Rynek kryptowalut od początku października pozostaje w kryzysie. Panika doprowadziła do likwidacji wielu pozycji i masowych wyprzedaży. Jednak bardziej cierplwi i doświadczeni użytkownicy rynku czekają na budowanie pozycji przed kolejnymi wzrostami. Czy to już ten moment, by zacząć gromadzić Bitcoina? Dwa duże podmioty ogłosiły na początku tygodnia duże zakupy.
Metaplanet kończy przerwę i wraca do kupowania Bitcoina
Ostatnie tygodnie wprowadziły sporo niepokoju co do przyszłości Bitcoina. Kurs największej kryptowalut spadł od ostatniego szczytu o blisko 40 tys. dolarów. Jeszcze kilka miesięcy temu rynek uznałby takie ceny za wyjątkową okazję. Tymczasem token stoi w miejscu, aktywność użytkowników spada, a kapitał sukcesywnie odpływa.
Wygląda na to, że niektórzy postanowili po prostu przeczekać trochę, by upewnić się, czy to na pewno dobry moment na zakup. Metaplent po kolejnej dłuższej przerwie znowu kupuje Bitcoina. Azjatyckie „MicroStrategy” poinformowało 30 grudnia, że kupił Bitcoiny za 375 mln dolarów. W całym czwartym kwartale firma zakupiła łącznie 4279 BTC po średniej cenie 105 412 USD za token.
Jeszcze w połowie roku celeme Metaplent było uzbieranie 10 tys. Bitcoinów. Tymczasem na koniec roku gigant zgromadził w sumie 35 102 BTC. Spółka wydała prawie 3,78 miliarda dolarów i płaciła średnio 107 606 dolarów za jednego BTC.
To kolejny powrót Metaplanet po dłuższej przerwie. Najdłuższa pauza trwała od września do końcówki listopada
Po krótkie przerwie na zakupy wraca też Michael Saylor
W zeszłym tygodniu liczne spekulacje wywołała przerwa od kupowania Bitcoina, którą zrobił Michael Saylor. Przez cały grudzień spółka regularnie kupowała BTC każdego tygodnia. Niektórzy zaczęli spekulować, że spółka ma problemy i zaczyna jej brakować funduszy na kontynuację zakupów. Inni podejrzewali, że Saylor po prostu czeka na kolejne korekty, by dokonać bardziej opłacalnych zakupów.
Okazuje się, że przerwa nie trwała długo, a po ostatnim weekendzie firma potwierdziła kolejny zakup. Na swoim X Michael Saylor poinformował, że MicroStrategy kupiła 1229 BTC za 108,8 mld dolarów, a każdy token kosztował średnio 88,568 USD. Po tych zakupach spółka posiada już 672,497 Bitcoinów, na które wydała ponad 50 mld dolarów. Za każdy token firma płaciła średnio 74,887 USD.
Czy giganci budują pozycję przed kolejnymi wzrostami?
Niektórzy zastanawiają się, czy zakupy, których dokonały obie spółki to sygnał, że czas rozpocząć budowanie pozycji przed ewentualnymi wzrostami w 2026 roku? Wiele osób przyjmuje strategię podążania za największymi graczami. W tym przypadku naśladowanie tych spółek raczej niczego nie sugeruje. Co więcej, nie jest to strategia dla każdego.
Powszechnie wiadomo, że zarówno MicroStrategy, jak i Metaplanet, to spółki, których celem jest gromadzenie jak największej ilości BTC. To oznacza, że te firmy kupują bez względu na aktualne warunki. Trudno zatem na podstawie ich zakupów oceniać, na co mogą się szykować. Ponadto rzadko który inwestor detaliczny może pozwolić sobie na takie ruchy, tzn. kupowanie bez względu na ceny.