Cztery lata po jednym z najgłośniejszych bankructw w historii kryptowalut na amerykańską giełdę weszła spółka zbudowana z pozostałości po Celsiusie. Ionic Digital rozpoczęło handel na Nasdaq pod symbolem IOND. Akcje kosztowały podczas pierwszej sesji nawet 62,9 dolara, a spółka została wyceniona na około 2,25 miliarda dolarów.
Z klientów upadłej platformy zrobiono akcjonariuszy
Nie był to jednak klasyczny debiut giełdowy. Ionic wybrało bezpośrednie notowanie, dlatego nie sprzedawało nowych akcji i nie pozyskało z rynku dodatkowego kapitału. Handel umożliwił przede wszystkim sprzedaż udziałów dotychczasowym akcjonariuszom. Wśród nich są tysiące dawnych klientów Celsiusa. Firma zamroziła wypłaty w czerwcu 2022 roku, a miesiąc później złożyła wniosek o ochronę przed wierzycielami. W ramach restrukturyzacji część należących do niej kopalni Bitcoina została przeniesiona do nowej spółki.
Ionic otrzymało więc w spadku sprzęt i infrastrukturę wydobywczą, 195 milionów dolarów w gotówce, dodatkowe środki przeznaczone na rozbudowę obiektów oraz 540 BTC. W zamian około 37 milionów akcji nowej firmy trafiło do wierzycieli Celsiusa. Dla wielu osób nie był to wymarzony sposób odzyskania pieniędzy. Zamiast gotówki lub kryptowalut dostały udziały w niepublicznej spółce, których nie mogły łatwo sprzedać.
Debiut na Nasdaq wreszcie daje im taką możliwość. Nie oznacza jednak, że odzyskali wszystkie straty poniesione po upadku platformy. Część akcjonariuszy może teraz potraktować notowanie jako pierwszą realną okazję do wyjścia z inwestycji, której nigdy dobrowolnie nie wybrali.
Kopalnia Bitcoina przebiera się za firmę od AI
Ionic nie chce już być postrzegane wyłącznie jako kolejny górnik Bitcoina. Spółka rozwija infrastrukturę dla sztucznej inteligencji i obliczeń wysokiej wydajności. To kierunek popularny wśród amerykańskich kopalni krypto, które próbują wykorzystać dostęp do energii, gruntów i centrów danych. W pierwszym kwartale 2026 roku Ionic uzyskało 44 miliony dolarów przychodów. To z wynajmu infrastruktury, bo przychody z wydobycia Bitcoina spadły o 82%, do 7,4 miliona dolarów.
Historia zatoczyła więc osobliwe koło. Firma, która powstała, aby pomóc klientom upadłej platformy odzyskać część pieniędzy, wchodzi na giełdę już jako zakład nie tylko na Bitcoina, ale również na boom AI. Dopiero rynek pokaże, czy z gruzów kryptowalutowego giganta rzeczywiście udało się zbudować wartościowy biznes. Dla dawnych klientów Celsiusa najważniejsze jest jednak coś innego: po latach oczekiwania w końcu mogą sprawdzić, ile naprawdę warte są akcje, które dostali zamiast swoich pieniędzy.
Czytaj więcej w dziale kryptowaluty na Bithub:
Policja rozbiła narkotykową siatkę. Kryptowaluty miały pomagać w praniu pieniędzy
CLARITY Act jednak nie tak szybko? Kurs bitcoina spada
Dogecoin wysyła ważny sygnał. Analitycy wskazują dwa poziomy