prosili go, aby „doprecyzował” artykuł. Sugerowali, że eksplozja mogła być jedynie fragmentem zestrzelonego pocisku. Potem zrobiło się jednak znacznie gorzej i nieprzyjemnie.

„Masz 90 minut, żeby zmienić kłamstwo”

W pewnym momencie Fabian otrzymał wiadomość na WhatsAppie od osoby podpisującej się jako Haim.

„Masz 90 minut, żeby zmienić kłamstwo” – brzmiał jeden z komunikatów. Nadawca twierdził, że jeśli dziennikarz doprowadzi do przegrania zakładu wartego setki tysięcy dolarów, „zainwestuje tyle samo, żeby go zniszczyć”.

Padła też inna lukratywna propozycja: zmień artykuł, a dostaniesz część wygranej. Fabian przyznał później, że przez moment rozważał edycję tekstu. W końcu chodziło o pozornie mało istotny szczegół. Szybko jednak uznał, że jeśli ustąpi raz, presja będzie wracać za każdym razem, gdy ktoś postawi pieniądze na podobne wydarzenie. Zgłosił więc sprawę policji i opisał całą historię publicznie.

Polymarket reaguje

Platforma Polymarket oświadczyła, że zdecydowanie potępia groźby wobec dziennikarza i że takie działania łamią regulamin serwisu. Firma poinformowała również, że zablokowała konta osób zaangażowanych w sprawę i zadeklarowała przekazanie ich danych odpowiednim służbom.

Jednocześnie przypadek Fabiana rozpalił kolejną debatę o tym, czy prediction markets nie tworzą niebezpiecznych zachęt. Zwłaszcza gdy można obstawiać wydarzenia związane z wojną, polityką czy śmiercią ludzi.