Eksperci mieli rację co do Bitcoina? „Prawdziwy dołek może być jeszcze przed nami”. To może być punkt zwrotny

Po krachu z października Bitcoin wciąż utrzymywał się na stosunkowo wysokim poziomie. Przez długi czas nie było wiadomo, w jakim kierunku pójdzie rynek. Część ekspertów oceniała, że rynek zmienił się w ostatnim czasie tak bardzo, że tzw. czteroletni cykl Bitcoina nie obowiązuje. Dlatego spodziewali się, że po dłuższej stagnacji rynek znowu pójdzie w górę. Kolejne tygodnie pokazały jednak, że to ci, którzy ostrzegali przed kolejnymi spadkami, mieli rację. Tylko czy to już ostateczny dołek tego cyklu?

Glassnode i CryptoQuant ostrzegają przed kolejnymi spadkami Bitcoina

Wiemy już, że eksperci, jak Ali Martinez, TradingView, czy Julio Moreno z CryptoQuant, mieli rację. Chociaż po krachu Bitcoin sprawiał wrażenie stosunkowo stabilnego aktywa, ostatecznie w ostatnich tygodniach doznał gwałtownych spadków. Od kilku dni token bez powodzenia próbuje przebić opór na poziomie 70 tys. dolarów. Coraz więcej sygnałów sugeruje, że zamiast odbicia, możemy zobaczyć kolejny zjazd kursu.

Glassnode wskazują na strukturalną słabość Bitcoina, a obecne ruchy w przedziale 60 tys.–72 tys. dolarów mogą być tymczasowe. Platforma prognozuje, że BTC może spaść do 55 tys. dolarów. Analitycy Glassone zauważają, że wolumeny spot na Bitcoinie są strukturalnie słabe i niskie. To według ich oceny sprzyja powstawaniu próżni popytowej i przyspiesza realizację strat.

Źródło: CryptoQuant, CoinGape

Ponadto wskaźnik Bitcoin Combined Market Index (BCMI) firmy CryptoQuant coraz bardziej wskazuje na przejście rynku niedźwiedzia w kierunku głębszego krachu cen BTC. To oznacza, że nie obserwujemy tylko zwykłej krótkoterminowej korekty, po której nastąpi odbicie cen. Jak oceniają analitycy CryptoQuant „z perspektywy cyklu, prawdziwe warunki dołka mogą być jeszcze przed nami”.

Ekspert widzą szansę na zjazd do 10 tys. USD. Co go niepokoi?

Na rynku pojawia się coraz więcej sygnałów ostrzegawczych. Julio Moreno, szef działu badań CryptoQuant, wyraził obawy dotyczące wstrzymania wpłat i wypłat klientów przez wspieraną przez Susquehanna Crypto firmę pożyczkową BlockFills. Moreno zwraca również uwagę na odpływ kapitału z EFT-ów powiązanych z Bitcoinem. Niepokoją go również ujemne premie Coinbase, kurczącą się płynność stablecoinów i brak strukturalnych czynników napędzających wzrost.

Komentarz do aktualnej sytuacji Bitcoina zostawił również Peter Schiff. Znany ekonomista i zwolennika złota. W jednym z najnowszych wpisów na X Schiff ocenił, że BTC może spaść do 10 tys. USD. Jak ocenił ekspert: „Patrząc na długoterminowy wykres ceny Bitcoina, wygląda na to, że początkowe wsparcie znajdzie się na poziomie około 10 tys. dolarów”.

Standard Chartered obniża prognozę dla Bitcoina

Nieco bardziej wyważoną perspektywę dla Bitcoina przedstawił Standard Chartered. Bank przez długi czas był bardzo byczo nastawiony do kryptowalut i prognozował niedawno 150 tys. dolarów na ten rok. Jednak sytuacja na rynku zmusiła giganta do zrewidowania swoich przypuszczeń. Geoffrey Kendrick, szef działu badań nad kryptowalutami w Standard Chartered, ocenia, że „W nadchodzących miesiącach będziemy świadkami kolejnych wyzwań i ostatecznej kapitulacji cen aktywów cyfrowych. Sytuacja makroekonomiczna raczej nie będzie sprzyjać, dopóki nie zbliżymy się do  nominacji Kevina Warsha na stanowisko szefa Fed”.

Kendrick prognozuje, że w tym czasie Bitcoin może zanurkować do poziomi 50 tys. dolarów. Jednak, jeśli warunki okażą się bardziej sprzyjające, token może do końca roku wrócić do 100 tys. USD. Kluczowe będzie śledzenie danych na temat amerykańskiej gospodarki oraz napływy do ETF-ów.

Strach na rynku osiąga rekordowe poziomy, ale JPMorgan pozostaje optymistą

Kolejny wskaźnik, który niepokoi ekspertów w ostatnim czasie to tzw. Indeks Strachu i Chciwości. Popularny wskaźnik, który śledzi nastroje inwestorów, w ostatnich dniach oscylował w przedziale od 8 do 5 punktów na 100. Takie odczyty sugerują, że inwestorzy są bardzo niechętni do kupowania i raczej skupiają się na sprzedaży cyfrowych aktywów.

Co ciekawe, pomimo niesprzyjających okoliczności i perspektywie kolejnego krachu, optymistą co do przyszłości Bitcoina pozostaje JPMorgan. Gigant prognozuje, że zaangażowanie instytucji będzie motorem napędowym dla odbicia BTC i całego rynku kryptowalut. Bank oczekuje również, że większa przejrzystość przepisów w USA, głównie postępy w pracach nad ustawą Clarity Act, prawdopodobnie przyspieszą odbicie rynku kryptowalut w tym roku.