Coinquista | Czy skończy tak samo jak BitMarket?

Już od połowy stycznia część klientów polskiej giełdy kryptowalut nie może dostać się do swoich kont. Czy Coinquista skończy jak BitMarket?

Niecałe 3 tygodnie temu Coinquista wstrzymała działalność. Jeszcze 11 lutego, prezes giełdy – Michał Stryjewski przekonywał, że „nie doszło do włamania i/ lub udziału osób trzecich”. To, co stało się na platformie Coinquisty, miało okazać się jedynie tymczasową awarią, która „powstała na skutek błędów programistycznych”. PB napisał wczoraj wieczorem, że spółka nie złożyła do tej pory policji oficjalnego zawiadomienia o tym, co się stało.

„Mogło dojść do kradzieży środków z giełdy”

15 lutego zarząd Coinquisty poinformował na Facebooku, że „środki (…) zostały odblokowane”. Spółka przekonywała, że „prace nad przywróceniem pozostałych funkcjonalności” wciąż trwają. W komentarzach pod postem można było znaleźć informację o tym, że sprawę usterek monitoruje „niezależny software house”, jako że okazało się jednak, że „mogło dojść do kradzieży środków z giełdy”.

W komentarzu z 22 lutego pod wpisem na facebooku czytamy: „sprawę zgłaszamy dziś na policję”. PB ustalił, że Coinquista nie poinformowała do tej pory organów ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Michał Stryjewski tłumaczył, że spółka „chce zgromadzić jak najwięcej dowodów”. W odpowiedzi mailowej na wezwanie do udzielenia wyjaśnień w tej sprawie prezes argumentował, że „bez tego policja niewiele tutaj pomoże, jak sami twierdzą”.

Poszkodowani udali się do KNF

Są wśród klientów Coinquisty tacy, którzy nie czekając na to, co zrobi giełda, postanowili sami wziąć sprawy w swoje ręce. Jedną z nich zajmuje się radca prawny Radosław Nosowski z Kancelarii Nosowski, Siwek i Wspólnicy. Klient prawnika nie może (od 21 grudnia ubiegłego roku, czyli na trzy tygodnie od czasu wyłączenia giełdy) wypłacić blisko 5,2 BTC, ok. 55,6 ETH i prawie 37,2 LTC o łącznej wartości ok. 1,3 mln PLN.

„Mój klient w trakcie kilku rozmów z prezesem spółki usłyszał wykluczające się prawdopodobne przyczyny, uniemożliwiające mu wypłatę kryptowalut, jak np.: prace techniczne związane z wprowadzeniem nowych funkcjonalności giełdy, błąd w kodzie źródłowym, prawdopodobny atak na giełdę i kradzież środków. Do tej pory nie otrzymał klarownej odpowiedzi, dlatego zdecydował się na kroki prawne”informuje Nosowski.

Do KNF-u na Coinquistę doniosło już wiele osób. „KNF poprosiła nas o wyjaśnienia, które oczywiście złożymy w wymaganym terminie” – poinformował prezes giełdy.

Kiedy wszystko wróci do normy? „Prace wciąż trwają, jednak w tym momencie priorytetem jest zbadanie, co się dokładnie stało” – informuje Stryjewski

Masz problem z Coinquista albo z jakąś inną firmą z rynku kryptowalut? Napisz do nas!

Jeżeli i Ty masz kłopot z odzyskaniem swoich kryptowalut z kont na tej czy jakiejkolwiek innej giełdzie, opowiedz nam o tym mailowo wysyłając wiadomość na adres redakcja@bithub.pl.

CoinquistaGiełda KryptowalutScam
Komentarze (0)
Dodaj komentarz