Ethereum może wkrótce stracić jedno z najważniejszych źródeł korporacyjnego popytu. Bitmine Immersion Technologies, największa spółka skupująca ETH, jest już bardzo blisko realizacji celu zakładającego zgromadzenie 5% całej podaży Ethereum. Jednocześnie tempo zakupów firmy gwałtownie spada. Według najnowszego raportu Bitmine kontrolowało około 4,8% ETH znajdującego się w obiegu.
Co więcej, spółka kontynuowała trwającą 58 tygodni serię zakupów, ale tym razem dokupiła zaledwie 7 391 ETH o wartości około 14,2 mln dolarów. Był to najmniejszy tygodniowy zakup Bitmine w całym 2026 roku. Dla porównania trzeba wskazać, że jeszcze wcześniej spółka potrafiła kupować ponad 100 tys. ETH tygodniowo. Powstaje więc pytanie, co stanie się z ceną Ethereum, jeśli największy korporacyjny nabywca całkowicie wycofa się z rynku po osiągnięciu swojego celu? Sprawdźmy potencjalny scenariusz.
Bitmine ogranicza zakupy Ethereum
Spowolnienie nie jest całkowitym zaskoczeniem. Tom Lee, współzałożyciel Fundstrat odpowiedzialny za strategię finansową Bitmine, już w maju podczas konferencji Consensus w Miami sugerował, że firma zamierza ograniczyć tempo akumulacji. Powód był prosty – Bitmine nie chciało zbyt szybko osiągnąć poziomu 5% całkowitej podaży ETH. Na skutek tego, do czerwca tygodniowe zakupy Ethereum spadły już o ponad 75%. Teraz spółka coraz większą część dostępnego kapitału przeznacza nie na ETH, lecz na skup własnych akcji BMNR. Od lipca Bitmine odkupiło łącznie 19,1 mln swoich akcji. Tylko w ostatnim tygodniu spółka dorzuciła do skarbca 3 mln akcji, wydając na ten cel około 50–58 mln dolarów. To wielokrotnie więcej niż 14,2 mln dolarów przeznaczonych w tym samym okresie na Ethereum. Podobną zmianę widać na rynku Bitcoina. Strategy od Michaela Saylora wstrzymało zakupy BTC od czerwca i zaczęło koncentrować się na własnych papierach wartościowych. Firma sprzedała nawet w ostatnich tygodniach część Bitcoinów, przeznaczając pozyskany kapitał na skup akcji uprzywilejowanych STRC.
Co stanie się z ETH, gdy Bitmine osiągnie 5%?
Według danych Arkham Intelligence (na dzień dzisjeszy) Bitmine zrealizowało już około 96% swojego celu. Firma może więc wkrótce znaleźć się w punkcie, w którym będzie musiała zdecydować o dalszej strategii. Arkham wskazuje trzy potencjalne scenariusze, które mogą mieć miejsce. Bitmine może przekroczyć próg 5% i nadal kupować ETH, może dalej stopniowo ograniczać zakupy albo całkowicie je zatrzymać. Dla rynku najbardziej problematyczny byłby ostatni wariant. Jeżeli największy korporacyjny nabywca Ethereum przestałby regularnie absorbować podaż, rynek utraciłby stałe źródło popytu. Mogłoby to negatywnie wpłynąć przede wszystkim na krótkoterminowy sentyment wobec ETH.
Bitmine nie musi kupować, żeby zwiększać swoje zasoby
Istnieje jednak istotna różnica pomiędzy sytuacją Bitmine i Strategy. Nawet jeżeli Bitmine przestanie kupować Ethereum, nie oznacza to automatycznie rozpoczęcia sprzedaży posiadanych aktywów. Firma stakuje ponad 5 mln ETH za pośrednictwem swojej infrastruktury walidatorów MAVAN. Przy stopie zwrotu wynoszącej około 2,63% ma to generować szacunkowo 257 mln dolarów rocznego przychodu ze stakingu. Oznacza to, że zasoby Ethereum należące do Bitmine mogą rosnąć nawet bez kolejnych zakupów na rynku. Najważniejszym zagrożeniem nie jest więc obecnie możliwość masowej sprzedaży ETH przez Bitmine, lecz zniknięcie potężnego źródła regularnego popytu. Jeżeli firma rzeczywiście zatrzyma akumulację po osiągnięciu 5% podaży, rynek będzie musiał znaleźć nowych kupujących zdolnych wypełnić powstałą lukę. Natura nie lubi jednak próżni, a spółka póki co nie zasypuje gruszek w popiele. Więcej o ETH pisaliśmy poniżej:
Vitalik Buterin wskazuje nowy kierunek Ethereum. Nikogo nie powinien dziwić
Wieloryb Ethereum wrócił po 11 latach. Wydał na ETH 620 dolarów. Ile zyskał?