Amerykańskie fundusze spot ETF na Bitcoina zanotowały drugi z rzędu tydzień napływów po blisko dwóch miesiącach wycofywania kapitału. Do trzynastu funduszy wpłynęło netto 75,7 mln dolarów, po 197,4 mln dolarów tydzień wcześniej, a Bitcoin wybił się do 66 tys. dolarów tj. ponad 200-tygodniową średnią kroczącą w okolicy 63 tys. dolarów. Dane wskazują na słabnięcie presji sprzedażowej, ale skala zakupów nadal jest zbyt mała, aby mówić o potwierdzonym powrocie rynku byka.
Najważniejsze wnioski
- Dwa tygodnie dodatnich przepływów kończą ośmiotygodniową serię odpływów, ale łączna wartość nowego kapitału pozostaje niewielka wobec wcześniejszych umorzeń.
- Powrót Bitcoina ponad 200-tygodniową średnią poprawia obraz techniczny, lecz nie zastępuje wybicia ponad krótkoterminowy przedział 60–65 tys. dolarów.
- Strategy przestała automatycznie przeznaczać środki z emisji akcji na zakup BTC, co usuwa z rynku jednego z najbardziej przewidywalnych kupujących.
Dlaczego dwa tygodnie napływów do ETF-ów mają znaczenie?
Napływy do funduszy ETF są dziś jednym z najlepszych wskaźników nastawienia inwestorów korzystających z regulowanego rynku finansowego. Po ośmiu tygodniach odpływów fundusze pozyskały około 197,4 mln dolarów w tygodniu zakończonym 10 lipca, a następnie kolejne 75,7 mln dolarów do 17 lipca. Wcześniejsza seria umorzeń usunęła z produktów około 8,26 mld dolarów, dlatego sam powrót dodatnich przepływów ma większe znaczenie psychologiczne niż sugerowałaby jego nominalna wartość.
Zmiana kierunku przepływów oznacza, że część inwestorów przestała traktować każde odbicie jako okazję do wyjścia z rynku. Nie jest to jednak jeszcze szeroki powrót kapitału. W pierwszym tygodniu lipca z funduszy wycofano ponad 526 mln dolarów, a cały miesiąc pozostawał po dwóch dodatnich tygodniach na minusie.
Dodatkowym ostrzeżeniem jest koncentracja napływów. Znaczną część poprawy wygenerował fundusz iShares Bitcoin Trust firmy BlackRock, podczas gdy produkt Fidelity w jednej z ostatnich sesji odnotował odpływ. Rynek ETF-ów przestał więc wysyłać jednoznacznie negatywny sygnał, ale nie pokazuje jeszcze powszechnej akumulacji obejmującej większość emitentów.
Odbiciu zakupów towarzyszą słabsze nastroje wśród spółek kryptowalutowych, co opisaliśmy w artykule Firmy przestaną akumulować Bitcoina? Ten wskaźnik Strategy to znak ostrzegawczy
Średnia 200-tygodniowa broni rynku, ale nie potwierdza hossy
Bitcoin powrócił ponad 200-tygodniową średnią kroczącą, która znajduje się w rejonie 63–63,3 tys. dolarów. Wskaźnik wygładza krótkoterminowe wahania i jest obserwowany jako długoterminowa granica między utrzymaniem struktury wzrostowej a pogłębieniem bessy. Aktualne dane rynkowe umieszczają tę średnią w pobliżu 63,1 tys. dolarów.
Znaczenie tego poziomu wzrosło po spadku Bitcoina o około 50% od rekordu ustanowionego w październiku 2025 roku. Już w czerwcu analitycy zwracali uwagę, że strefa 60 tys. dolarów łączy psychologiczne wsparcie z przebiegiem długoterminowej średniej. Jej trwałe przełamanie mogłoby skierować uwagę inwestorów w stronę 50 tys. dolarów, natomiast utrzymanie zwiększa szansę na budowanie lokalnego dna.
Powrót ponad średnią kroczącą nie jest samodzielnym sygnałem zmiany trendu. W lutym obrona 60 tys. dolarów doprowadziła jedynie do tymczasowego odbicia, po którym presja sprzedażowa powróciła. Najbliższym testem pozostaje opuszczenie przedziału 60–65 tys. dolarów, w którym Bitcoin poruszał się przez kilka tygodni. Dopiero utrzymanie ceny ponad górnym ograniczeniem, połączone z wyższymi obrotami i dalszymi napływami do ETF-ów, pokazałoby, że popyt jest wystarczająco silny, aby przejąć kontrolę nad rynkiem.
Strategy przestaje być automatycznym kupującym Bitcoina
Poprawa przepływów ETF następuje w momencie, gdy Strategy zmienia sposób zarządzania kapitałem. Spółka sprzedała wcześniej 3 588 BTC za około 216 mln dolarów, wykorzystując środki do finansowania świadczeń związanych z akcjami uprzywilejowanymi oraz odbudowy rezerwy dolarowej. Po transakcji posiadała 843 775 bitcoinów.
W tygodniu zakończonym 19 lipca Strategy pozyskała kolejne 263,5 mln dolarów ze sprzedaży własnych akcji, ale nie przeznaczyła tych pieniędzy na zakup BTC. Rezerwa dolarowa wzrosła do około 3,23 mld dolarów, co potwierdza zmianę priorytetów z maksymalizacji zasobów Bitcoina na zabezpieczanie płynności.
To ważne dla całego rynku. Strategy przez lata była przewidywalnym źródłem popytu, ponieważ emisje akcji i papierów dłużnych niemal automatycznie prowadziły do kolejnych zakupów kryptowaluty. Obecnie część nowego kapitału pozostaje w dolarach, a Bitcoin może zostać sprzedany, jeżeli będzie to potrzebne do obsługi zobowiązań.
Fed i regulacje zdecydują o trwałości odbicia
Największym ograniczeniem dla powrotu instytucjonalnego kapitału pozostają stopy procentowe. Bitcoin nie generuje odsetek, dlatego wysokie rentowności obligacji zwiększają koszt alternatywny jego posiadania. Jeżeli presja inflacyjna utrzyma się, perspektywa bardziej restrykcyjnej polityki Rezerwy Federalnej może ograniczyć napływy do ETF-ów mimo poprawy obrazu technicznego.
Drugim potencjalnym katalizatorem jest amerykańska ustawa CLARITY Act. Projekt ma wyraźniej podzielić kompetencje między regulatorami i określić zasady funkcjonowania giełd, emisji tokenów oraz zdecentralizowanych platform. Większa pewność prawna mogłaby ułatwić instytucjom zwiększanie ekspozycji na cyfrowe aktywa, choć spory dotyczące stablecoinów i nadzoru nadal komplikują prace legislacyjne.
Dla dalszej oceny rynku kluczowa będzie analiza przepływów do funduszy ETF na Bitcoina, zachowanie ceny względem strefy 63–65 tys. dolarów oraz decyzje Strategy dotyczące rezerwy gotówkowej. Obecne dane sugerują budowanie równowagi po silnej przecenie, ale do potwierdzenia nowego trendu potrzebne są większe i bardziej równomierne napływy kapitału. Dwa dodatnie tygodnie zmniejszają ryzyko natychmiastowej kapitulacji, lecz nie wystarczają jeszcze, aby ogłosić koniec bessy.