Gigant wytypował kryptowaluty godne uwagi. „Oferują realną wartość”. To nie BTC, ETH ani SOL

Rynek cyfrowych tokenów znalazł się w specyficznym momencie. Zainteresowanie branżą gwałtownie spadło. Jednak pewne dylematy pozostają aktualne zarówno dla doświadczonych uczestników rynku, jak i dla tych, którzy dopiero rozważają wejście. Obie grupy zastanawiają się w jaki sposób ułożyć swój cyfrowy portfel. Interesująco podpowiedź wartą rozważenia i analizy zaproponował właśnie Grayscale. Gigant zarządzający cyfrowymi aktywami wskazał kryptowaluty, które jego zdaniem mają realną wartość.

Na te kryptowaluty stawia Grayscale

Chociaż rynek cyfrowych aktywów przeżywa głęboki kryzys, to jest grupa osób, która uznaje, że to idealny moment na ruch. Doświadczeni gracze oceniają, że to może być dobry moment na zakupy perspektywicznych tokenów. Nowicjusze rozważają od czego zacząć, by nie stracić i coś zyskać. Na takie dylematy nigdy nie ma jednoznacznej i dobrej odpowiedzi. Z intrygującą propozycją przychodzi Grayscale.

Firma, która jest jednym z największych zarządzających aktywami kryptowalutowymi na świecie, przedstawiła pięć tokenów, które jej zdaniem warto mieć na oku. Grayscale zaprezentowała złożoną analizę oraz klasyfikację tokenów ze względu na ich cechy. Jednak ostatecznie wskazała na pięć, którym warto poświęcić szczególną uwagę. Wśród nich znalazły się: Hyperliquid (HYPE), Aave (AAVE), Uniswap (UNI), Sky (SKY) oraz Maple (MAPLE).

Źródło: X/Cointelegraph, data odczytu: 18.06.2026 r. [KLIKNIJ, ABY POWIĘKSZYĆ]

Jak wyjaśnia firma, obserwuje te tokeny, ponieważ są to „protokoły zapewniające realne przychody, zdyscyplinowaną alokację kapitału i przejrzystą ekonomię tokenów oraz radzą sobie lepiej niż flagowe kryptowaluty”. Ponadto Grayscale ocenia, że ich modele biznesowe są dojrzałe. To jeden z elementów, którego poszukują obecnie inwestorzy i jednocześnie jeden z głównych katalizatorów wzrostu w ostatnim czasie.

Bitcoin, Ethereum i pozostałe gwiazdy nic nie warte?

Taka argumentacja na pierwszy rzut oka sugeruje, że topowe kryptowaluty, jak BTC, ETH, czy SOL są przereklamowane i nie warto zawracać sobie nimi głowy. To raczej błędna interpretacja. W swoim raporcie gigant wyodrębnił kilka kategorii cyfrowych tokenów. Wymieniona piątka to altcoiny, które zdaniem firmy będą najlepsze, jeśli poszukujesz przejrzystości oraz wyników.

Z kolei tokeny, takie jak Bitcoin, Zcash, czy Monero według Grayscale przypominają towary. Cechują się ograniczoną podażą, neutralnością, a ich rolą jest magazynowanie wartości. Pod tym względem przypominają metale szlachetne, które wykorzystuje się bardziej do ochrony wartości kapitału, niż generowania zysku.

Natomiast Ethereum, czy Solana trafiły do grupy tokenów o neutralnej infrastrukturze. Tego rodzaju kryptowaluty umożliwiają aktywność i są wartościowe, ale nie są najlepsze do szybkich przepływów. Gigant porównał je do takich produktów jak woda, czy prąd.

Zatem pozostałe kryptowaluty w tym raporcie nie są uznane za gorsze. Po prostu oferują inne cechy. Każdy powinien ustalić własną strategię działania i dopasować do niej właściwe aktywa.

Najnowsze analizy i wiadomości z rynku kryptowalut:

Altcoiny pod presją. Takich danych nie było od 2020 roku

Rajd Hyperliquid dobiega końca? Wieloryb wycofał prawie 90 tys. HYPE z giełd