Dlaczego cena XRP nie rośnie mimo dobrych fundamentów? Oto trzy ważne powody

Mimo serii pozytywnych wydarzeń wokół XRP — takich jak większa jasność regulacyjna, rozwój firmy Ripple czy uruchomienie ETF-ów — cena coina pozostaje słaba. XRP spadł o ponad 40% od początku roku i około 60% od szczytu na poziomie 3,65 USD. Dlaczego więc rynek ignoruje te fundamenty?

Odpowiedź sprowadza się do trzech kluczowych czynników, które jednocześnie blokują wzrost ceny.

XRP podąża za Bitcoinem

Najważniejszym powodem jest silna korelacja z kypowalutą Bitcoin. XRP porusza się zgodnie z BTC w około 80% przypadków, a jego ruchy są zwykle bardziej dynamiczne. Gdy Bitcoin spada, XRP spada jeszcze mocniej. Obecnie Bitcoin znajduje się w szerokim przedziale 65–75 tys. dolarów i nie wykazuje wyraźnego trendu wzrostowego. Dodatkowo jego dominacja rynkowa utrzymuje się powyżej 58%, co oznacza, że kapitał nie przepływa do altcoinów. W takich warunkach XRP praktycznie nie ma przestrzeni do samodzielnego wzrostu, niezależnie od własnych fundamentów.

Sprzedaż przez inwestorów i wieloryby

Drugim czynnikiem jest ogromna presja sprzedażowa. Od szczytu w 2025 roku duzi inwestorzy sprzedali XRP o wartości około 6 miliardów dolarów. Co więcej, około 60% wszystkich coinów znajduje się obecnie na stracie. To tworzy tzw. „ściany podaży” na kluczowych poziomach cenowych. Gdy cena zbliża się do okolic 1,44 USD, wielu inwestorów sprzedaje, aby wyjść na zero. Kolejne poziomy oporu znajdują się w rejonach 1,58–1,60 USD oraz 1,76–1,80 USD, gdzie kolejne grupy inwestorów czekają na możliwość realizacji strat. Efekt jest prosty — każda próba wzrostu kończy się falą sprzedaży.

ETF-y na XRP nie dostarczają wystarczającego popytu

Trzecim problemem są ETF-y na XRP. Choć początkowo przyciągnęły znaczący kapitał, ich napływy gwałtownie spadły. Z ponad 200 mln dolarów tygodniowo na starcie, obecnie wynoszą mniej niż 2 mln. Więcej o dużych transakcjach na Ripple piszemy tutaj:

XRP pod presją, ale wieloryby dają silny sygnał. Teraz już tylko wyżej?

Dodatkowo aż około 84% inwestycji pochodzi od inwestorów detalicznych, a nie instytucji. To oznacza, że oczekiwana fala dużego kapitału, która miała wesprzeć cenę XRP, wciąż się nie pojawiła.

Co musiałoby się zmienić?

Żeby coin wyszedł z obecnej stagnacji (zakres 1,30–1,50 USD), wszystkie trzy czynniki muszą się poprawić jednocześnie. Bitcoin musiałby wybić się powyżej 75 tys. dolarów, presja sprzedażowa musiałaby się zmniejszyć, a ETF-y zacząć przyciągać większy kapitał instytucjonalny. Dodatkowym katalizatorem może być tzw. Clarity Act, który — jeśli zostanie przyjęty — zapewni trwałą jasność regulacyjną dla rynku kryptowalut. Na razie jednak projekt pozostaje uwięziony między dobrymi fundamentami a realiami rynku, które skutecznie blokują jego wzrost.