Jak zwykle większość obserwatorów skupia się na topowych tokenach, takich jak Bitcoin, Ethereum, czy Ripple. Tymczasem od kilku tygodni coraz lepsze wyniki notuje Zcash. Token prywatność znowu o sobie przypomina i tylko w ujęciu tygodniowym wzrósł o ponad 120%. Niepozorny altcoin, który wyleciał z największych giełd, jest o włos od wskoczenia do TOP 10.
Zcash rośnie o ponad 120%
W ostatnich tygodniach rynek kryptowlaut przypominał rollecoaster. Na początku maja większośc tokenów wyraźnie poprawiała notowania. Jednak ostatni weekend doprowadził do wyzerowania wielu zysków, a straty trzeba odrabiać od nowa. W tym samym czasie rozpędzony ZEC wykręca coraz lepsze wyniki.
W chwili pisania tekstu Zcash kosztuje 674 dolary. To już niemal tyle ile kosztował na ostatnim szczycie 25 listopada (697 dolarów). Tylko w ciągu ostatnich 24 godzin ZEC wzrósł o 17,46%. Z kolei w ujęciu tygodniowym i miesięcznym wartość tokena wzrosła odpowiednio o 17,88% oraz 123,42%. To co wyróżnia altcoin to odczyt wskaźnika YTD (Year To Date). Od początku roku Zcach zyskuje na wartości 31,94%. W tym samym czasie większość topowych kryptowalut jest kilkadziesiąt procent poniżej ATH i ciągu roku notuje dużą stratę.
Kapitalizacja rośnie, a TOP 10 coraz bliżej
Wraz ze wzrostem cen wyraźnie powiększyła się również kapitalizacja ZEC. W momencie pisania tekstu całkowita kapitalizacja projektu wynosi 11,27 mld dolarów. W ciągu miesiąca wzrosła o 124%, a od początku roku o 33,80%. Na ten moment token zajmuje 11. miejsce w rankingu największych kryptowalut pod względem całkowitej kapitalizacji rynkowej. Na ostatnim miejscu w TOP 10 jest Hyperliquid.
Pokonanie HYPE nie będzie łatwe. Ten projekt również jest ostatnio w gazie i w ujęciu tygodniowym rośnie o ponad 30%. Jego kapitalizacja jest aktualnie większa o około w 2 mld dolarów. W branży kryptowalut to nie jest dużo, ale przeskoczenie rywala, który również jest rozpędzony, zadanie jest dużo trudniejsze.
ZEC może za chwilę się przegrzać
Dynamiczny wzrost Zcash to wynik kilku czynników. Przede wszystkim SEC zakończył śledztwo w sprawie Fundacji Zcash. Komisja zakończyła dochodzenie i nie dopatrzyła się żadnych nieprawidłowości. Tym samym obyło się bez żadnych kar. To spowodowało, że token stał się bardziej przejrzysty i wiarygodny dla uczestników rynku kryptowalut. Ponadto wspomniana fundacja przedstawiła raport za I kwartał 2026 roku, który ujawnił, że podmiot posiada spore zabezpieczenie finansowe.
Biorąc pod uwagę fakt, że ATH ZEC to według różnych źródeł od 3191 do 5940 USD, to potencjał na wzrosty jest spory. Z drugiej strony taka sytuacja tworzy zagrożenie. Po takich wzrostach prędzej czy później inwestorzy ruszą po realizację zysków. Wówczas kurs może się załamać. Tak dynamiczne i nagłe wzrosty cen zwykle nie trwają długo i prędzej czy później dochodzi do przegrzania rynku.
ZEC, czyli token, którego nie chcą giełdy, ale pożądają inwestorzy
To co jest zaskakujące w przypadku Zcash, to fakt, że altcoin notuje imponujące wyniki, chociaż największe giełdy od pewnego czasu się go pozbywają. W styczniu 2024 roku całkowicie usunęła go giełda OKX. W czerwcu 2025 roku ZEC zniknął z europejskiej platformy Kriptomat. Zcash spadł również z takich giełd jak Okcoin, Fumbi i Murdex. Na Coinbase jest dostępny, ale nie w każdym kraju. Z kolei Binance umieściła Zcash na liście podwyższonego ryzyka, gdzie trafiają tokeny zagrożone delistingiem (Monitoring Tag).
Wszystko dlatego, że ZEC jest tokenem prywatności, który pozwala ukryć dane takie jak kwoty, czy adresy stron transakcji. To funkcje, które są nieakceptowane przez regulatorów w USA i UE. Przepisy takie jak MiCA w praktyce zmuszają giełdy do usuwania takich tokenów.
Więcej aktualnych wiadomości z rynku altcoinów:
XRP wpadł w „próżnię zmienności”. Jak zareaguje cena Ripple?
Tom Lee łamie swoje postanowienie w sprawie Ethereum. „Atrakcyjna okazja”