Ethereum ponownie się rozkręca i dzisiaj kurs wzrósł o blisko 2%, dzięki czemu odzyskał poziom 1900 USD i zakończył sesję powyżej kilku ważnych średnich kroczących. Teraz uwaga większości z nas bez wątpienia przesuwa się w stronę zdecydowanie ważniejszej bariery – 2000 USD. Jeżeli byki zdołają ją przełamać, układ techniczny może zmienić się na znacznie bardziej optymistyczny. Analityk Michaël van de Poppe uważa nawet, że w takim scenariuszu kolejnym większym celem może być 2800 USD. Ile w tym faktów, a ile mitomanii? Przekonajmy się!
Ethereum odzyskuje przewagę
ETH kosztował około 1912 USD, zyskując 1,95% w ciągu dnia. Wcześniej kurs spadł do 1872 USD, jednak kupujący szybko wykorzystali przecenę i doprowadzili do powrotu powyżej psychologicznej granicy 1900 USD. Istotne jest przede wszystkim zachowanie średnich kroczących. Ethereum znalazło się powyżej 20-dniowej średniej przy 1889 USD, 100-dniowej przy 1869 USD oraz 50-dniowej znajdującej się w pobliżu 1845 USD. Jednocześnie RSI wzrósł do 56,5 pkt. Wartość powyżej 50 wskazuje na rosnącą przewagę kupujących, a jednocześnie ETH pozostaje daleko od strefy wykupienia. Problem zaczyna się nieco wyżej.
Tom Lee zwraca uwagę na ważny sygnał
Ciekawy sygnał pojawił się ze strony współzałożyciela Fundstrat i prezesa BitMine Toma Lee. Udostępnił on analizę MacroCRG wskazującą, że Ethereum znajduje się zaledwie około 3,5% poniżej dziennej chmury Ichimoku. ETH nie zdołało zdecydowanie przebić tej strefy od 9 października 2025 roku. Jego odzyskanie mogłoby więc stanowić istotny sygnał technicznego przełamania dotychczasowego marazmu. Przy obecnej cenie wzrost o około 3,5% oznaczałby okolice 1980 USD. Powstaje tym samym wyjątkowo interesująca strefa 1980–2010 USD. W jednym miejscu zbiegają się chmura Ichimoku, psychologiczna granica 2000 USD oraz 200-dniowa średnia krocząca. Samo chwilowe przebicie może jednak nie wystarczyć. Byki potrzebują dziennego zamknięcia i utrzymania ceny powyżej tej strefy.
Short squeeze może pomóc Ethereum
Dodatkowego paliwa może dostarczyć rynek instrumentów pochodnych. Mapa likwidacji CoinGlass pokazuje skupiska lewarowanych pozycji powyżej aktualnego kursu. Najbliższa strefa znajduje się przy około 1925 USD, a znacznie większa pomiędzy 1945 a 1950 USD. Kolejna płynność występuje w pobliżu poziomu 1960 USD. Jeżeli kurs przebije 1925 USD, część krótkich pozycji może zostać zlikwidowana. Przymusowe zamykanie shortów oznacza zakupy ETH, które mogą dodatkowo przyspieszyć ruch. Przebicie 1950 USD mogłoby więc stosunkowo szybko skierować rynek w stronę 1980–2000 USD. Ryzyko istnieje jednak również po drugiej stronie. Duża koncentracja pozycji znajduje się w pobliżu 1860 USD oraz w przedziale około 1835–1855 USD. Utrata 1870 USD może uruchomić likwidacje pozycji długich i pogłębić spadek, który urządzi traderom jeszcze większą kaźnię.
Szansa na wzrost kursu
Michaël van de Poppe zwraca uwagę, że Ethereum tworzy obecnie serię wyższych szczytów i wyższych dołków. Jego zdaniem zwiększa to prawdopodobieństwo wybicia w górę.
Kluczowym warunkiem pozostaje jednak 2000 USD. Po zdecydowanym przełamaniu tego poziomu analityk zakłada możliwość szybkiego ruchu. Pierwszym przystankiem mogłyby być okolice 2200 USD, natomiast w szerszej perspektywie celem byłoby nawet 2800 USD. Scenariusz przeciwny uruchamia się po utracie 1870 USD. Van de Poppe wskazuje w takim przypadku nawet 1700 USD jako potencjalny cel przed kolejną próbą odbicia. Na razie przewaga pozostaje po stronie kupujących, ale trudno jeszcze mówić o pełnym odwróceniu trendu. Na dniach przekonamy się pewnie, czy Van Poppe dokonał sensownej analizy, czy wróżenia z fusów z kawy. Więcej o ETH pisaliśmy też w tym miejscu:
Przed nami przełomowa aktualizacja Ethereum. Te funkcje zmienią zasady gry
Tom Lee idzie na całość. BitMine ma już niemal 5% podaży Ethereum